Chociaż w ubiegłym roku wzrosły stawki opłat za energię cieplną, to miniony sezon grzewczy nie był szczególnie dotkliwy dla osób korzystających z sieci centralnego ogrzewania. Obsługująca ją firma Fortum od października ubiegłego roku do kwietnia tego roku dostarczyła 1,4 mln GJ. To o 15% mniej niż rok wcześniej.
W czasie ostatniego sezonu grzewczego przełomowym dniem był 25 stycznia. Średnia temperatura w ciągu doby wyniosła wówczas -16,1 stopnia Celsjusza. Tego dnia Fortum dostarczyło do płockich mieszkań w sumie 16,6 tys. GJ energii. Natomiast średnia ilość energii dostarczanej w styczniu to 11,4 tys. GJ. – Ostatni sezon grzewczy nie należał do najchłodniejszych. Rozpoczął się typowo pod koniec września i trwał do końca kwietnia. Wyjątkowy był pierwszy kwartał tego roku, kiedy temperatury były powyżej średniej. Nie bez znaczenia dla mniejszego zużycia energii cieplnej są też prowadzone w Płocku termomodernizacje budynków – mówi kierownik sieci ciepłowniczej Fortum w Płocku Rafał Ciesielski.
Po ciepłym kwietniu przyszło jednak załamanie pogody. Płocczanie chcieli wiedzieć, jak długo muszą czekać, żeby kaloryfery znów były ciepłe. – Ponowne włączenie ogrzewania wymaga szeregu czynności manualnych w węzłach ciepłowniczych, które trzeba wykonać po zgłoszeniu od administratorów obiektów. Po majowym weekendzie ogrzewanie włączyliśmy ponownie na około półtora tygodnia – dodaje Rafał Ciesielski.
Fortum ma rozwiązanie problemu, jaki pojawi się na przełomie kwietnia i maja. We wszystkich węzłach ciepłowniczych już zainstalowano automatykę pogodową. Dzięki tym urządzeniom ogrzewanie może być włączane automatycznie w zależności od zaprogramowanej temperatury. – Prowadzimy rozmowy z dwoma największymi płockimi spółdzielniami mieszkaniowymi. To wymaga pewnych nakładów finansowych ze strony właścicieli obiektów. Wartość temperatury, przy której ogrzewanie się włączy lub wyłączy automatycznie, zostanie określona w umowach i może być potem zmieniana – tłumaczy Rafał Ciesielski. To rozwiązanie powinno funkcjonować od kolejnego sezonu grzewczego.
W tej chwili z sieci grzewczej Fortum korzysta ponad 80% mieszkańców Płocka. Tylko w ubiegłym roku na nowe przyłączenia i modernizacje sieci firma wydała blisko 6,4 mln złotych Wśród nowo przyłączonych obiektów znalazły się między innymi Dom pod Trąbami, „Siedemdziesiątka”, nowa siedziba policji czy wieża ciśnień. Firma podpisała umowy w sumie z 33 nowymi klientami. To sposób na zrównoważenie mniejszych przychodów ze sprzedaży ciepła.
Wiele prac jest prowadzonych w uzgodnieniu z Urzędem Miasta, jak chociażby modernizacja sieci w rejonie budowy obwodnicy, wiaduktu nad al. Piłsudskiego czy na ul. Kopernika i Heweliusza. W tym roku do sieci grzewczej zostaną podłączone nowe obiekty na stadionie Wisły Płock. W najbliższych miesiącach Fortum planuje zainwestować około 7,4 mln złotych w modernizację swojej infrastruktury oraz nowe inwestycje.
Wciąż jedynym dostawcą ciepła dla Płocka jest PKN Orlen. Budowa elektrociepłowni przez firmę Fortum pozostaje wciąż w planach. – Ostateczna decyzja zapadnie w centrali firmy w Finlandii – mówi rzecznik prasowy Fortum Jacek Ławrecki.
Jacek Danieluk
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze