Reklama

Płocka Orkiestra Symfoniczna - Włoskie solo na flet

28/03/2002 13:20
Ostatni koncert (22 marca) Płockiej Orkiestry Symfonicznej z pewnością będą długo wspominać melomani. A to za sprawą gościa z Włoch solisty Mario Carbotta i jego czarodziejskiego, złotego fletu.Słuchając Andante na flet Wolfganga Amadeusza Mozarta i Koncertu na flet z orkiestrą Mercadente, podziw dla wirtuozerii artysty mieszał się ze zdziwieniem, że aż tyle niezwykłych dźwięków można było z tego instrumentu wydobyć. Brawa należą się także dyrygentowi Nino Lepore, że zaprosił na płocki koncert tak wybitnego wykonawcę. A repertuar, który usłyszeliśmy dostarczył wyjątkowo pięknej muzyki. Nino Lepore przypomniał bowiem kompozytora, dziś pozostającego niesłusznie w cieniu wielkich Rossiniego i Verdiego a przecież Saverio Mercadente przygotował grunt pod przyszłe sukcesy Verdiego. To on zrewolucjonizował włoską operę, przydając jej większego wyrazu artystycznego i intensywniejszej instrumentacji. Był autorem kilkudziesięciu oper. W 1840 r. objął dyrekcję konserwatorium neapolitańskiego i prowadził ją do końca życia mimo, że w 1862 całkowicie utracił wzrok. W napisanym w 1819 r. Koncercie na flet z orkiestrą pobrzmiewają już klimaty muzyki romantycznej. Solista Mario Carbotta oddał je po mistrzowsku, szczególnie we fragmencie Rondo Russo. Dodajmy, że wybór utworu Mercadente to także ukłon w stronę rodzimych okolic dyrygenta, który jest dyrektorem Orkiestry Symfonicznej w Bari. Nieopodal urodził się właśnie Saverio Mercadente. Koncert rozpoczęła również muzyka włoska – melodyjna uwertura do opery Weksel małżeński G. Rossiniego. W drugiej części usłyszeliśmy muzykę wielkiego Mozarta, romantyczne Andante na flet z orkiestrą i sławną Symfonię Linzką (1783), nie tylko wypełnioną piękną muzyką, ale wydaje się także niosącą przemyślenia na temat naszego życia. Dodajmy, że włoski dyrygent to znany kompozytor muzyki filmowej i telewizyjnej. Orkiestrę poprowadził w sposób klasyczny, a wszystkie instrumenty zabrzmiały bardzo czysto. Czy zaproszenie włoskich muzyków oznacza, że będziemy słuchać i oglądać więcej gości z muzycznego świata Europy? Jeśli tak, dobrze to wróży i orkiestrze i miastu. (lesz) Fot. Andrzej Sitkiewicz
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości