Reklama

Płocki Kalejdoskop “Kamerą i Literą” - To jest mój kawałek podłogi

08/05/2003 14:38
Pięć lub dziesięć metrów kwadratowych powierzchni, bez ciepłej wody, gazu. To minimum gwarantowane w mieszkaniach socjalnych o obniżonym standardzie. Tu trafiają osoby, rodziny, które nie są w stanie opłacać czynszów w dotychczas zajmowanych lokalach. Ale i na ten skrawek własnego kąta trzeba czekać w kolejce.O tym, jak miasto jest przygotowane do świadczenia pomocy rodzinom mającym wyrok eksmisyjny rozmawialiśmy w kolejnym programie z cyklu Płocki Kalejdoskop “Kamerą i Literą”. Gośćmi programu byli Stanisław Stańczak, dyrektor Wydziału Gospodarki Mieszkaniowej Urzędu Miasta w Płocku i Ireneusz Grobelny, komornik sądowy. Program poprowadziły Jolanta Głowacka (Tele Top) i Teresa Radwańska (“Tygodnik Płocki”). Jolanta Głowacka. Kilkanaście dni temu zakończył się okres ochronny dla osób, które nie regulują na bieżąco opłat za użytkowanie wynajmowanych lokali. Czy w tym czasie przeprowadził już pan eksmisję na bruk? Ireneusz Grobelny. Trzeba wyjaśnić, że pojęcie eksmisji na bruk jest pojęciem potocznym, oznaczającym eksmisję bez wskazania lokalu socjalnego. W prawie ono nie występuje. W bieżącym roku takiej nie przeprowadzałem. J.G. Ten problem z roku na rok, dotyczy jednak coraz większej liczby osób. I sytuacje, w których rodzina pozostaje z tak zwanym wyrokiem do nikąd, zdarzają się. W każdym przypadku są to dramatyczne sytuacje. Co dzieje się z taką rodziną, ich dobytkiem? I.G. W żadnym rodzaju eksmisji nigdy nie pozostawia się majątku eksmitowanego bez dozoru. Jeżeli podlega on egzekucji, to od razu toczy się egzekucja. Natomiast w każdym przypadku należy spowodować, aby nawet osoba, która z przyczyn określonych w prawie nie ma przysądzonego lokalu socjalnego, była świadoma, że jej majątek do pewnego czasu będzie dozorowany i zabezpieczony. J.G. Płacz dzieci, wynoszenie mebli, w otoczeniu policji czy straży miejskiej, wielokrotnie szarpanina z funkcjonariuszami. Taki jest obraz eksmisji. Czy rodziny, które mieszkają w zadłużonych lokalach, są od razu eksmitowane po wydaniu wyroku? I.G. Procedura ta nie jest tak natychmiastowa jak mogłoby się wydawać. W pierwszej fazie po wszczęciu egzekucji osoba, która podlega eksmisji, musi być zawiadomiona o wszczęciu egzekucji i wezwana do dobrowolnego opuszczenia zajmowanego lokalu. Każdy komornik określa stosowny do okoliczności termin. Następnie wyznacza się dzień przymusowej eksmisji. W tym momencie określa się w jaki sposób zabezpieczyć majątek eksmitowanego. Z pewnością nigdy nie robi się, tego poprzez wystawienie mebli na ulicę. Teresa Radwańska. Z roku na rok skala tego problemu jest coraz większa. Z przyczyn ekonomicznych i trudności na rynku pracy bardzo duża liczba osób nie jest w stanie poradzić sobie z kosztami utrzymania mieszkań. Jak miasto jest przygotowane do radzenia sobie z tym problemem? Stanisław Stańczak. Zgodnie z ustawą o ochronie praw lokatorów, gmina ma obowiązek zapewnić lokal socjalny dla ludzi z wyrokiem eksmisyjnym. Obecnie mamy 263 takie wyroki. Oprócz tego przygotowana jest lista osób oczekujących w kolejce na mieszkanie socjalne. Z uwagi na niskie dochody oraz trudną sytuację materialną nie mają możliwości zajmowania mieszkań o wyższym standardzie. Na tej liście mamy 380 osób. Łącznie na mieszkanie socjalne czeka około 650 osób. T.R. A liczba lokali socjalnych, którymi dysponuje miasto jest zdecydowanie mniejsza od potrzeb. S.S. Miasto w swoich zasobach ma 163 mieszkania socjalne i są one w pełni wykorzystane, wręcz okupowane. Mieszczą się one między innymi w lokalu przy ulicy Otolińskiej 23 (83 mieszkania), Żyznej (12 mieszkań), Miodowej (12 mieszkań). Pozostałe 53 lokale są rozrzucone na terenie miasta. T.R. Wielokrotnie pojawiają się zarzuty, że mieszkania te pozostawiają wiele do życzenia, czy wręcz nie nadają się do mieszkania. A miasto nie robi nic w kierunku, aby przeprowadzić remonty. S.S. Lokal socjalny ma obniżony standard. Dla jednoosobowej rodziny zapewniamy minimum dziesięć metrów kwadratowych, a dla wieloosobowych minimum pięć metrów kwadratowych powierzchni na osobę. Są to mieszkania, które nie muszą mieć mediów typu gaz, ciepła woda, światło. T.R. Biorąc pod uwagę liczbę oczekujących na te mieszkania, jaka jest możliwość pozyskiwania ich dla rodzin eksmitowanych? S.S. Poprzedni zarząd zainicjował budowę lokali socjalnych. Wyznaczono w kilku miejscach lokalizację. Ale z uwagi na bardzo ostre, mocne protesty mieszkańców, pomysł spalił na panewce. Obecnie podjęliśmy inną inicjatywę. Chcemy budować tanie mieszkania komunalne, o powierzchni od 35 do 42 metrów kwadratowych. Taki zresztą jest ogólny trend światowy. Buduje się mieszkania maksymalnie w granicach czterdziestu kilku metrów kwadratowych. Chcemy tam zasiedlać osoby z mieszkań będących w złym stanie technicznym, w ten sposób będziemy odzyskiwali lokale na mieszkania socjalne. Pilotażowo chcemy rozpocząć budowę domu komunalnego, mamy lokalizację przy ulicy Norwida. Aktualnie jest opracowywany projekt. W tym roku ruszymy z budową bloku mającego około dwudziestu czterech mieszkań, o obniżonym standardzie, o powierzchni około od 35 do 42 metrów kwadratowych. Jeżeli to zamierzenie okaże się skuteczne, będziemy podejmowali kolejne działania w tym kierunku. Planujemy budowę kolejnych. Prowadzimy starania o pozyskanie kolejnych lokalizacji przy ulicy Miodowej i Medycznej. T.R. Kwestia zwiększenia liczby mieszkań socjalnych nie rozwiązuje kolejnego problemu. Rodziny te najczęściej nie mają pieniędzy, aby utrzymać i opłacać nawet e lokale o obniżonym standardzie. Co się dzieje w tej sytuacji? S.S. Tu czynsz jest na poziomie połowy najniższego czynszu. Jest to symboliczna opłata 36 groszy za metr kwadratowy. Jeżeli tych ludzi nie stać, a są takie przypadki, koszty z tytułu użytkowania ponosi gmina. T.R. Bardzo ważny jest także aspekt społeczny i socjologiczny tego problemu. Słyszeliśmy, że mieszkańcy protestowali, w momencie, gdy w ich okolicy miały powstać mieszkania socjalne. A przecież nie zawsze są to tak zwane rodziny patologiczne, z marginesu społecznego. S.S. Dlatego uważamy, że nie należy w jednym miejscu tworzyć dużej liczby mieszkań o obniżonym standardzie. Sądzę, że sprawę i problem ten rozwiązuje tworzenie mniejszych enklaw tak jak przy ulicy Żyznej czy Miodowej. J.G. Czy zdarzało się tak, że lokale były celowo zadłużane. W momencie wydania wyroku eksmisyjnego znajdowały się niekiedy pieniądze na uregulowanie zadłużenia? I.G. Orzeczenia dotyczące eksmisji rzadko są określane alternatywnie. Zazwyczaj orzeczenie dotyczy obowiązku opuszczenia lokalu bez podania przyczyn. W związku z tym, jeżeli jest tylko orzeczenie czy sprawa egzekucyjna dotycząca eksmisji, nie żądam zapłaty tylko opuszczenia lokalu. Zdarzają się sytuacje, kiedy powodem eksmisji jest brak opłat za czynsz. Jeśli dana osoba zwróci się do wierzyciela z zapłatą czy obietnicą uregulowania kosztów, to eksmisja może być wstrzymana. Może to być w różnej formie: zawieszenia egzekucji lub nawet umorzenia jej, z możliwością ponownego wszczęcia. J.G. Czy przypadki zawieszenia zdarzają się często? I.G. Każdy z wierzycieli podchodzi indywidualnie do tego problemu. Generalnie jednak przychylają się do tego, by sprawę załatwić ugodowo. S.S. Jeżeli jest wyrok eksmisyjny bez nałożenia na gminę obowiązku zapewnienia lokalu socjalnego, czy pan jako komornik może zmienić tę decyzję? I.G. Jeżeli nie ma orzeczenia czy punktu odnoszącego się w kwestii uprawnienia do lokalu socjalnego, mam obowiązek sprawdzić pewne okoliczności. Ustawa z 21 czerwca 2001 roku, o ochronie lokatorów, nałożyła na komorników sądowych obowiązek sprawdzenia, kogo dotyczy orzeczenie, w którym nie ma nic na temat uprawnienia do lokalu sądowego. Sprawdzamy, czy dana osoba podlega ustawie jako szczególnie chroniona. Dotyczy to kobiet w ciąży, osób małoletnich, rencistów, emerytów uprawnionych do otrzymywania świadczeń z pomocy społecznej, bezrobotnych, niepełnosprawnych, obłożnie chorych. Jeżeli spotykam takie osoby, będące dłużnikami, to zawieszam postępowanie egzekucyjne o eksmisję. Wtedy sąd rozstrzyga, czy taka rodzina podlega uprawnieniu do mieszkania socjalnego. T.R. Są również okoliczności pozwalające na to, by pomimo trwającego okresu ochronnego, eksmisja była przeprowadzona. W jakich okolicznościach może się to zdarzyć? I.G. Okres ochronny nie jest zakazem bezwzględnym. Można wykonać eksmisję w sytuacjach, w których lokal socjalny jest już przydzielony. Poza tym ustawodawca nie obejmuje żadną ochroną osób, które znęcają się nad rodziną. I osób, które stać jest na wynajęcie mieszkań po cenach wolnorynkowych. Ma wysokie dochody, które jej na to pozwolą. J.G. Z roku na rok rośnie bezrobocie, czy liczba takich wyroków składanych u państwa rośnie? S.S. Odczuwalna jest tendencja wzrostowa. W pierwszym kwartale bieżącego roku otrzymaliśmy około stu wniosków eksmisyjnych. Jest to bardzo duża liczba. zanotowała rad Zapraszamy na kolejne wydania programu z cyklu Płocki Kalejdoskop “Kamerą i Literą”, powstającego we współpracy Telewizji Tele Top i Tygodnika Płockiego. Emisje telewizyjne odbywają się w każdy poniedziałek o godzinie 17.45. Pisemną relację nagrania zamieszczamy we wtorkowym wydaniu “TP”.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości