Reklama

Płoccy motocykliści walczą o swój kawałek asfaltu przy płockim molo. Ratusz im odmówił

31/03/2021 10:03

Płoccy motocykliści czują się związani z naszym miastem. Ale czy miasto czuje się związane z motocyklistami? – To obecnie raczej dość trudna relacja, choć kilka lat temu ratusz promował szumnie hasło „Płock - Miasto Przyjazne Moto” – mówią motocykliści, spotkani w czwartek nad Wisłą. Zastanawiają się, czy za chwilę nie stracą swojej stałej miejscówki przy molo nad Wisłą. 

Spotykają się tam od lat. W sezonie, właśnie w czwartkowe popołudnia, zwane w Płocku motoczwartkami, widok ustawionych w rzędzie w okolicy molo motocykli jest wtedy pewny jak to, że katedra stoi na wzgórzu, a Wisła płynie w korycie rzeki. Tylko przy remoncie nabrzeża motocykliści chwilowo przenieśli się na plac przy Teatrze Dramatycznym. 
To miejsce tradycyjnych spotkań dla wszystkich fanów motocykli. Można tu znaleźć nie tylko przekrój sprzętów, od chopperów po ścigacze, ale też różnych grup działających w Płocku jak np. Street Kings czy Moto Mikołaje Płock. Są ci, co jeżdżą od lat, jak również ci, którzy zaczynają swoją przygodę z motocyklem. Ci ostatni mogą poznać tutaj środowisko, znaleźć kompanów do wspólnych dalszych i bliższych przejażdżek. W końcu to właśnie tutaj zjeżdżają też motocyklowi turyści. Jednym zdaniem to miejsce integracji motocyklowego świata. Dlaczego tego nie można oficjalnie przypieczętować? 
Płoccy motocykliści wyszli więc z inicjatywą, by oficjalnie mieć swoje miejsce na nabrzeżu wiślanym. W końcu jest tu tyle miejsca i jako grupa, która angażuje się w życie miasta, organizując akcje charytatywne tj. choćby MotoMikołaje, uczestnicząc w Piknikach Europejskich, upamiętniając honorowymi przejazdami wiele patriotycznych rocznic, mogą dodatkowo stać się jeszcze wizytówką miasta. Stąd też pomysł o ubieganie się od miasta o swój kawałek asfaltu, by promować  płockie motoryzacyjne środowisko. – Przecież są ku temu postawy. Przecież Płock to miasto przyjazne moto. Przecież organizowane są zakończenia sezonu motocyklowego, z udziałem prezydenta miasta, na które zjeżdżają się do Płocka motocykliści z całego regionu i wtedy jesteśmy tak chwaleni i tak dobrzy. Dlatego nie tylko od święta, ale też na stałe chcielibyśmy mieć legalną miejscówkę nad Wisłą przy molo – prześcigają się nasi rozmówcy z argumentami.
Rozmawiają o tym nie tylko w swoim gronie. Zwrócili się do radnej miejskiej Anny Derlukiewicz, by wystąpiła z interpelacją do Urzędu Miasta Płocka w tej sprawie. I radna zwróciła się o wyznaczenie miejsc parkingowych dla motocykli przy molo na bulwarze Stanisława Górnickiego. Dzięki temu skończyłyby się interwencje Straży Miejskiej w stosunku do właścicieli nieprawidłowo zaparkowanych motocykli. 
Wydaje się, że moment do działania jest idealny. Po niszczycielskiej powodzi konieczny jest remont nabrzeża, więc kilka dodatkowych linii na asfalcie dla jednośladów przy molo, to właściwie dla urzędników wydawałoby się że drobna kosmetyka, a dla motocyklistów, którzy tu od lat urzędują - ogromne wsparcie.
Miasto odpowiedziało szybko na interpelację radnej. 


Kup e-wydanie Tygodnika Płockiego .
Działamy i piszemy dla Ciebie.  W czasie utrudnionego dostępu do punktu sprzedaży gazet pomóż nam przetrwać pandemię koronawirusa.

Reklama

Blanka Stanuszkiewicz-Cegłowska
fot. QSN

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości