Chociaż płoccy radni wrócili w ubiegłym tygodniu na salę obrad, to o zażegnaniu konfliktu nie możemy na razie nawet marzyć. Nadal z obu stron padają zarzuty o łamanie prawa, nieprzestrzeganie uzgodnień i załatwianie partyjnych interesów.W czasie ubiegłotygodniowej sesji oprócz uchwał merytorycznych (absolutorium, zmiany w tegorocznym budżecie, skierowanie skargi do NSA) były też takie, których intencje wywołały wiele emocji. Zaczęło się od głosowania nad wypowiedzeniem warunków umowy o pracę radnej SLD Grażynie Opatrzyk, która jest zatrudniona w Ryneksie jako pełnomocnik zarządu spółki do spraw marketingu i rozwoju. Wypowiedzenie warunków pracy i płacy otrzymałam 26 marca tego roku. Nie zgadzam się z jego uzasadnieniem, ale protestowałabym przeciwko zdjęciu tego punktu z porządku obrad. W Ryneksie pracuje od 1999 roku i od tego momentu nie otrzymałam ani złotówki podwyżki, chociaż w spółce podwyżki są każdego roku w maju - powiedziała Grażyna Opatrzyk, która na czas głosowania nad tą uchwała wyszła z sali. Najwięcej emocji wzbudził jednak projekt uchwały o wygaśnięciu mandatu radnego Stanisława Nawrockiego, który w lutym tego roku wystąpił z klubu SLD - UP. Otóż radni tego klubu uznali, że S. Nawrocki narusza prawo będąc prezesem Płockiego Towarzystwa Oświatowego. Chodzi o to, że radnym nie wolno “prowadzić działalności gospodarczej na własny rachunek lub wspólnie z innymi osobami z wykorzystaniem mienia komunalnego gminy, w której radny uzyskał mandat, a także zarządzać taką działalnością lub być przedstawicielem czy pełnomocnikiem w prowadzeniu takiej działalności”. - To nie jest zemsta polityczna. Nie jesteśmy w większości i zdajemy sobie sprawę, że to głosowanie możemy przegrać. Chcemy jedynie zwrócić uwagę na nieprawidłowości - powiedział szef klubu SLD - UP Andrzej Rokicki. Wystąpienie szefa klubu SLD wywołało burzę. Zaczęło się przedstawianie opinii prawnych i udowadnianie, że korzystanie przez szkołę niepubliczną z dotacji budżetowej nie jest wykorzystywaniem środków gminy, ponieważ ta tylko pośredniczy w przekazaniu pieniędzy z budżetu państwa do kasy szkoły. Stanisław Nawrocki zwrócił uwagę, że w podobnej jak on sytuacji są radni SLD Anna Kossakowska - prezes zarządu Centrum Kształcenia Grupa ORLEN oraz Wojciech Hetkowski - prezes Międzyszkolnego Uczniowskiego Klubu Sportowego. Nie pierwszy raz radny Rokicki chce mnie wyłączyć, próbował to zrobić już przed wyborami. Jeżeli jest to decyzja całego klubu, to cieszę się, że z niego wystąpiłem, nie mogąc znieść dyscypliny, która nieraz ten klub i mnie prowadziła na manowce - powiedział S. Nawrocki. Zdaniem szefa klubu Samoobrony Sławomira Goszkowskiego próba pozbawienia mandatu S. Nawrockiego miała zapewnić SLD zwycięstwo w głosowaniu nad skierowaniem skargi do NSA na rozstrzygnięcie nadzorcze wojewody mazowieckiego uchylające 15 uchwał podjętych 25 marca tego roku. Chcieli w ten sposób ochronić wojewodę przed decyzją NSA. Na miejsce Nawrockiego weszła by kolejna osoba z listy SLD i w ten sposób Sojusz odzyskałby przewagę w Radzie Miasta - powiedział S. Goszkowski. Jednak w tym głosowaniu o nie kierowaniu skargi do NSA zdecydował głos Lecha Latarskiego (Nasze Miasto Płock), który zdecydował nie opowiadać się po którejkolwiek ze stron. Violetta Kulpa z PiS-u zwróciła uwagę, że podczas ustaleń tematyki ubiegłotygodniowej sesji nie było mowy o sprawach personalnych. Jej zdaniem radni PiS, Samoobrony i Naszego Miasta Płock dowiedzieli się o części uchwał dopiero dzień przed sesją. Zaznaczyła też, że sesja została zwołana, w sytuacji, kiedy przewodniczący Krzysztof Rolirad i radni SLD wiedzieli, że nie będzie na niej prezydenta Mirosław Milewskiego, który wyjechał do Brukseli, oraz części radnych z Samoobrony. Jak widać poziom dyskusji płockich polityków zostawia wiele do życzenia i możemy się spodziewać kolejnych spotkań, w czasie których przedstawiane będą wzajemne zarzuty i rozstrzygane sprawy personalne, a zabraknie miejsca na sprawy merytoryczne, istotne dla funkcjonowania 130-tysięcznego miasta. Kolejna sesja już we wtorek, 27 maja. Możemy się w jej trakcie spodziewać zmiany prezydium Rady Miasta. Zrobimy to, jak najszybciej będzie możliwe - zapewnił Sławomir Goszkowski. (jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze