Wiele osób, które straciły prawo jazdy, wciąż jeździ po drogach. Sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mają za nic. Często są to kierowcy, którzy stracili uprawnienia za wsiadanie za kółko po alkoholu i, niestety, dalej piją i jeżdżą. To już prawdziwa plaga. Nie ma tygodnia bez komunikatów Komendy Miejskiej Policji w Płocku z informacjami, że podczas kontroli drogowych policjanci trafiali na takie przypadki. W ostatnich dniach „wpadło” na drogach aż 4 pijanych kierowców. Jeden z nich na DK-60 w Świerczynku (gm. Drobin) wjechał w ciężarówkę.
Aż 2 promile alkoholu w organizmie wykazało badanie 33-letniego kierowcy opla, zatrzymanego przez płockich policjantów do kontroli drogowej w poniedziałek, 17 marca. Ale to oczywiście nie koniec jego przewinień.
- W trakcie sprawdzenia okazało się, że mieszkaniec powiatu płockiego ma dożywotni sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, a w przeszłości odbywał już karę pozbawienia wolności za to samo przestępstwo – mówi podkom. Monika Jakubowska z Komendy Miejskiej Policji w Płocku.
Jak podaje, policjanci z Wydziału dw. z Przestępczością Przeciwko Życiu i Zdrowiu wdrożyli postępowanie przyspieszone, dzięki czemu 33-latek trafił na salę sądową. Sąd Rejonowy w Płocku zastosował wobec 33-latka środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu na 2 miesiące.
- Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości i pomimo orzeczonego przez sąd zakazu odpowie w warunkach recydywy – dowiadujemy się w KMP w Płocku.
Mężczyźnie grozi nawet 7,5 roku pozbawienia wolności. Czy jednak będzie to wystarczająca nauczka dla 33-latka?
Kolejny kierowca z promilami i zakazami zatrzymany został na przystanku autobusowym w Brudzeniu Dużym. Pozostawiony tutaj otwarty samochód zwrócił uwagę policjantów z miejscowego posterunku. Szybko znalazł się też jego kierowca. Poruszał się chwiejnym krokiem i zaśmiecał przystanek. W tej sytuacji mundurowi od razu zareagowali. W trakcie sprawdzenia okazało się, że mężczyzna jest poszukiwany do odbycia kary 4 lat pozbawienia wolności m.in. za kradzież. Do tego 62-latek miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie i posiadał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów.
- Mieszkaniec powiatu płockiego przyznał się, że przyjechał samochodem, co zostało potwierdzone również przez świadka. Mężczyzna został zatrzymany i doprowadzony do zakładu karnego – informuje podkom. Monika Jakubowska z Komendy Miejskiej Policji w Płocku.
Do 4 lat więzienia 62-latkowi może dojść kolejnych 5 lat za kierowanie pojazdem pomimo sądowego zakazu.
Surowe konsekwencje czekają również 37-latka kierującego oplem. W minioną niedzielę, 16 marca tuż po północy policjanci z Komisariatu Policji w Gąbinie zatrzymali go do kontroli drogowej. Badanie stanu trzeźwości wykazało ponad 2 promile alkoholu w organizmie mężczyzny. Od kilku miesięcy posiadał on także sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Został zatrzymany przez mundurowych. Funkcjonariusze wdrożyli postępowanie przyspieszone, dzięki któremu mieszkaniec powiatu płockiego już następnego dnia trafił na salę sądową.
- Sąd Rejonowy w Gostyninie orzekł wobec mężczyzny karę bezwzględnego pozbawienia wolności na okres 8 miesięcy, 5-letni zakaz kierowania pojazdami, 10 tys. złotych świadczeń pieniężnych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej oraz 5,5 tys. zł jako przepadek równowartości pojazdu – dowiadujemy się w Komendzie Miejskiej Policji w Płocku.
Podobne konsekwencje czekają również 24-letniego mieszkańca powiatu płockiego, który w poniedziałek, 10 marca doprowadził do groźnego zdarzenia drogowego na DK-60 w m. Świerczynek, gm. Drobin. Przypomnijmy, że pijany kierowca osobówki zjechał ze swojego pasa ruchu i uderzył w nadjeżdżającą scanię. Okazało się, że sprawca miał nie tylko dwa promile alkoholu we krwi, ale też sądowy zakaz kierowania pojazdem. Ale to jeszcze nie wszystko...
– Policjanci wstępnie ustalili, że 24-latek kierujący alfą romeo najprawdopodobniej stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na przeciwległy pas ruchu i zderzył się z ciężarową scanią, którą kierował 45-latek. Na szczęście nikt nie doznał poważnych obrażeń – mówi podkom. Monika Jakubowska z Komendy Miejskiej Policji w Płocku.
Na miejscu natychmiast pojawiły się służby ratunkowe. Przez wiele godzin były też utrudnienia w ruchu. Podczas wykonywanych czynności mundurowi szybko ustalili, że kierowca osobówki w ogóle nie powinien kierować pojazdem.
- Mężczyzna miał blisko 2 promile alkoholu w organizmie i posiadał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, a samochód, którym się poruszał, nie miał przeglądu technicznego oraz ubezpieczenia – informuje Komenda Miejska Policji w Płocku.
Policjanci zatrzymali dowód rejestracyjny pojazdu, a o braku polisy OC poinformowali Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Nietrzeźwy 24-letni mieszkaniec powiatu płockiego został zatrzymany w policyjnym areszcie.
Policjanci z Drobina wdrożyli postępowanie przyspieszone, dzięki czemu mężczyzna został doprowadzony do sądu, gdzie odpowiadał za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości i w sądowym zakazie. Sąd Rejonowy w Sierpcu orzekł wobec kierującego karę jednego roku pozbawienia wolności oraz grzywnę w wysokości 10 tysięcy złotych. Dodatkowo sąd nałożył na mężczyznę dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Wyrok nie jest prawomocny.
- Obecnie okoliczności oraz przebieg zdarzenia drogowego, w którym uczestniczył 24-latek, są przedmiotem policyjnego postępowania – zaznacza podkom. Monika Jakubowska.
Jak podaje, mężczyzna musi się również liczyć z konsekwencjami braku ważnej polisy. To oznacza wysokie kary finansowe nakładane przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG).
- Dodatkowo, jeśli kierowca bez OC spowoduje wypadek, UFG wypłaci odszkodowanie poszkodowanym, ale następnie będzie dochodzić zwrotu kosztów od sprawcy. Może to oznaczać konieczność spłaty nawet kilkuset tysięcy złotych – tłumaczy policjantka.
Reklama
Czy tak surowe konsekwencje, które czekają sprawcę wypadku w Świerczynku, będą ostrzeżeniem dla innych kierowców? Jak pokazują przypadki z kilku ostatnich dni, na drogach wciąż roi się od groźnych przestępców. Policjanci, aby dbać o bezpieczeństwo uczestników ruchu drogowego, cyklicznie prowadzą działania mające na celu ujawnianie kierujących wsiadających za kółko na „podwójnym gazie”, czy eliminowanie z ruchu tych, którzy pomimo orzeczonych przez sąd zakazów nadal decydują się na prowadzenie pojazdów.
- Tacy kierowcy są bardzo dużym zagrożeniem dla innych uczestników ruchu drogowego i często przyczyniają się do różnorodnych zdarzeń drogowych. Aby ograniczyć takie przypadki, policjanci stosują tryb przyspieszony. Oznacza to, że w ciągu maksymalnie 48 godzin od zatrzymania kierowca staje przed sądem – przypomina podkom. Monika Jakubowska z KMP w Płocku.
Reklama
Są więc dla winnych areszty, dotkliwe kary finansowe i wysokie wyroki. Tylko czy jest tylu policjantów, by zatrzymać na drogach wszystkich tych, którzy za kierownicę wsiadać nie powinni?
Fot. KMP w Płocku
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze