Nasz czytelnik nie ukrywa, że jest człowiekiem starszym, który musi mieć czas na wypoczynek i na sen. Mieszka blisko Stanisławówki, co – jego zdaniem - uniemożliwia mu spokój. Według niego salezjanie zbyt często i zbyt głośno informują wiernych o tym, co dzieje się lub będzie się dziać w kościele.
Pan Wiesław napisał do redakcji list. „Liczący około sto tysięcy mieszkańców Płock ma 19 kościołów i placówek modlitewnych rzymsko – katolickich. Jest tu Katedra, Wyższe Seminarium Duchowne, siedziba biskupa i w budowie okazałe sanktuarium Bożego Miłosierdzia. Jak z powyższego wynika, nasycenie miasta placówkami dbającymi o duchowość obywateli jest dość duże” - rozpoczyna uzasadnienie swojej prośby o zmianę zwyczajów.
A prośba dotyczy jednego z największych płockich kościołów, mogący pomieścić około 500 wiernych. Pan Wiesław nazywa obiekt okazałym, ale to nie kościół jest dla niego problemem.
„Na wyróżnienie zasługuje jego zarządca, a to ze względu na szczególne umiłowanie do ogłaszania swojej bytności przy pomocy potężnych głośników i wzmacniaczy rozmieszczonych na kopule świątyni. Już od godz. 6.30 dzwony zwołują wiernych z okolicznego blokowiska. W południe wydzwaniane są kuranty, w święta okolicznościowe pieśni, no i donośne kazania głoszone z ambony” - wylicza kolejne „dźwięki” dochodzące ze Stanisławówki.
I dodaje, że od września repertuar owych dźwięków wzbogacony został o jeszcze jeden szczególny. „Otóż o godz. 21.00 podrywa do boju parafian przeraźliwy dźwięk trąbki, wygrywającej przez pięć minut Apel Jasnogórski. Nie pomaga zamykanie okien, wzmocnienie głosu jest tak duże, że przenika przez ściany budząc z pierwszego snu głównie osoby starsze, które jesienią wcześniej idą spać. Ja należę do tej grupy, mam 78 lat” - zdradza pan Wiesław.
Nasz czytelnik zapewnia, że nie pisał najpierw do redakcji, tylko rozpoczął negocjacje z księdzem proboszczem. „Zapytałem, jak długo to trąbienie będzie emitowane, wtedy otrzymałem odpowiedź: „po wsze czasy, dziwię się, że nikomu to nie przeszkadza, tylko tobie”. Ręce mi opadły. W linii prostej od Stanisławówki mieszkam około 500 m. Wychodzi na to, że będę musiał zmienić miejsce zamieszkania, żeby nie zrywać się z łóżka na dźwięk trąbki”.
Okazuje się, że nasz czytelnik nie będzie już musiał zmieniać miejsca zamieszkania. Otrzymaliśmy odpowiedź od Salezjan. „Jeśli chodzi o dźwięk dzwonów, to one zwołują wiernych na modlitwę, tak jest od 2 tysięcy lat w kościele katolickim. Skarga od czytelnika była jedyną, jaka do nas wpłynęła. Poza tym nie zakłócamy ciszy nocnej. Apel Jasnogórski o godz. 21.00 został wyłączony” - zapewniają.
Jol.
fot.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Trochę przesada z narzekaniem na dźwięk apelu. Mieszkam może kilkadziesiąt metrów dalej od Pana poszkodowanego i dźwięk słychać przy zamkniętych oknach ale na pewno nie jest przeszkadzający. Myślę że Pan Wiesiu jest uprzedzony do kościoła co wynika już z początku jego listu
Szanowny Panie Wiesławie.Przedzkadza Panu głos trąbki o godz.21. A co Pan zrobi jak usłyszy głos trąb z nieba.Pozdrawiam księdza proboszcza.
Mieszkam koło Stanisławówki. Pretensje tego pana są grubo przesadzone.
A ja powiem więcej. Po prostu nawiedzony człowiek czujący jakąś dziwną nienawiść do kościoła. Szkoda, że Kościół ulega tak szybko.. Jednemu przeszkadzało. Ale zdecydowanej reszcie nie.
Ludzie, czy wy w tej nienawiści do kościoła całkiem już pogłupieliście? Apel Jasnogórski wam przeszkadza. A nie przeszkadzają wam na wczasach w Turcji nawoływania muezimów kilka razy dziennie? Chyba nie przeszkadza, bo tam jeździcie...
Napiszę coś w podobnym tonie do pana Antoniego. Mieszkam praktycznie obok samego kościoła. Nie, nie tego, w innej części Płocka. Ktoś mnie zapytał, czy dzwony mi nie przeszkadzają. Zdziwiłem się, bo niby czemu mają przeszkadzać. Że słyszę je o 9.00 wieczorem. To dla mnie przy okazji sygnał, żeby rzeczy na jutro do pracy sobie przygotować. I jeszcze jedno, żeby nie było niedomówień. Katolik ze mnie średni, bo do kościoła chodzę ze 2 razy w roku. Po prostu nie odczuwam potrzeby. Ale nie mam nic do tych, którzy chodzą. To polska tradycja, jedna z niewielu, która różni nas od zgniłego Zachodu.
Pan Wiesław zapomniał jeszcze o jednym sygnale- hejnał płocki - jak wyłączamy to wyłączamy wszystkie a i jeszcze staż pożarna i karetki na sygnale mogą przeszkadzać - kuriozum a może nie o dźwięk tu chodzi
Starość idzie w parze z brakiem zrozumienia...pamiętacie Gargamela? Ludziom zaczynają coraz częsciej przeszkadzać inni ludzie..szkoda...wspólczuję bliskim tego Starca
Starość idzie w parze z brakiem zrozumienia...pamiętacie Gargamela? Ludziom zaczynają coraz częsciej przeszkadzać inni ludzie..szkoda...wspólczuję bliskim tego Starca
..cd..polecam zatyczku do uszu
Widzę że ten Pan jest za czasami komuno wróć....
Jak protestować to protestować. W środę byłem około 12 na Starym Rynku w Płocku. Po wysłuchaniu pięknej melodii hejnału płockiego moje uszy zostały zaatakowane ni stąd, ni zowąd jakimś hymnem Unii Europejskiej. Żenujące. Zatem protestuję!
Mieszkam w linii prostej ze 200 metrów od Stanisławówki. Mam małe dzieci. Nigdy nie przeszkadzał nam dźwięk dzwonów. Szkoda, że został wyłączony :-(. Może trzeba napisać do gazety, żeby dzwony z powrotem włączono skoro tylko Panu Wiesławowi przeszkadzały...? Nam brakuje ich dźwięku. Przypominam, że nie zakłócają ciszy nocnej, która zgodnie z zasadami obowiązje od 22.00 do 6.00. Dzwony grały pięknie. Dzięki Panu Wiesławowi nie możemy ich nadal słuchać. Szkoda :-(
No wlasnie skoro Tygodnik plocki dla jednego pana zrobil cos przeciw setkom a moze tysiaącom mieszkańców?????? Fe ...tygodniku nieladnie My przyjezdzalismy często z odleglej dzielnicy słucjac Tego Apelu APan Wiesio i tak pewnie chodzi spac pozno a z Panem Bogiem to mu napewno nie po drodze Pozdraeiam i kolorowych snów Z BOGIEM
Apelujemy do księdza Proboszcza o przywrócenie wygrywanej melodii.
Mieszkam blisko Stanisławówki. Dźwięki z kościoła mi nie przeszkadzają. Apel Jasnogórski na zakończenie dnia brzmi cudownie. Zauważyłam, że zniknął jakiś czas temu i jest to bardzo smutne. Dlaczego z powodu jednej osoby przestano go grać?! Myślę, że większości mieszkających tu parafian to nie przeszkadza..więc apeluję i przywrócenie go... A Panu polecam stopery
Przesada, Wiesław ztetryczał i wszystko mu przeszkadza. Wiesław, Wypierda.aj Dziadu i daj spokój porządnym Zakonnikom.
Mieszkam 200 m od Stanisławówki i stanowczo domagam się od księdza proboszcza przywrócenia dźwięku dzwonów i apelu jasnogórskiego. Bardzo proszę gazetę o aktualizacje artykułu i napisanie ile osób jednak domaga się aby apel był wygrywany ponownie. Jeden człowiek przeciwko całej parafii. Jeżeli się nie podoba to proszę się przeprowadzić bo jak widać po komentarzach jest Pan w mniejszości. A proboszcza bardzo chwale bo to przede wszystkim bardzo pozadny człowiek. Proszę gazetę o interwencję w tej sprawie. Chcemy apelu jasnogórskiego wygrywanego z naszej parafii!
Bardzo szkoda, że nie ma Apelu ..., może warto przywrócić skoro nie ma komentarzy popierających Pana Wiesława i jest jedyną osobą, która wniosła skargę... Zapewne ten Pan jest za demokratycznym porządkiem, ma jedynie pecha, że przyszło mu mieszkać wśród takiej społeczności...
Naprawdę czy to normalne że 1 osoba decyduje o całej społeczności, jak widać nikomu to nie przeszkadzało ale jedna osoba potrafi zablokować wszystkich. Prosimy o interwencję gazetę i przekazanie naszych komentarzy do salezjanów i przywrócenie dźwięku trąbki.
Paranoja, a jak zacznie mu przeszkadzać , dzwiek karetek, albo ruch uliczny.
Oj żeby ten Pan jeszcze nie zatęsknił za tym Apelem Jasnogórskim widoczne jeszcze mało doświadczył w życiu gdzie tylko jedynym miejscem do którego można się udać zostaje Kościół i Bóg
Trochę przesada z narzekaniem na dźwięk apelu. Mieszkam może kilkadziesiąt metrów dalej od Pana poszkodowanego i dźwięk słychać przy zamkniętych oknach ale na pewno nie jest przeszkadzający. Myślę że Pan Wiesiu jest uprzedzony do kościoła co wynika już z początku jego listu
Szanowny Panie Wiesławie.Przedzkadza Panu głos trąbki o godz.21. A co Pan zrobi jak usłyszy głos trąb z nieba.Pozdrawiam księdza proboszcza.
Mieszkam koło Stanisławówki. Pretensje tego pana są grubo przesadzone.