Od kilku lat ceny nieruchomości rosną. Jednak okazuje się, że w naszym mieście i tak są one całkiem atrakcyjne, jeśli porównamy je do stawek w innych większych miejscowościach. Jak bowiem podają eksperci z portalu rankomat.pl, w Płocku, który zamieszkuje prawie 120 tys. osób, ceny mieszkań z rynku wtórnego są najniższe w całym województwie mazowieckim.
Eksperci rankomat.pl zestawił w swoim rankingu ceny mieszkań rynku wtórnego z 77 największych miast w Polsce liczących minimum 50 tys. mieszkańców. Ceny pochodzą z portalu nieruchomości adresowo.pl. Płock znalazł się w nim na 25. Miejscu, za Sosnowcem czy Koninem, a przed Chorzowem czy Piłą.
Cena ze metr kwadratowy mieszkania z rynku wtórnego wynosi w Płocku średnio 4829 zł. W całym województwie mazowieckim średnia stawka to 10617 zł, więc jest to prawie o połowę mniej.
Na pierwszym miejscu całego rankinguulokowało się Jastrzębie-Zdrój, gdzie średnia cena za metr kwadratowy to jedynie 3651 zł. Na samym końcu znalazła się – co chyba nie będzie zaskoczeniem – Warszawa (11757 zł). W położonej nieco ponad 100 km od Płocka stolicy jest więc prawie trzy razy drożej. Wyższe stawki mają też inne miejscowości położone w okolicy. We Włocławku to 5085 zł, a w Łodzi – 6268 zł.
Powodów, dla których kupujący wybierają rynek wtórny, jest bardzo wiele. Często poszukują mieszkań w określonej okolicy, gdzie w danym czasie nie powstają nowe bloki. Niektórzy chcąc ominąć wszelkie remontowe niedogodności szukają mieszkania, które będzie już wykończone, a nawet umeblowane. Koszty zakupu lokalu z rynku wtórnego są też niższe, co zachęca wiele osób.
Więcej w kolejnym wydaniu Tygodnika Płockiego.
(jb)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kto chce mieszkać w Płocku?...praca dla wybranych, rodzinki i kolesi. Układy, oszustwa, kumoterstwo, zacofanie. Miałem tą niebywałą nieprzyjemność mieszkać tam wiele lat. Nic dobrego tam nie ma, niczego pożytecznego Was tam nie nauczą. Najlepsi fachowcy za granicą, w większych rozwojowych miastach, a ci co zostali są dojeni na maxa. Ot miasto... taka zakała świata.
Kto chce mieszkać w Płocku?...praca dla wybranych, rodzinki i kolesi. Układy, oszustwa, kumoterstwo, zacofanie. Miałem tą niebywałą nieprzyjemność mieszkać tam wiele lat. Nic dobrego tam nie ma, niczego pożytecznego Was tam nie nauczą. Najlepsi fachowcy za granicą, w większych rozwojowych miastach, a ci co zostali są dojeni na maxa. Ot miasto... taka zakała świata.