Większość najlepszych polskich piłkarek ręcznych – juniorek młodszych, trenuje i uczy się w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Płocku. Przed nimi najważniejsza tegoroczna impreza: mistrzostwa Europy rozgrywane w Macedonii.
Zajęcia z juniorkami młodszymi prowadzi Agnieszka Kruszyńska, trenerka reprezentacji Polski rocznika 2000–2001. Przy okazji międzynarodowego turnieju, który rozgrywany był pod koniec roku w naszym mieście, zapytaliśmy, o co walczą dziewczęta i jaki cel mają przed sobą.
W Płocku odbyło się zgrupowanie zakończone turniejem międzynarodowym, z udziałem reprezentacji Danii, Białorusi i Słowacji. Był to pierwszy etap przygotowań na mistrzostwa Europy, które rozgrywane będą w sierpniu w Macedonii.
– Jestem bardzo zadowolona z przebiegu konsultacji szkoleniowej, na której udało nam się zebrać najlepsze w tej kategorii wiekowej piłkarki ręczne. Większość z nich została objęta szkoleniami centralnymi w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Płocku. Dziewczyny są zadowolone, biorą udział w systematycznym treningu, podwyższają swoje umiejętności, nabierają doświadczenia. Część z nich gra już w I ligach, także w lidze juniorskiej. Dla ich rozwoju jest to bardzo ważne – zapewnia trenerka.
[ads1]
Zgrupowania odbywają się w różnych miejscach, nie tylko w Płocku. Agnieszka Kruszyńska pochodzi z Gdańska, na co dzień pracuje w Vistalu Gdynia, ale ma szansę zobaczyć niemal wszystkie juniorki młodsze trenujące w polskich klubach.
– Dziewczyny zaczynały karierę w różnych klubach, ale większość z nich zdecydowała się przyjechać do Płocka, do szkoły, grać i uczyć się. Jestem przekonana, że taki system będzie korzystny dla nich – dodaje.
Sierpniowe mistrzostwa Europy są najważniejszymi w tej kategorii wiekowej. – Chcemy wypaść jak najlepiej, dlatego prowadzony jest monitoring treningu, sprawdzamy, w jakim stanie fizycznym są aktualnie zawodniczki, prowadzimy zajęcia taktyczno-techniczne – tłumaczy.
Juniorki młodsze do tej pory grały w różnych międzypaństwowych imprezach, z różnym skutkiem. W mistrzostwach Europy rywalizację zaczynają od dywizji B. – Musimy zrobić wszystko, by wspiąć się po szczeblach coraz wyżej. Są dwie grupy w dywizji B. Tylko ich zwycięzcy awansują do grona najlepszych – wyjaśnia Kruszyńska. Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze