20 grudnia, tuż przed północą, płoccy policjanci zatrzymali 26-letniego mieszkańca naszego miasta, który w jednej z restauracji przy ulicy Wyszogrodzkiej zaczął strzelać z nielegalnie posiadanej broni. Od rykoszetu jednego z pocisków została ranna współwłaścicielka lokalu, która zwróciła mężczyźnie uwagę. Miłośnik broni palnej został tymczasowo aresztowany przez płocki sąd, na okres jednego miesiąca. Prokuratura zarzuca mu miedzy innymi posiadanie broni bez zezwolenia.Do całego zdarzenia doszło tuz przed północą. Z relacji poszkodowanej wynika, że tuż przed północą, 20 grudnia, jeden z klientów wyjął pistolet P-64 i zaczął strzelać po ścianach. Kiedy kobieta zwróciła mu uwagę, strzelił w podłogę, obok jej nóg. Rykoszetujący pocisk niegroźnie zranił poszkodowaną. Zaraz po wyjściu z lokalu mężczyzna został zatrzymany przez patrol policji. Warto dodać, że kilka tygodni temu w tym samym lokalu obywatele Armenii zranili nożami dwóch siedemnastolatków. - Znamy już sprawców. Trwają ich poszukiwania – powiedział podinspektor Jan Mańkowski, zastępca komendanta miejskiego policji w Płocku. Policja przewiduje, że Prokuratura Rejonowa wyśle wkrótce za Ormianami listy gończe i ich wizerunki będą wtedy znane każdemu policjantowi w kraju. Zwiększy to szansę na ich zatrzymanie, a w efekcie na ukaranie. Należy dodać, że początkowo działania policji w związku z tą sprawą były bardzo utrudnione ze względu na niechęć świadków zdarzenia do współpracy z organami ścigania, spowodowaną strachem przed zemstą ze strony sprawców. (jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze