Reklama

Płock najpiękniejszym miastem w Polsce? - Wizje, plany i rzeczywistość

24/04/2003 14:19
Na pytanie, czy Płock jest ładnym miastem, niewielu mieszkańców zdecyduje się, by odpowiedzieć twierdząco. Owszem, nie ma żadnych wątpliwości, że jest pięknie położony, ale Starówka ulega degradacji, ulice w centrum wyglądają z roku na rok coraz gorzej, nowe osiedla pełne są prostokątnych potworków. Sporo zastrzeżeń można mieć także do osiedli domków jednorodzinnych, gdzie panuje różnorodność, ale nie mająca nic wspólnego z ładnym wyglądem.Trudno się zatem dziwić, że stale myśli się o tym, by poprawiać przynajmniej niektóre części miasta Na początek te, które mogą być jego wizytówką, czyli ulicę Tumską, na którą każdy turysta musi trafić, skarpę, gdzie z daleka widać tylko niszczejący amfiteatr i ewentualnie Starówkę, gdzie obok ARS-u, domy remontowane są także przez osoby prywatne. W ostatnim czasie głośno było o wizjach architektów, którzy planują, jak przebudować ul. Tumską, amfiteatr i Jagiellonkę. Za sprawą Politechniki Warszawskiej sporo mówiono także, o mającym ewentualnie powstać campusie przy Politechnice. Prezydent miasta Mirosław Milewski w swojej kampanii wyborczej zwracał uwagę o plany przebudowy kąpieliska Sobótka. Słowem projektów dużo, ale czy realnych? Tumska Do końca czerwca powinny być już znane wyniki konkursu na zagospodarowanie ulicy Tumskiej. Okazało się, że jest wielu zainteresowanych, sprzedano aż 35 warunków, szacuje się że powinno być zgłoszonych 10-15 prac. Konkurs dotyczył ul. Tumskiej od placu Narutowicza do Nowego Rynku. - Bo przecież są tam miejsca do wypełnienia, czy przekształcenia, oczywiście zgodnie z zasadami ochrony konserwatorskiej. Chcemy by zabudowa wzdłuż ul. Tumskiej była odnawiana. Głównym problemem dla architektów i konserwatorów jest to, by ustalić właściwe proporcje między przekształceniami zabudowy, a ich modernizacją i utrzymaniem w niezmienionym kształcie. Ta ulica jest na pewnym odcinku, bliżej placu Narutowicza w strefie ochrony konserwatorskiej i tam rygory konserwatorskie muszą być respektowane i oczywiście uwzględniane. Bliżej Nowego Rynku można sobie będzie pozwolić na więcej swobody. - tłumaczy Iwona Wierzbicka, dyrektor Wydziału Urbanistyki, Architektury, Geodezji i Katastru Urzędu Miasta, Z konkursu będą wynikać także inne dane. Przede wszystkim będzie wiadomo, w jaki sposób zmienić posadzkę ulicy, jak ją wyposażyć w małą architekturę i co będzie można zrobić z obiektami, które są własnością gminy. Najprawdopodobniej w lipcu zorganizowana zostanie wystawa pokonkursowa i nie jest wykluczone, że będzie to okazja do spotkań architektów z ludźmi zainteresowanymi wynikami konkursu. - Myślę, że dopiero te spotkania będą okazją do podjęcia decyzji, jak ul. Tumską przekształcić w salon miasta, tak jak zakładaliśmy to, w chwili ogłaszania konkursu - dodaje I. Wierzbicka. Liceum Ogólnokształcące im. Wł. Jagiełły Pisaliśmy na łamach TP o dwóch projektach na rozbudowę Jagiellonki i o tym, że tak zwana opinia społeczna, jest za bogatszym projektem, wykonanym przez firmę Budoplan. Potrzebna była jedynie ostateczna decyzja prezydenta M. Milewskiego, by rozpocząć tę inwestycję, a ukończyć ją (przynajmniej pewien etap), w 2006 roku, na 100-lecie istnienia szkoły. Tymczasem okazuje się, że opracowywane są warunki konkursu na dokumentację projektową na rozbudowę Jagiellonki. - Rozpoczynamy sprawę jakby od początku - tłumaczy I. Wierzbicka. - Jednym z kryteriów oceny opracowań będzie koszt eksploatacji i samej budowy. Do poprzednich rozwiązań były zgłaszane wątpliwości przez przyszłych użytkowników i przez nas, urzędników. Decyzją prezydenta teraz przystąpiliśmy do opracowania warunków konkursu, który zostanie ogłoszony w bardzo krótkim czasie, bo takie są nasze zobowiązania. Jak się okazuje, nawet to opóźnienie nie powinno mieć wpływu na zakończenie, przynajmniej najważniejszych etapów inwestycji. Planowane uroczyste oddanie części budynków na 2006 rok, czyli na jubileusz 100-lecia szkoły, jest nadal realne. Wszystko zależy od zakresu modernizacji, możliwe jest przecież etapowanie inwestycji. W każdym razie jedno jest pewne, projekt Budoplanu nie został ostatecznie zaakceptowany. Amfiteatr O amfitetarze piszemy sporo od wielu miesięcy. Przedstawialiśmy gotowy projekt obiektu, który bez wątpienia mógłby się stać wizytówką miasta. I prawdopodobnie tak będzie, tyle, że nieprędko i nie w takim zakresie, jak o tym wcześniej pisaliśmy informowaliśmy. W marcu została podpisana umowa z zespołem projektowym, który wygrał konkurs na koncepcję rozbudowy, a teraz powstaje projekt budowlany. Amfiteatr ma być na 4 tys. miejsc, zadaszony, przykryty materią zawieszoną na konstrukcji stalowej. Dzięki temu nie tylko większy będzie komfort ludzi, przychodzących na imprezy do amfiteatru, ale będzie je można biletować. Dzięki dachowi będzie można przedłużyć także okres korzystania z amfiteatru. Planowane są jednak spore różnice w projekcie. Amfiteatr będzie miał obniżone zaplecze sceny i zmniejszony program użytkowania. Planowano na przykład garderoby na około 200 osób jednocześnie korzystających z zaplecza, ostatecznie będą na około 80 osób. Oznacza to, że amfiteatr jest przygotowywany na trochę mniejsze imprezy. Na razie zupełnie nie wchodzi w grę taras widokowy, który miał powstać z tyłu amfiteatru, ale - będziemy rozmawiać jeszcze z projektantami - dodaje I. Wierzbicka - by rozważyli taką możliwość, aby w przyszłości, można było ten taras dobudować. Wydaje mi się, że w miarę zagospodarowania nabrzeża Wisły okaże się, że przydałaby się taka winda panoramiczna z widokiem na rzekę. To może być odległe w czasie, ale nie przekreślałabym tego pomysłu. Na razie nie ma takich możliwości finansowych,. ale mam nadzieję, że one się kiedyś pojawią. Początek robót na pewno nie nastąpi w tym roku, planuje się, że całość zostanie wykonana w następnym sezonie budowlanym. Warunkiem jest jednak znalezienie pieniędzy na realizację tej inwestycji. Są czynione starania na zdobycie funduszy pozabudżetowych, nawet przy udziale gminy. Taka inwestycja powinna być realizowana z funduszy zewnętrznych. Prace budowlane powinny być wykonane w ciągu przyszłego roku. Przede wszystkim chodzi o wymianę konstrukcji widowni i przesunięcie sceny. Powiększenie ilości miejsc siedzących powoduje odsunięcie amfiteatru w stronę Wisły, by odciążyć skarpę i by poprawić widoczność sceny z widowni poprzez jej nachylenie. Na następne lata może się też przesunąć zadaszenie budowli. Powodem może stać się jedynie brak środków finansowych. Widownia musi być wykonana w ciągu jednego sezonu, ale pozostałe prace mogą być odłożone w czasie. Rozbudowa amfiteatru nie spowoduje żadnych problemów dla Morki. Pisaliśmy o tym wcześniej, bowiem projektant przewidywał przesunięcie klubu, by ułatwić dostęp do amfiteatru Teraz w planach nie ma takiego pomysłu. Kąpielisko Sobótka Niestety na ten temat niczego się nie dowiedzieliśmy, choć w czasie kampanii prezydent miasta przedstawiał swoje plany. - Na razie pan prezydent o szczegółach propozycji z nami, urzędnikami nie rozmawiał - kończy rozmowę I. Wierzbicka. Jola Marciniak Fot. D. Ossowski Projekt rozbudowy Jagiellonki został odłożony na półkę.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości