Spotkali się w minionym tygodniu na Starym Rynku w Krakowie, by zagrać hejnały swoich miast. Okazją do tego było otwarcie po czterdziestu latach hejnalicy i udostępnienie jej dla odwiedzających.Mieszkańcy Krakowa i przebywający turyści oraz widzowie programu pierwszego telewizji Polskiej, mogli wysłuchać hejnału Krakowa, Płocka, Katowic, Kielc, Torunia, Lublina. Ale nie tylko. Można było także usłyszeć o najpiękniejszych i najważniejszych zabytkach miast. Opowiadali o nich obecni w Krakowie prezydenci. Płock reprezentowany był przez zastępcę prezydenta Annę Kossakowską. – Podczas kilkudziesięciosekundowego wejścia telewizyjnego starałam się przekazać informacje o tym, co najważniejsze dla Płocka, z punktu widzenia historycznego, czyli największej w Polsce kolekcji secesyjnej. Zachęcałam do odwiedzenia i obejrzenia przepięknych zbiorów. Na tę okoliczność przygotowałam także specjalny strój – zieloną suknię, będącą kopią stroju z tamtego okresu historycznego. Anna Kossakowska, mówiła także o scenie pasowania Bolesława Krzywoustego przez Władysława Hermana na rycerza, którą można oglądać podczas grania hejnału na wieży ratuszowej. I o przepięknej płockiej starówce. Płocki hejnał zabrzmiał w Krakowie jako czwarty z kolei. Jego historia sięga 1937 roku, wtedy został ogłoszony konkurs na hejnał miasta. Muzykę skomponował wykładowca Płockiego Wyższego Seminarium Duchownego ksiądz Kazimierz Starościński. Hejnał był grany od 1945 roku, z małymi przerwami, przez trzydzieści lat, na Wieży Zegarowej. Potem był odtwarzany mechanicznie. Wreszcie po remoncie Ratusza ponownie można słuchać go w wykonaniu hejnalisty. Na zakończenie krakowskiej majówki zabrzmiał hymn Zjednoczonej Europy, w wykonaniu wszystkich obecnych w Krakowie hejnalistów. W połowie czerwca, płocki hejnał zabrzmi tym razem w Lublinie, podczas konkursu hejnalistów. rad Fot. archiwum Urzędu Miasta Na zdjęciu: zastępca prezydenta Anna Kossakowska i płocki hejnalista Hubert Chiczewski.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze