Nadaję człowiekowi troszeczkę inne, pozawspółczesne wymiary, umieszczam go w przeróżnych sytuacjach nie znajdujących odniesienia w żadnej konkretnej rzeczywistości. Dążę do oddania bujności i swobody życia, jego pełni zawierającej się zarówno w realiach jak i w wizjach ze świata snów i marzeń - mówił Tomasz Sętowski podczas wernisażu swojego malarstwa w Płockiej Galerii Sztuki.Jeśli potraktować dosłownie tytuł jednego z obrazów Sętowskiego, to określenie “w poszukiwaniu miejsc idealnych” - można odnieść do całej twórczości tego wyjątkowego artysty. Z czego bowiem składa się świat obrazów znanego także za oceanem malarza z Częstochowy? Z baśniowych opowieści o dobrych wróżkach i złych czarnoksiężnikach, z fantastyki, z tajemniczej atmosfery, którą tworzą realne postacie i rzeczy, na równi z budzącymi niepokój stworami człekopodobnymi, o ptasich głowach. Dopełniają je wspaniałe pejzaże, uroda portretowanych kobiet i ciągłe odwoływanie się do świata sztuki: malarstwa, literatury, filmu, z których artysta czerpie inspirację, czego przykładem jest choćby obraz Pamięci Federico Feliniego powstały z zauroczenia barokową opowieścią filmową włoskiego twórcy. W wielu płótnach są realne rekwizyty: zegar, szachownica, kostka do gry, ale i fantastyczne postacie jakby z drugiej strony lustra albo z podwodnego świata. - Najpierw malowałem “pod wodą”, stopniowo nabrałem odwagi by wyjść na powierzchnię - powiedział w rozmowie z TP Tomasz Sętowski. Artysta nie odżegnuje się od swojego patrona malarskiego, za którego uważa Beksińskiego, aczkolwiek niepokój jego obrazów różni się od jawnego, ostentacyjnego horroru Beksińskiego. Jerzy Duda Gracz sytuuje go w galerii wybitnych malarzy osobnych, takich właśnie jak: Beksiński, Starowieyski, Maciejewski czy Fałat. Dodajmy, że wszyscy wymienieni mieli swoje wystawy w Płockiej Galerii Sztuki. Na obrazach Sętowskiego sporo jest motywów weneckich, także w kolorystyce. Pojawiają się zatopione statki, latające ryby, maski z weneckiego karnawału, piękne kobiety czekające na powrót żaglowców i mężczyzn z wielkich wypraw. Niekiedy artysta pozwala sobie na żart i tak: zepsuta w niebie pralka automatyczna i telefon komórkowy to sprawka szatana i jego złych zamiarów ukrytych w cylindrze. I wtedy pojawia się sprzedawca dobrych wiadomości, uratuje Anioła od zguby, hipnotyzując kusiciela wzrokiem, niczym bazyliszek (Anioł, diabeł i sprzedawca dobrych wiadomości). Jest jednocześnie Tomasz Sętowski i realistą, i fantastą, stąd pojawiło się określenie realizm magiczny, w które krytycy sztuki włożyli jego twórczość. Artysta uprawia abstrakcję i malarstwo przedstawiające. Nie kryje tajników swego warsztatu i malarskiej wyobraźni. Zdarzało się, że malował obraz przez kilka dni na oczach widzów, tworząc razem z nimi magiczny teatr wyobraźni. Piękno, elegancja, tajemniczy świat ukryty pod wodą i na powierzchni sprawiają, że malarstwo Sętowskiego znajduje wielu odbiorców. Znalazło uznanie także na wystawach w Szwecji, Szwajcarii, Francji i kilkakrotnie na ekspozycji w galeriach Nowego Jorku. Płocka wystawa przyjechała prosto z Kalifornii. Wielu oglądających marzyło, że posiadając taki obraz w domu, można być codziennie w dobrym humorze, bo malarz tworzy piękno rzeczy widzialnych i niewidzialnych. Wystawa Tomasza Sętowskiego czynna będzie jeszcze tylko w tym tygodniu. Kto nie zdążył obejrzeć prac malarskiego iluzjonisty, ma jeszcze szansę w długi majowy weekend. W sam raz na smakowanie sztuki. Lena Szatkowska Fot. z katalogu
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze