Reklama

Płocki Brat Albert potrzebuje wsparcia

09/02/2016 11:47
Początek nowego roku nie skłania do optymizmu – z dotychczasowych skromnych dotacji przyznawanych przez miasto nie pozostało nic. Etaty wychowawców i terapeuty zostały zmniejszone, a potrzebujących ciągle przybywa. Katolickie Stowarzyszenie Pomocy im. św. Brata Alberta w Płocku działa już ponad 20 lat, prowadzi m. in. akcje dożywiania i wspiera więźniów. Plany na kolejny rok pracy i zrealizowane zamierzenia poznaliśmy podczas spotkania zarządu i gości w siedzibie placówki.
Prezes Stowarzyszenia Anna Kozera określiła miniony rok 2015 jako trudny i pełen napięć, chociaż wszystkie zadania statutowe zostały zrealizowane. Niestety bieżący rok pod względem finansowym też nie przedstawia się najlepiej. Skromne dotacje już się wyczerpały, a nowych nie będzie. Choć pieniędzy jest za mało, ludzi potrzebujących pomocy – coraz więcej.
Na rok 2016 Stowarzyszenie nie otrzymało żadnego wsparcia finansowego na Dom Dziennego Pobytu – wcześniej dostało 22 tys. zł. Na akcję dożywiania „Kromka Chleba”, z której korzysta wiele osób, dotacja spadła do 19 tys. –Wszystkie remonty Stowarzyszenie prowadziło z własnych środków – dodała Anna Kozera. Gdyby nie wolontariusze i młodzi klerycy, którzy pomagają charytatywnie, byłoby źle. Zwłaszcza w sytuacji, gdy etaty wychowawców i terapeuty zostały zmniejszone.
Katolickie Stowarzyszenie Pomocy im. św. Brata Alberta w Płocku jest organizacją dobroczynną, która pomaga osobom bezdomnym, ubogim, potrzebującym wsparcia. Oprócz akcji dożywiania i domu dziennego pobytu prowadzi świetlicę miejską „Oaza”, klub profilaktyki środowiskowej „Nasz krąg”, Centrum Integracji Społecznej dla osób, którym grozi wykluczenie społeczne. Część podopiecznych uczestniczyła w różnych kursach zawodowych, terapiach, spotkaniach. Pewna liczba otrzymała dzięki certyfikatowi ze Stowarzyszenia pracę. Szczególne wsparcie uzyskują więźniowie. Pani Maria Owsik odpowiada na listy osadzonych z całego kraju. – Nie wyobrażam sobie, żeby tak ważna, szlachetna działalność została przerwana – powiedział podczas spotkania biskup płocki Piotr Libera. – Dzielę z panią Anią te trudności, to mnie niepokoi. Kiedy mogę, deklaruję pomoc. Niech ten rok Miłosierdzia zaowocuje dobrymi owocami, potrzebujemy takiego dzieła. Niech wspiera was patron, św. Albert – apelował.
Spotkanie zakończył program kolędowy przygotowany przez podopiecznych „Oazy”. (lesz)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości