Po V i VI rundzie Drift Masters Grand Prix 2015 w Płocku nie zostało już ani kawałka asfaltu na stadionie Wisły. Obudziły się jednak apetyty płocczan na imprezy motoryzacyjne w mieście. Show obejrzało kilkanaście tysięcy osób. Ponadto wśród fanów driftingu, którzy z całej Polski przyjechali do Płocka, pojawili się m. in.: Agnieszka Włodarczyk, Weronika Marczuk, Michał Piróg i Bilguun Ariunbaatar.
Drifting to dla Płocka sport wyjątkowy. To w barwach płockiej Budmat Auto Drift Team jeżdżą jedni z najlepszych kierowców ligi – Piotr Więcek i Dawid Karkosik. W V rundzie Piotr znalazł się na drugim miejscu na podium. W niedzielę wymienił się swoim miejscem z teamowym kolegą. Co oznaczają te wyniki w klasyfikacji generalnej? Obecnie na pierwszym miejscu jest Marcin Mospinek (Team REDUX), na drugim – Piotr Więcek (Budmat Auto Drift Team) i na trzeciem – Dawid Karkosik (Budmat Auto Drift Team). Sytuacja jest więc opanowana i dalej jest szansa na mistrzostwo.
A co z Płockiem, kiedy opadł już kurz po zdemontowanym torze? Dlaczego nie został? Chęci do pozostawienia 400-metrowego asfaltowego dywanu były wielkie. Padały propozycje, by służył nie tylko drifterom, ale też rolkarzom.
Otóż tor miał być położony tylko na Drift Masters Grand Prix 2015. I tak też się stało. Żeby został na stałe, należy spełnić szereg warunków, m.in. podnieść płytę boiska. Ponadto Urząd Miasta w tym roku nie planował takiej inwestycji, a w przyszłości wcale jej nie wyklucza. Poza tym krystalizują się plany dotyczące obiektu adresowanego typowo pod sporty motorowe, który powstać ma na obrzeżu miasta. Jest więc szansa, że fani driftu w poszukiwaniu wrażeń nie będą musieli jeździć po całej Polsce. BeeS
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze