29 września na parkiety wybiegną dziewczęta biorące udział w rozgrywkach I ligi piłki ręcznej. Dwa miesiące wcześniej zawodniczki AZS AWF Jutrzenka Płock rozpoczęły przygotowania do sezonu. Będzie on trudny, bo po reorganizacji I ligi kobiet zamiast dwóch grup będzie tylko jedna.
Płocczanki, podopieczne trenera Jarosława Stawickiego, rozpoczęły przygotowania 24 lipca na własnych obiektach. Od 6 do 15 sierpnia przebywały na zgrupowaniu w Łącku, w tym samym czasie, gdy trenowali tam zawodnicy najlepszej na świcie drużyny piłki ręcznej mężczyzn THW Kiel. – Mijaliśmy się bardzo często, ale chętnie podpatrywaliśmy metody pracy trenera Alfreda Gislasona – opowiada J. Stawicki. – A było na co popatrzeć. Raz wspólnie trenowaliśmy na stadionie. Gdy nasze dziewczęta biegały, to koledzy z Niemiec się za nimi oglądali, ale trudno się dziwić, przecież płocczanki są najładniejsze w I lidze.
Po powrocie ze zgrupowania drużyna wzięła udział w turnieju w Tczewie. – To było dla nas doskonałe doświadczenie, bo naszymi rywalkami były silne ekipy z ekstraklasy: Start Elbląg, czwarta polska ekipa żeńskiego szczypiorniaka Politechnika Koszalin, Sambor Tczew i Kościerzyna – mówi trener. – Graliśmy systemem „każdy z każdym” i zajęliśmy ostatnie miejsce, ale nie pojechaliśmy tam zdobywać laury, tylko się nauczyć i zobaczyć, jak daleko nam do ekstraklasy. Okazało się, że czeka nas daleka droga i dużo pracy. Na nasze usprawiedliwienie dodam, że jesteśmy na innym etapie przygotowań niż drużyny z ekstraklasy. Wróciliśmy z obozu po ciężkich treningach, a rywalki za chwilę wychodzą na boisko walczyć o ligowe punkty. Do tego dodać trzeba różnicę w warunkach fizycznych. Biorąc to wszystko pod uwagę, trzeba zaznaczyć, że wcale nie wypadliśmy źle. Mecz z Tczewem był wyrównany, zabrakło tylko skuteczności. Na pięć sytuacji moje zawodniczki pięć razy rzuciły w słupek i ta część spotkania zakończyła się wynikiem 10:7. Trener zapewnia, że wynik nie był tu najważniejszy, ale chodziło o przetarcie się w meczach z wyżej notowanymi rywalkami. Najbardziej żal przegranego meczu z ekipą z Kościerzyny, czyli drużyny z zaplecza ekstraklasy, ale wtedy zabrakło, jak to określił trener, paliwa.
W ostatnich tygodniach przed rozpoczęciem rozgrywek ligowych (29 września) dziewczęta będą trenowały już tylko na płockich obiektach, czyli w hali Chemika, na siłowni przy ZST 70 oraz na stadionie miejskim.
Piłkarki ręczne występujące w ekstraklasie 8 września rozpoczną rozgrywki ligowe, a od 7 do 9 września w Płocku odbędzie się jedyny turniej w kraju dla żeńskich zespołów I ligi. Dziewczęta grać będą w hali Chemika, rozpoczną rywalizację w piątek w godzinach popołudniowych, a zakończą w niedzielę.
Swój udział w zawodach zapowiedziały następujące ekipy: Kościerzyna, SMS Gliwice, UMCS Lublin, AWF Warszawa, MMTS Kwidzyn i oczywiście ekipa AZS AWF Jutrzenka Płock. Zespoły zagrają systemem „każdy z każdym”, w sumie zostanie rozegranych 15 meczów. Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze