Na sześć tygodni przed decydującym referendum w sprawie przystąpienia Polski do Unii Europejskiej, po niemrawej kampanii rządowej, swoją bardzo dynamiczną kampanię rozpoczął prezydent RP Aleksander Kwaśniewski. - Na miejsce inauguracji przedreferendalnej kampanii prezydent wybrał Płock.Jest to zasługa zaproszeń tutejszych prężnie działających środowisk akademickich Szkoły Wyższej im. Pawła Włodkowica, oraz Politechniki Warszawskiej - Szkoły Nauk Technicznych i Społecznych w Płocku, a także Płockiego Towarzystwa Naukowego - powiedział sekretarz stanu Kancelarii Prezydenta RP - Dariusz Szymczycha. W ten sposób Płock z pewnością został wyróżniony. Jednak płocczanie nie dostąpili przywileju powszechnych spotkań z prezydentem. Aleksander Kwaśniewski przekonywał do Unii tylko zaproszonych gości. Płock, choć chwilami opornie, dał się w końcu przekonać. A opuszczając nasze miasto prezydent RP zyskał nowy oręż w walce o słuszną ideę - królewski miecz Bolesława Krzywoustego. Na placu przed halą sportową Szkoły Wyższej im. Pawła Włodkowica, tłumy gromadziły się już na godzinę wcześniej przed przybyciem prezydenta. Jednak jedynie posiadacze zaproszeń, mogli przejść metalowe bramki i skrupulatną rewizję BOR-owików. Z każdym kwadransem ścisk i tłok potęgował się coraz bardziej. - Proszę, jak się ludzie pchają do Unii, żadnej kampanii nie potrzeba - padały komentarze. Każdy choć przez chwilę chciał zobaczyć z bliska prezydenta. To dla wielu był faktyczny powód piątkowej wycieczki do “Włodkowica” i długiego wyczekiwania w tłumie. Na hali trochę spokojniej, choć w powietrzu czuć było podekscytowanie 4 tys. ludzi. Zaproszeni uczestnicy spotkania to reprezentanci środowisk społecznych, politycznych, działacze samorządowi, nauczyciele, lekarze, studenci, mieszkańcy sąsiednich powiatów. Silną grupą zjawiła się płocka lewica. W oddzielnym sektorze około stu dziennikarzy z mediów z całego kraju. Inaugurację kampanii prezydenckiej w wielu stacjach radiowych i telewizyjnych transmitowano na żywo. Uwaga tłumu skupiona była na scenie i telebimach. Elektroniczne reklamy przekonywały hasłami “TAK dla Polski”. W końcu padła zapowiedź. - Proszę państwa, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej - Aleksander Kwaśniewski. Sala zagrzmiała od oklasków. Za prezydentem podążali Józef Oleksy - były premier, przewodniczący sejmowej Komisji Europejskiej, a także członek Parlamentu Europejskiego, Tadeusz Mazowiecki - były premier, polityk związany z naszym regionem, absolwent Małachowianki, Dariusz Szymczycha - sekretarz stanu, oraz Róża Thun - prezes Zarządu Polskiej Fundacji im. R. Schumana. Spotkanie otworzył prezes TNP - Zbigniew Kruszewski. W swym wystąpieniu zaakcentował mocno: - udział w referendum oznacza wybór pomiędzy życiem w Polsce lepiej urządzonej i lepiej rządzonej, zasobniejszej, wykorzystującej po raz pierwszy w swojej historii położenie geopolityczne, a życiem między granicami Unii bez Polski tzn. na Odrze i trudną granicą na Bugu. Oznacza wybór pomiędzy cywilizacją i technologią nowoczesnych krajów Europy, a pozostawaniem coraz dalej za nimi. Później nastąpiła prezentacja filmu o Płocku akcentującego głównie dzieje historyczne miasta, oraz jego główne atuty tj. rozwijający się przemysł, życie akademickie, oraz dobre stosunki z ośmioma miastami partnerskimi. Prezydent RP z zainteresowaniem obejrzał prezentację. W swym wystąpieniu, choć rzadko to jednak nawiązywał do pokazanego materiału, jak również do płockiej marcowej inicjatywy. Nie strzelać do polityków - Społeczność Płocka udowodniła, że chce włączyć się do wielkiej debaty europejskiej, chce przekonać nie tylko swoich mieszkańców, ale także innych w Polsce do głosowania “tak” w referendum. Tu właśnie w marcu rozpoczęła ogólnopolską kampanię inicjatywa obywatelska “TAK w referendum.” Wszystkim animatorom i uczestnikom tej inicjatywy dziękuję. Wiem, że leży wam na sercu dobro waszej ojczyzny - powiedział Aleksander Kwaśniewski. Okazało się, że zanim prezydent przyjechał do Włodkowica, odbył też niezaplanowaną wcześniej wizytę w ORLENIE. - Kiedy wcześniej słyszałem, że ORLEN chce kupić stacje benzynowe w Niemczech, wydawało mi się, że to niemożliwe. Dziś biało-czerwony znak ORELNU jest obecny na rynku niemieckim. Pokazujemy, że Polska jest w stanie sprostać europejskiej konkurencji, ORLEN Płock jest tego znakomitym symbolem - stwierdził prezydent w swoim proeuropejskim wystąpieniu. Mówił też o ważnych dokonaniach podczas swojej prezydentury. Wymienił tu przyjęcie Polski do NATO, co stanowi gwarancję bezpieczeństwa, jakiej od dawna nie mieliśmy, także konstytucję. - Jestem przekonany, że tu w Płocku, gdzie tak wiele jest przykładów postaw patriotycznych, i gdzie tak wiele jest obywatelskich działań, ta idea integracji znajduje zrozumienie i stąd może płynąć sygnał, do całej Polski, aby tej okazji nie zmarnować - mówił Aleksander Kwaśniewski. Prezydent zapewnił jednocześnie, że Polska posiada korzystne zapisy dotyczące okresów przejściowych, które mają chronić najbardziej wrażliwe obszary polskiej gospodarki, dotyczące obrotu ziemią, nieruchomościami, rynku kapitałowego, transportu, przemysłu mleczarskiego, czy farmaceutycznego. Roztoczył też przed zebranymi wizję, co się stanie kiedy Polska powie “nie” Unii Europejskiej. - Czy wtedy mamy rozpocząć rozmowy ze Wspólnotą Niepodległych Państw? Czy mamy być szarą strefą kraju neutralnego? “Nie” w referendum to skazanie Polski na próżnię polityczną, gospodarczą i społeczną, pozostawienie Polski na marginesie Europy. Czego Polsce życzycie? Co chcecie dać swoim dzieciom i wnukom? - pytał. Według prezydenta RP wchodząc do Unii nie zmienimy się, zachowamy swą tożsamość, “zostaniemy razem ze swoim katolicyzmem, dorobkiem historycznym, tradycjami, przywarami, bigosem i oscypkiem”. To też wniesiemy, podobnie jak w wielki potencjał w postaci utalentowanej młodzieży. Na koniec z poczuciem humoru prosił płocczan, by w czerwcowym referendum nie kierować się sympatiami politycznymi, a bardziej maksymą unijnego eksperta Pata Cox’a, który powiedział kiedyś, “nie strzelaj do rządu, będziesz miał jeszcze wiele okazji”. Prezydent stwierdził, że dni w roku jest wiele. Można więc śmiało wyłączyć z niego 7 i 8 czerwca i dokonać w tych dniach wyboru ponadpartyjnego i ponadpolitycznego. - TAK dla Polski, TAK dla marzeń i planów - zakończył przemówienie, uderzając w mównicę. Płock nie do końca na TAK Po prezydencie głos zabrał Tadeusz Mazowiecki. Poruszył zebranych wyznaniem, że przy podpisywaniu dokumentu akcesyjnego w Atenach myślał o Płocku i o jego przyszłości. Ziemia Płocka nie dorównuje, ale wciąż walczy o swoje z Warszawą. Nigdy nie mogła się wybić. Teraz zjawia się szansa nie skoku do raju, ale wyrównania wszystkich podziałów. Płocczanie bądźcie awangardą wejścia Polski do Unii. Ta wypowiedź wywołała burzę braw. Józef Oleksy stwierdził z kolei, że Polska nie powinna bać się zmian, ani tym bardziej wstąpienia do Unii, gdyż “lęki biorą się z kompleksów, do których nie mamy powodów.” Na pytanie rzucone do tłumu, czy jesteśmy za przystąpieniem Polski do Unii, zamiast gremialnego “tak”, grupa osób rzuciła zdecydowane “nie”. Był to nie licząc plakatów w mieście jedyny antyunijny akcent. Spotkanie inauguracyjne w hali zakończyło się wielkim piknikiem na świeżym powietrzu z tradycyjnym polskim i muzyką Płockiej Kapeli Podwórkowej, a prezydent udał się na konferencję prasową. Kartka do prezydenta Podczas spotkania z dziennikarzami prezydent przyznał, że więcej miejsca w swojej kampanii poświęci na likwidowanie obaw Polaków i na bezpośrednie rozmowy, czego szczególnie zabrakło zainteresowanym płocczanom podczas piątkowego spotkania. - Należy też obalać panujące mity, że jeśli przystąpimy do Unii Europejskiej to w maju 2004 roku obudzimy się w nowej rzeczywistości. Bezrobotni będą mieli pracę, biedni będą bogaci itd., itd. I na odwrót, jeśli nie przystąpimy, to nastąpi załamanie gospodarki. Unia to wspaniała szansa i skuteczny mechanizm, wymagający ciągłej pracy - stwierdził prezydent. Odpowiedzi na wiele pytań i wątpliwości w tym temacie przyniesie Polakom 13 mln egz. przygotowanych broszur, rozesłanych losowo do domów. Dodatkowo na ostatniej karcie książeczki umieszczone będą adresy różnych organizacji, które są gotowe udzielać informacji szczegółowych różnym grupom społecznym. Dołączona będzie również pocztówka, z miejscem na konkretne pytanie związane z Unią, zaadresowana do kancelarii prezydenta. - Każdemu zainteresowanemu udostępnimy tekst Traktatu Akcesyjnego na CD. W najbliższym czasie znajdzie się on, jako dodatek do codziennej prasy ogólnopolskiej. Jest to moja inicjatywa i Fundacji Schumana - powiedział Aleksander Kwaśniewski. Miecz Krzywoustego w Politechnice Piątkową wizytę w Płocku delegacja prezydencka zakończyła w Auli Politechniki Warszawskiej- Szkoły Nauk Technicznych i Społecznych. Na spotkaniu, którego gospodarzem był profesor Janusz Zieliński, obecnych było zdecydowanie mniej osób. Przybyły za to władze miasta, powiatu, przedstawiciele biznesu, oświaty i kultury. Mirosław Milewski prezydent miasta Płocka w swoim wystąpieniu zwrócił uwagę na pewną zależność. To właśnie w Płocku zaczęła się Inicjatywa Obywatelska - “TAK w referendum”. To właśnie w Płocku zainaugurowano kampanię prezydencką. Z tego tytułu może każda kolejna kampania powinna mieć swój początek w naszym mieście. Nawiązując do celu wizyty prezydenta RP, Mirosław Milewski stwierdził: “TAK - dla Unii, TAK - dla Polski, ale też TAK dla Płocka, jego rozwoju i dla naszej wspólnej przyszłości”. Starosta Płocki Michał Boszko zwrócił z kolei uwagę na sprawy palące dla ziemi płockiej i na przychylność prezydenta RP w ich rozwiązywaniu. Na czoło wysunęła się oczywiście sprawa płockiego mostu. Druga sprawa, to żeby ORLEN pozostał w Płocku, a nie przenosił się do Warszawy. Aleksander Kwaśniewski zażartował, że po wyszogrodzkim może oddać drugi most - płocki do użytku pod warunkiem, że budowa zostanie skończona przed grudniem 2005 roku, kiedy to kończy się kadencja prezydencka. Poważnie zaś dodał, że z posłem Andrzejem Piłatem sprawę nowego płockiego mostu mają na uwadze, jednak bez zbudowania przez Płock sieci dróg dojazdowych, termin oddania mostu do użytku, będzie się odwlekał w czasie. Obok tematów lokalnych, wiodącym było referendum w sprawie przystąpienia Polski do Unii Europejskiej. - Zostało 6 tygodni. Nie ma rady. Musimy przekonać Polaków, by głosowali na TAK dla Polski - posumował Aleksander Kwaśniewski. Na zakończenie spotkania Mirosław Milewski wręczył prezydentowi RP dar - miecz z brązu i kutego metalu, inspirowany szczerbcem koronacyjnym królów polskich. Miecz wykonała warszawska rzeźbiarka Iwona Jesiotr - Krupińska. To broń pana poprzednika na tronie Polski - Bolesława Krzywoustego. Symboliczny znak władzy, niech stoi na w służbie pokoju i pomoże w zdobyciu odpowiedniego miejsca w Europie. Mile zaskoczony Prezydent Kwaśniewski w geście zwycięstwa uniósł miecz nad głową. Rozległy się brawa. Przed budynek Politechniki podjechały czarne BMW. Ostatnie słowa pożegnań. Prezydent podziękował za wyjątkowo miłe przyjęcie i pozytywną atmosferę. Przez sześć tygodni będzie jeździł po wszystkich województwach ze swoją kampanią. W Płocku udało się niektórych przekonać, w innych pozostawić niedosyt, choć są i tacy, którzy otwarcie mówią o Unii, że “jeśli towar jest dobry, to się sam bez reklamy sprzeda”. Na końcowy i pewny wynik trzeba poczekać do czerwca. Blanka Stanuszkiewicz Fot. Dariusz Ossowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze