Ostatni koncert (22 marca) Płockiej Orkiestry Symfonicznej z pewnością będą długo wspominać melomani. A to za sprawą gościa z Włoch solisty Mario Carbotta i jego czarodziejskiego, złotego fletu.Słuchając Andante na flet Wolfganga Amadeusza Mozarta i Koncertu na flet z orkiestrą Mercadente, podziw dla wirtuozerii artysty mieszał się ze zdziwieniem, że aż tyle niezwykłych dźwięków można było z tego instrumentu wydobyć. Brawa należą się także dyrygentowi Nino Lepore, że zaprosił na płocki koncert tak wybitnego wykonawcę. A repertuar, który usłyszeliśmy dostarczył wyjątkowo pięknej muzyki. Nino Lepore przypomniał bowiem kompozytora, dziś pozostającego niesłusznie w cieniu wielkich Rossiniego i Verdiego a przecież Saverio Mercadente przygotował grunt pod przyszłe sukcesy Verdiego. To on zrewolucjonizował włoską operę, przydając jej większego wyrazu artystycznego i intensywniejszej instrumentacji. Był autorem kilkudziesięciu oper. W 1840 r. objął dyrekcję konserwatorium neapolitańskiego i prowadził ją do końca życia mimo, że w 1862 całkowicie utracił wzrok. W napisanym w 1819 r. Koncercie na flet z orkiestrą pobrzmiewają już klimaty muzyki romantycznej. Solista Mario Carbotta oddał je po mistrzowsku, szczególnie we fragmencie Rondo Russo. Dodajmy, że wybór utworu Mercadente to także ukłon w stronę rodzimych okolic dyrygenta, który jest dyrektorem Orkiestry Symfonicznej w Bari. Nieopodal urodził się właśnie Saverio Mercadente. Koncert rozpoczęła również muzyka włoska – melodyjna uwertura do opery Weksel małżeński G. Rossiniego. W drugiej części usłyszeliśmy muzykę wielkiego Mozarta, romantyczne Andante na flet z orkiestrą i sławną Symfonię Linzką (1783), nie tylko wypełnioną piękną muzyką, ale wydaje się także niosącą przemyślenia na temat naszego życia. Dodajmy, że włoski dyrygent to znany kompozytor muzyki filmowej i telewizyjnej. Orkiestrę poprowadził w sposób klasyczny, a wszystkie instrumenty zabrzmiały bardzo czysto. Czy zaproszenie włoskich muzyków oznacza, że będziemy słuchać i oglądać więcej gości z muzycznego świata Europy? Jeśli tak, dobrze to wróży i orkiestrze i miastu. (lesz) Fot. Andrzej Sitkiewicz
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze