Tylko na wypłatę jednoprocentowych dodatków motywacyjnych pozwalają tegoroczne fundusze Urzędu Miasta. Nie została ona zaakceptowana przez przedstawicieli nauczycielskiej „Solidarności”. Jednak, podczas odbywającej się 28 grudnia sesji budżetowej, radni w wyniku głosowania przyjęli tę propozycję zarządu.Przypomnijmy, że w listopadzie ubiegłego roku, prowadzone były w tej sprawie negocjacje. Uczestniczyli w nich przedstawiciele samorządu i związkowej „Solidarności”. - Odbyły się dwa spotkania: 8-go, kiedy zaproponowano możliwość 3% dodatku i 16 listopada, kiedy już była ponownie propozycja 1%. W tej sytuacji nie udało się dojść do porozumienia. Nasza propozycja to był powrót do stawki 7,5% dodatku motywacyjnego dla nauczycieli w płockich szkołach. Przedstawiciele zarządu utrzymywali, że miasta nie stać na więcej niż zagwarantowanie jednoprocentowego dodatku. Ustaliliśmy, że do sprawy wrócimy podczas kolejnych rozmów. Miały one odbyć się jeszcze przed sesją budżetową - powiedział Marek Krysztofiak, przewodniczący Międzyzakładowej Komisji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” w Płocku. Kolejne negocjacje, mimo wcześniejszych zapowiedzi, nie doszły do skutku. W tegorocznym projekcie budżetu znalazła się jednoprocentowa propozycja zarządu. I taka została przyjęta przez radnych. - Po ostatnim spotkaniu z przedstawicielami związkowej „Solidarności” nauczycielskiej podpisaliśmy protokoł rozbieżności. Do sprawy wrócimy, w momencie uzyskania możliwości finansowych, pozwalających na ewentualną podwyżkę dodatku motywacyjnego - powiedział wiceprezydent Zygmunt Buraczyński. Obecny dodatek, na poziomie jednego procenta, oznacza, że płoccy nauczyciele w tym roku będą otrzymywali motywacyjne, przysłowiowe grosze. Jak wiadomo wysokość dodatku motywacyjnego jest uzależniona od pensji zasadniczej. Maksymalnie może on zatem wynosić brutto 14 złotych. Do nauczyciela trafi więc netto kwota około ośmiu złotych. W przypadku mniejszego wynagrodzenia zasadniczego będzie on automatycznie jeszcze niższy. Dodatkowo przyjęto stanowisko, że dodatek ten może być przydzielony na okres maksymalnie czterech miesięcy. Według Marka Krysztofiaka, brak kolejnych konsultacji w tej sprawie, mimo wcześniejszych zapowiedzi, to ewidentne złamanie przyjętego wcześniej regulaminu. – Poza tym, w protokole był zapis, że dodatek motywacyjny może być wypłacany minimum przez cztery miesiące. Okazuje się, że ustalono bez konsultacji i wbrew przyjętemu regulaminowi, że będzie płacony tylko cztery miesiące. Zastanawiamy się, po co w takiej sytuacji był przyjmowany regulamin? Jak poinformował nas wiceprezydent Zygmunt Buraczyński, miasto nie ma obecnie możliwości finansowych gwarantujących zwiększenie dodatku motywacyjnego. - Z pewnością nie do kwoty 7,5%. Obecnie podjęliśmy decyzję o zaciągnięciu kredytu, w kwocie ponad 5 milionów złotych, na uregulowanie zobowiązań wynikających ze znowelizowanej Karty Nauczyciela. Ministerstwo nie przekazało nam bowiem dotychczas należnych środków finansowych na realizację tego zadania. Poza tym, nie wiemy, w jakiej wysokości zostanie przekazana tegoroczna subwencja oświatowa. Zdaniem wiceprezydenta Buraczyńskiego, jeżeli będzie ona przekazana w zapowiadanej kwocie, to nie jest wykluczone, że zostanie podjęta decyzja o przesunięciu środków na podwyżkę dodatku motywacyjnego, do wysokości trzech procent. - Do sprawy będziemy mogli wrócić w momencie przekazania nam funduszy – dodał odpowiedzialny za sprawy oświaty w mieście – wiceprezydent. rad
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze