„Kilka razy czytałam nominację do nagrody. Czytałam i zastanawiałam się, czy to się dzieje naprawdę?! A jednak!”. Tak Małgorzata Kowalak – nauczycielka klas O-III ze Szkoły Podstawowej w Staroźrebach – zareagowała na informację, że została zgłoszona do Plebiscytu Edukacyjnego. Kiedy poznała wyniki, dodała: – Stało się coś, na co nie liczyłam.
Pani Małgorzata otrzymała największą liczbę głosów w powiecie płockim, zajmując I miejsce. Ponadto znalazła się w pierwszej dziesiątce nauczycieli z województwa mazowieckiego.
W ogólnopolskim Plebiscycie Edukacyjnym nagradzani są nauczyciele cieszący się szacunkiem i sympatią. W województwie mazowieckim akcję prowadziły: „Polska Metropolia Warszawska”, „Echo dnia” oraz „Tygodnik Ostrołęcki”.
– Kiedy czytałam wyniki plebiscytu, nie wierzyłam. Stało się coś, na co nie liczyłam. Otrzymałam największą liczbę głosów w powiecie. W tym momencie poczułam się tak bardzo doceniona. Zrozumiałam, że moja praca, to wszystko, co robię, jest ważne dla moich uczniów i ich rodziców. Przepełniło mnie szczęście! Nie sposób opisać słowami emocji, które mną wstrząsnęły. Wygrywając w powiecie, trafiłam do kolejnego już etapu. W województwie uplasowałam się w pierwszej dziesiątce nauczycieli. To było coś – dzieli się wrażeniami z plebiscytowych etapów Małgorzata Kowalak.
Reklama
Gala Regionalna odbyła się w Domu Kultury Kadr w Warszawie. I, jak mówi pani Małgorzata, takie chwile to wyjątkowe momenty w pracy nauczyciela, które trudno z czymkolwiek porównać.
– Wiem, że moja mama, która niedawno umarła, byłaby ze mnie bardzo dumna – kontynuuje pani Małgorzata, podsumowując plebiscytowe emocje i przeżycia.
Wybierając nauczycielską drogę, Małgorzata Kowalak czerpała inspirację od swoich nauczycieli, którzy ją uczyli.
– Wiedziałam, że powinnam się doskonalić. Od początku pracy podejmowałam się różnych wyzwań. Zdobyłam I i II stopień specjalizacji zawodowej. Ukończyłam studia podyplomowe, np. Edukację Wczesnoszkolną (pod kątem reformy, miałam bowiem tytuł magistra Pedagogiki w zakresie nauczania początkowego), Logopedię Ogólną, Menedżera Oświaty i Kultury. Pełniłam funkcję społecznego wicedyrektora szkoły – mówi o swojej drodze zawodowej nasza rozmówczyni,
Reklama
... która zdobyła także uprawnienia trenera twórczości, napisała program autorski „Szukając nieznanych ścieżek”, w którym ważną rolę odgrywa twórcze myślenie. Od lat bierze udział w projektach edukacyjnych o różnorodnym zasięgu – od wojewódzkich, przez ogólnopolskie, do międzynarodowych. W MSCDN w Płocku nawiązała współpracę z dziećmi ukraińskimi i nauczycielką Wiktorią Zubarevą w ramach projektu „Mazowieckie Kluby Integracyjne”. Uczyła w sposób twórczy j. polskiego dzieci z Ukrainy, które przez wojnę znalazły się w Płocku. W ostatnim roku szkolnym uczniowie Małgorzaty Kowalak zdobyli Oskarka za bardzo aktywny udział w Projekcie „Mistrzowie małego kina eMOCji”. Jest trenerem Międzynarodowego Programu ,,Przyjaciele Zippiego” i Ogólnopolskiego – „Apteczka Pierwszej Pomocy Emocjonalnej”. Autorką kilku artykułów opublikowanych w „Kaganku” i „Meritum” wydawanym przez MSCDN. Brała udział w konkursach dla nauczycieli „Lekcje o Mazowszu” organizowanych przez Samorząd Województwa Mazowieckiego i MSCDN w Warszawie. W latach 2017, 2020 i 2021 scenariusze Małgorzaty Kowalak zostały wyróżnione. W 2023 r. wspólnie z Wiktorią Zubarevą napisała scenariusz, który uzyskał nagrodę specjalną. Za swoje osiągnięcia Małgorzata Kowalak otrzymała Brązowy Krzyż Zasługi, nagrody wójta gminy Staroźreby i nagrody dyrektora szkoły. Prowadziła zajęcia otwarte dla nauczycieli, dyrektorów np. metodą STEAM w MSCDN.
W 2002 roku Małgorzata Kowalak uzyskała tytuł nauczyciela dyplomowanego. Jak zaznacza, w swojej pracy nigdy nie lubiła rutyny. Zawsze dbała o to, by jej dzieci – jak mówi o uczniach – nie tylko zdobywały wiedzę, ale też rozwijały się społecznie i emocjonalnie.
– Chciałam, by były empatyczne, otwarte na współpracę i gotowe do podejmowania różnych wyzwań – nakreśla swoje podejście do pracy Małgorzata Kowalak.
Ogromnie ważną częścią życia Małgorzaty Kowalak jest działalność społeczna. Jak sama zaznacza, jej zaangażowanie zawsze wykraczało poza ramy szkoły.
[paywall]
– Lubiłam i lubię działać społecznie. W latach 2008-2018 byłam m.in. członkiem Stowarzyszenia Animatorów Pedagogiki Celestyna Freineta, członkiem Stowarzyszenia Rozwoju Ziemi Płockiej, wiceprezesem Stowarzyszenia Na Rzecz Wszechstronnego Rozwoju i Pomocy Mieszkańcom Gminy Staroźreby „Pomóżmy innym”. Wielokrotnie byłam współorganizatorem Świątecznych Zbiórek Żywności, Wigilii dla osób samotnych, chorych, starszych – opowiada pani Małgorzata.
Reklama
– Udział w tego typu przedsięwzięciach zawsze dawał mi i daje poczucie spełnienia. Budował moje relację z lokalną społecznością. Wszak pracuję w Staroźrebach od 1996 roku, a mieszkam od 1994 r. – dodaje nasza rozmówczyni,
... która jest zaangażowaną parafianką, członkiem rady duszpasterskiej i lektorem.
– Czuję potrzebę nieustannego działania na wielu polach. Jeśli jestem zmęczona, to znaczy, że dobrze spędziłam dzień – dobrze go wykorzystałam: w domu, w szkole, w środowisku. To cała ja! – mówi o sobie Małgorzata Kowalak,
Reklama
... która społecznikowską pasją zaraża młodych ludzi, życząc im, aby byli otwarci, elastyczni, empatyczni.
– Nie bójcie się wyzwań i ciągle poszerzajcie swoją wiedzę. Budujcie relację, zaufanie. Dbajcie o rozwój twórczy podopiecznych. Niech praca ta daje wam radość i satysfakcję – takie przesłanie kieruje do młodych ludzi Małgorzata Kowalak.
Mówiąc o wyborze zawodu nauczyciela, Małgorzata Kowalak zaznacza, że to nie był przypadek. Bo jej zdaniem w życiu ich nie ma. A każde działanie, wydarzenie, w którym bierzemy udział, ma jakiś cel. Pomysł wyboru zawodu nauczyciela kiełkował już w liceum.
– Rozmawiałam o tym w domu z rodzicami, babcią Stasią i przyjaciółką Iwoną. Wracałam też myślami do podstawówki. Efektem przemyśleń było podjęcie decyzji o nauce w Studium Nauczycielskim w Płocku. Obie z Iwoną zdecydowałyśmy się na ten krok. To był strzał w dziesiątkę – wspomina pani Małgorzata.
Tytuł ,,Nauczyciela Roku” w powiecie płockim to dla niej ogromne wyróżnienie i powód do dumy. To jednocześnie zobowiązanie wobec rodziców, dzieci i samej siebie, aby nie zatrzymywać się w tym miejscu.
– Czuję potrzebę ciągłego rozwoju. Dostałam od tak wielu osób kredyt zaufania. Nie mogę ich zawieść. Ten tytuł to dla mnie też niezwykła nagroda. Okazuje się, że moją pracę, wszystkie działania obserwują dokładnie rodzice, i nie tylko oni – nie kryje wzruszenia i radości z powodu przyznanego wyróżnienia Małgorzata Kowalak.
Reklama
Wśród najważniejszych cech istotnych dla wykonywania tego zawodu Małgorzata Kowalak wymienia empatię, umiejętność podejmowania rozmowy na trudne tematy, bycia blisko swoich uczniów – dzieci i rodziców.
– Od początku mojej pracy staram się przełamywać bariery. Zdaję sobie sprawę z trudności, które napotykam. Nie szczędzę wysiłku, by je pokonywać – podkreśla Małgorzat Kowalak.
Jak zaznacza, nigdy nie lubiła się nudzić, na lekcjach też. To powtarza swoim wychowankom i rodzicom. Z tego względu podejmuje się wielu działań – nawet jednocześnie. Jest kreatywna i elastyczna. Wprowadza do zajęć nowe metody pracy, techniki czy pomoce dydaktyczne. Obserwuje uczniów na zajęciach, gdy jest to potrzebne, to modyfikuje ich przebieg, np. zmieniając stopień trudności danego zadania, polecenia.
– Ważne, by wszystkie dzieci potrafiły je zrozumieć, wykonać – zaznacza Małgorzata Kowalak, dodając, że chętnie słucha pomysłów dzieci.
– One potrafią nas zaskoczyć. Wtedy zajęcia stają się jeszcze ciekawsze – mówi Małgorzata Kowalak.
– Jednak ten wysiłek jest opłacalny. W chwili, gdy uczeń mówi na głos po zajęciach: „proszę pani / ciociu, ale było super!”, czy „kiedy będą takie zajęcia?”, to dla mnie największa nagroda. Czyż ten zawód nie jest piękny? – pyta retorycznie nasza rozmówczyni.
Za największy sukces w karierze zawodowej uważa sukcesy swoich uczniów, których zawsze zachęca do udziału w różnych konkursach – od szkolnych po ogólnopolskie. W pracy stara się stosować różnorodne metody pracy, począwszy od aktywizujących, takich jak burza mózgów, wchodzenie w rolę, symulację, wizualizacje, np. w postaci plakatu, czy gry.
– Stosuję też techniki Freineta, np. swobodny tekst, doświadczenia poszukujące. Lubię je. Rozwijają one dzieci i uczą samodzielnego dochodzenia do wiedzy. Dzieci lubią na przykład metodę „kosz i walizka”. Chętnie piszą na kartkach, co było interesujące i mogą to spakować do walizki, a co można wyrzucić do kosza. Przed tygodniem pracowały z nową dla nich pomocą – heksami. W grupach powstały ciekawe prace w postaci plastrów miodu – dzieli się informacjami na temat metod pracy Małgorzata Kowalak.
Kontynuując Małgorzata Kowalak mówi, że zanim zastosuje daną metodę, zastanawia się, jaki będzie jej efekt, czy spodoba się ona uczniom. Podejmuje ryzyko, wprowadzając wybraną metodę. Potem rozmawia o tym z dziećmi.
– Interesują mnie ich odpowiedzi na pytania, na przykład: „Czy burza mózgów podobała ci się? Co byś zmienił/ zmieniła? Jak myślisz, czy dobrze wybrałam dla was zadanie? Dlaczego? Co można zmienić?” itp. To pozwala mi na lepsze, skuteczniejsze przygotowanie do kolejnych zajęć, by były one dla moich dzieci atrakcyjniejsze – opowiada pani Małgorzata.
Mówiąc o pracy nauczyciela, podkreśla, że zmieniło się też podejście do zadawania prac domowych.
– Po rozmowie z rodzicami na zebraniu zdecydowaliśmy, że będę dawała dzieciom zadania domowe w formie: „dla chętnych”. Jeśli dziecko odrobi pracę, otrzymuje np. dobry stropień, pochwały. Są sytuacje, kiedy uczeń nie zrobił danego zadania. Widząc moje podejście na zajęciach i radość innych dzieci z pochwały lub stopnia, pyta, czy może jeszcze zrobić to zadanie. Oczywiście otrzymuje taką możliwość – mówi pani Małgorzata.
Na pytanie, jaki jest dobry nauczyciel, Małgorzata Kowalak mówi, że to osoba, która nie tylko posiada dużą wiedzę, ale jest też pełna empatii, patrzy na każdego ucznia indywidualnie.
– Zawsze powtarzam np. studentom, którymi się opiekuję, że każdy z uczniów jest zdolny. Nauczyciel powinien te zdolności, umiejętności odkryć. Jeśli da radę, przekuć je w sukces. Nauczyciel powinien być osobą kreatywną. Dobry nauczyciel umie współpracować np. z rodzicami, innymi nauczycielami. Uważam, że dobry pedagog potrafi przyznać się do błędu, porażki. To trudne, ale w życiu nie mamy samych sukcesów. Ważne, by umieć wyciągać wnioski z każdej trudnej sytuacji. Dobry nauczyciel to też osoba, która po prostu kocha ludzi, dzieci i swoją pracę – mówi na podsumowanie naszej rozmowy Małgorzata Kowalak.
I takich nauczycieli pani Małgorzata spotkała na swoje drodze. Niewątpliwie jedną z nich była wspaniała wychowawczyni w klasach IV–VIII, pani Dreyer, nauczycielka matematyki oraz pani Śliwka, nauczycielka języka polskiego.
– W liceum patrzyłam na pracę swojego pana dyrektora, pana Sikory, a w Studium Nauczycielskim z podziwiam patrzyłam na pracę pani Janiny Czaplickiej. To dzięki niej spokojnie zaczęłam pierwszą pracę w klasie pierwszej. Ona wraz z innymi wykładowcami przygotowała mnie i moją grupę. Spowodowała, że nie czułam żadnego niepokoju – wspomina swoich nauczycieli pani Kowalak.
Jej zdaniem doświadczenia innych mogą być dla drogowskazem, jak poruszać się po zawiłych drogach nauczania.
– Te wszystkie osoby wpłynęły na mój styl nauczania. Czerpałam z ich pracy, dostosowując ich sposób nauczania do swoich potrzeb. Oczywiście to wszystko z czasem ewoluowało. Zmieniła się przecież szkolna rzeczywistość. Na początku mojej nauczycielskiej drogi poznałam panią Irenę Nyckowską, która pracowała w płockim MSCDN. To dzięki niej zostałam członkiem Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Animatorów Pedagogiki C. Freineta. Poznałam techniki Freineta. Niektóre z nich zaczęłam stosować. Z grupą nauczycieli z Polski byłam dwukrotnie w Vence we Francji w szkole C. Freineta. Reasumując, każda z wymienionych osób wpłynęła na mój styl nauczania – dodaje pani Kowalak.
Wychodzenie poza utarte schematy w pracy zawodowej, w relacji z nauczycielami i z uczniami pozwala uniknąć nudy i otwierać coś nowego.
Fot. archiwum prywatne
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze