Reklama

Płocczanin skarżył się na hałas ze Stanisławówki. Apel Jasnogórski został wyłączony...

09/12/2020 16:01

Nasz czytelnik nie ukrywa, że jest człowiekiem starszym, który musi mieć czas na wypoczynek i na sen. Mieszka blisko Stanisławówki, co – jego zdaniem - uniemożliwia mu spokój. Według niego salezjanie zbyt często i zbyt głośno informują wiernych o tym, co dzieje się lub będzie się dziać w kościele.

Pan Wiesław napisał do redakcji list. „Liczący około sto tysięcy mieszkańców Płock ma 19 kościołów i placówek modlitewnych rzymsko – katolickich. Jest tu Katedra, Wyższe Seminarium Duchowne, siedziba biskupa i w budowie okazałe sanktuarium Bożego Miłosierdzia. Jak z powyższego wynika, nasycenie miasta placówkami dbającymi o duchowość obywateli jest dość duże” - rozpoczyna uzasadnienie swojej prośby o zmianę zwyczajów.
A prośba dotyczy jednego z największych płockich kościołów, mogący pomieścić około 500 wiernych. Pan Wiesław nazywa obiekt okazałym, ale to nie kościół jest dla niego problemem. 
„Na wyróżnienie zasługuje jego zarządca, a to ze względu na szczególne umiłowanie do ogłaszania swojej bytności przy pomocy potężnych głośników i wzmacniaczy rozmieszczonych na kopule świątyni. Już od godz. 6.30 dzwony zwołują wiernych z okolicznego blokowiska. W południe wydzwaniane są kuranty, w święta okolicznościowe pieśni, no i donośne kazania głoszone z ambony” - wylicza kolejne „dźwięki” dochodzące ze Stanisławówki.
I dodaje, że od września repertuar owych dźwięków wzbogacony został o jeszcze jeden szczególny. „Otóż o godz. 21.00 podrywa do boju parafian przeraźliwy dźwięk trąbki, wygrywającej przez pięć minut Apel Jasnogórski. Nie pomaga zamykanie okien, wzmocnienie głosu jest tak duże, że przenika przez ściany budząc z pierwszego snu głównie osoby starsze, które jesienią wcześniej idą spać. Ja należę do tej grupy, mam 78 lat” - zdradza pan Wiesław.
Nasz czytelnik zapewnia, że nie pisał najpierw do redakcji, tylko rozpoczął negocjacje z księdzem proboszczem. „Zapytałem, jak długo to trąbienie będzie emitowane, wtedy otrzymałem odpowiedź: „po wsze czasy, dziwię się, że nikomu to nie przeszkadza, tylko tobie”. Ręce mi opadły. W linii prostej od Stanisławówki mieszkam około 500 m. Wychodzi na to, że będę musiał zmienić miejsce zamieszkania, żeby nie zrywać się z łóżka na dźwięk trąbki”.
Okazuje się, że nasz czytelnik nie będzie już musiał zmieniać miejsca zamieszkania. Otrzymaliśmy odpowiedź od Salezjan. „Jeśli chodzi o dźwięk dzwonów, to one zwołują wiernych na modlitwę, tak jest od 2 tysięcy lat w kościele katolickim. Skarga od czytelnika była jedyną, jaka do nas wpłynęła. Poza tym nie zakłócamy ciszy nocnej. Apel Jasnogórski o godz. 21.00 został wyłączony” - zapewniają. 

Jol.
fot. 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    John - niezalogowany 2020-12-09 17:02:24

    Trochę przesada z narzekaniem na dźwięk apelu. Mieszkam może kilkadziesiąt metrów dalej od Pana poszkodowanego i dźwięk słychać przy zamkniętych oknach ale na pewno nie jest przeszkadzający. Myślę że Pan Wiesiu jest uprzedzony do kościoła co wynika już z początku jego listu

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Teresa - niezalogowany 2020-12-11 11:39:01

    Szanowny Panie Wiesławie.Przedzkadza Panu głos trąbki o godz.21. A co Pan zrobi jak usłyszy głos trąb z nieba.Pozdrawiam księdza proboszcza.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    k - niezalogowany 2020-12-09 19:40:20

    Mieszkam koło Stanisławówki. Pretensje tego pana są grubo przesadzone.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości