Płatne parkowanie w Płocku ma tylu samo zwolenników co przeciwników. Co niektórzy pomysł krytykują, mówiąc wręcz o „patologii”. Zwolennicy natomiast widzą uporządkowanie miasta i polepszenie warunków życia płocczan. W ubiegłym tygodniu rozpoczęła się kolejna seria spotkań autorów polityki parkingowej Płocka z mieszkańcami. Piotr Niesłuchowski, kierownik ratuszowego referatu strategii i planowania przedstawił ogólny zarys polityki parkingowej. Częścią projektu jest wprowadzenie płatnych stref parkowania. Według zamierzeń urzędników mają się one znajdować w strefie wyznaczonej ulicami: Topolowa, Kobylińskiego, Jachowicza, Kilińskiego, Mostowa, Rybaki, nabrzeże Górnickiego i ponownie ul. Topolowa. Cała strefa nie zostanie jednak objęta płatnym parkowaniem. Podzielono ją na następujące podstrefy: S1 – ograniczona ul. Okrzei, Sienkiewicza, Tumską, Mostową, alejkami spacerowymi wokół Wzgórza Tumskiego i wzdłuż ul. Piekarskiej, ponownie do Okrzei, S2 – al. Spacerowa, Al. Kobylińskiego, Jachowicza, Nowy Rynek, Tumska, Sienkiewicza, S3 – Nowy Rynek, Jachowicza, 1 Maja, Sienkiewicza, S4 – Tumska, Sienkiewicza, 1 Maja, pl. Obrońców Warszawy, Kościuszki, S5 – 1 Maja, Jachowicza, Piękna, Misjonarska, Sienkiewicza, S6 – 1 Maja, Sienkiewicza, Kilińskiego, Kościuszki, pl. Obrońców Warszawy. Uczestnicy spotkania chcieli wiedzieć jak zostaną potraktowani mieszkańcy. – Mieszkańcy będą płacić abonament w kwocie 30 złotych rocznie – mówił Piotr Niesłuchowski. Jednak to abonament za pierwszy samochód. Za każdy kolejny może wynieść na przykład 60 złotych. – Nie będzie też żadnych abonamentów dla osób pracujących w płatnej strefie parkowania. Nie ma mowy o żadnych ulgach dla urzędników – tłumaczył zastępca prezydenta miasta Jacek Terebus. (jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze