Jak twierdzi łacińskie przysłowie, losy książek zależą od pojętności czytelnika i trudno przewidzieć, która przemówi do jego wyobraźni. W województwie mazowieckim z wyobraźnią nie jest najgorzej, skoro mamy aż 24,51 proc. czytelników korzystających z bibliotek w stosunku do liczby mieszkańców, a w Płocku wskaźnik ten wynosi 32,9 proc. Z wypożyczeniami jest jeszcze lepiej - 4,6 wol. na jednego mieszkańca (powiat) i 21 jednostek różnych materiałów bibliotecznych (książki, czasopisma, płyty) w Płocku. Łatwo obliczyć, ile osób nie czyta w ogóle. W Książnicy Płockiej na świątecznym spotkaniu bibliotekarzy i bibliotekarek, swoją niechęć do czytania wyjawił tylko jeden z wójtów, który książki kupuje, ale do czytania “jeszcze nie doszedł”.
Jeśli wzrasta liczba użytkowników bibliotek, to bez wątpienia za sprawą Książnicy Płockiej, inspiratora i organizatora różnorakich działań czytelniczych, począwszy od wzorcowej pracy z dziećmi, co zaowocowało wydaniem unikatowej w skali kraju książki „Animacja czytelnicza dzieci”, poprzez kulturalną edukację dorosłych i młodzieży – spotkania autorskie, premiery literackie, wystawy i konkursy. Jeśli dodać jeszcze fakt skomputeryzowania kolejnych filii bibliotecznych, co ułatwia poszukiwanie i wypożyczanie książek, cieniem na pozytywach byłaby tylko niesubordynacja czytelników, trzymających zbyt długo poszukiwane zwłaszcza podręczniki akademickie.
Ale o cieniach podczas święta bibliotek nie mówiono. Były za to gratulacje dla pań bibliotekarek i nielicznych panów, zatrudnionych w bibliotekach samorządowych powiatu płockiego i Płocka. Od roku 2000 na mocy porozumienia zawartego między Zarządem Miasta a Zarządem Powiatu, Książnica Płocka sprawuje również opiekę merytoryczną nad 37 bibliotekami samorządowymi, pełniąc tym swoistą funkcję biblioteki powiatowej. Z takiego stanu rzeczy zadowolenia nie ukrywał przybyły na uroczystość starosta Michał Boszko, zwłaszcza że o nagrody finansowe zadbał „bogaty samorząd Płocka”.
Bożenna Strzelecka – dyrektor Książnicy Płockiej otrzymała wiele życzeń – list gratulacyjny od prezydenta Płocka Mirosława Milewskiego i dyplom z Ministerstwa Kultury – za szczególne zasługi dla rozwoju bibliotekarstwa. Nagrody finansowe samorządu płockiego otrzymały: Marzena Bartnik, Mariola Wiśniewska (biblioteka w zabytkowej rogatce warszawskiej, obchodząca czterdziestolecie). Agnieszka Kolasińska, Elżbieta Dobroń, Dorota Miśkiewicz, Alicja Charzyńska oraz zespół pracowników filii bibliotecznej nr 13 (ul. Norwida) – Anna Cherubińska, Bożena Rymaszewska, Irena Ptaszyńska. Także wójtowie gmin nagrodzili bibliotekarki z Nowego Duninowa i Bodzanowa.
Na spotkanie w Książnicy Płockiej przybyli też współpracujący z nią pracownicy naukowi z Uniwersytetu Warszawskiego i Stowarzyszenia „Klanza”. Dzięki tej współpracy mogła ukazać się promowana tego dnia unikatowa książka o animacji czytelniczej, w której projekt włączyło się sześć płockich bibliotek.
Czy dzieciom potrzebne są biblioteki? – pytał retorycznie prof. Janusz Drzewiecki, dając za przykład przodujące w świecie biblioteki amerykańskie. Abyśmy mogli być tak modnym dziś społeczeństwem informatycznym, musimy być dobrze poinformowani, czyli sprawni w czytaniu, pisaniu i odbiorze informacji, nie tylko elektronicznym. A bibliotekarki, twierdzi profesor, nie mogą być stare, zrzędne, nie mogą się bać wejść na drabinki (tak było przed laty), muszą biegle władać językami informatycznymi, bez których ani rusz.
Płocka Książnica i biblioteka dla dzieci znalazły się w czołówce placówek realizujących projekt animacji dziecięcej. Niezdecydowanych przekonują o wadze zagadnienia, bowiem proces możliwości intelektualnych człowieka kształci się już przed czwartym rokiem życia. Książnica Płocka mieści się we własnym budynku, przy ul. Kościuszki 6. To jeden z ciekawszych w mieście gmachów, wzniesiony został na potrzeby Płockiego Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego. Zaprojektowany przez Apoloniusza Pawła Nieniewskiego i Władysława Adolfa Kozłowskiego budynek, nawiązuje do klasycznych form architektonicznych z początków XX wieku. Fronton zdobią umieszczone nad oknami sztukaterie w kształcie dębowych gałązek. Po pierwszej wojnie światowej jego właścicielem był Bank Ziemski, później Towarzystwo Dobroczynne „Pomoc i Praca”, które prowadziły tu Gimnazjum Gospodarcze im. Bolesławy Jarząbkówny (szkołę zawodową dla dziewcząt). W czasie II wojny światowej Niemcy zajęli gmach pod urząd wojskowy, od 1948 r. był siedzibą Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. W 1987 r. przekazano go na potrzeby biblioteki.
Kontynuacją święta bibliotekarek była sesja o roli bibliotek w edukacji regionalnej, z udziałem bibliotekarek z Możejek (Litwa) i bibliotek samorządowych w Wyszogrodzie, Łącku, Nowym Duninowie.
Lena Szatkowska
Fot. Dariusz Ossowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze