Reklama

Piłka nożna - IV liga

28/03/2002 13:35
ORLEN II – Narew Ostrołęka 1:1, Bramka: Kosiorowski 40,ORLEN II: Gałczyński – Burchard, Majchrzak, Pastuszka, Grabowski, Łobodziński, Baranowski (70 Czubak ), Kosiorowski, P. Świtkiewicz (60 A. Świtkiewicz), Grzelak, Vasilauskas. Trzech nowych piłkarzy wystawił trener ORLEN-u Jan Błaszczyk. Barwy płockiego klubu reprezentowali: Burchard i Kosiorowski z Polonii oraz Vasilauskas z Żalgirisu Wilno. – Trudno po pierwszym spotkaniu oceniać ich przydatność do zespołu – powiedział trener po meczu. – W drużynie wyróżnił się Grzelak, u którego widać było wolę walki, ale ten piłkarz z kolei nie wykorzystał 100% sytuacji. W 10 min. po indywidualnej akcji Grzelak strzelił prosto w bramkarza, w 20 min. po akcji całego zespołu znów strzela w bramkarza, będąc w sytuacji sam na sam, wreszcie w 40 min. debiutujący w ORLEN-ie Kosiorowski, po indywidualnej akcji, wpisał się na listę strzelców. Po przerwie piłkarze ORLEN-u zaspali. Znów mieli sytuacje, ale bardzo się starali, by ich nie wykorzystać. Była choćby taka sytuacja, kiedy na 30 metr dostał piłkę od bramkarza Vasilauskas. Bramkarz wyszedł do tej piłki na 20 m, Litwin próbował go przelobować, ale nie trafił do pustej bramki. W 70 min. zawodnik Narwi otrzymał czerwoną kartkę, co niestety utwierdziło płocczan, ze już wygrali mecz. Tak się jednak nie stało. W 75 min. po niedokładnym podaniu Grabowskiego, trzeba było faulować przeciwników. Sędzia podyktował rzut wolny. Po dośrodkowaniu piłkę powinien wyłapać bramkarz, a jednak poszybowała ona na długi słupek, gdzie stał nie pilnowany piłkarz Narwi, który z 3 m wpakował piłkę do siatki. W 85 min. po strzale przeciwników Gałczyński wypuścił piłkę z rąk, za chwilę obronił drugi strzał i dopiero po trzecim wybił piłkę na aut. Goście mieli znakomitą sytuację by zdobyć zwycięskiego gola. Taka samą sytuację mieli w 89 min. płocczanie. Grzelak tradycyjnie strzelił w bramkarza, potem była dobitka, a wreszcie miał szansę strzelić z 4 m, ale w tym, by dobić do pustej bramki, przeszkodził mu Vasilauskas. Błękitni Gąbin – Wicher Kobyłka 1:0 Bramka: Przygucki 24 min. Błękitni: Petera – Trzybiński, Kania, Figurski, Opasiński, Widzyński, Cichosz (46 Robak), Przygucki, Dabrowski, Kłys, Dąbkowski (88 Żaczek). Gospodarze mogli ten mecz wygrać znacznie wyżej, ale tradycyjnie już nie potrafili wykorzystać stworzonych sytuacji. Ponownie nie udało się także zdobyć gola z rzutu karnego, ale zagrali ambitnie i awansowali na VIII w tabeli. Marcovia 2000 Marki – Kasztelan 1:2 (1:0) Bramki: Trzoch 6 oraz Szychowski 69 i Sudomir 80. Kasztelan: Ostrowski – J. Szczepański (50 Kraska), P. Szczepański, Michalski, Obczyński, Włoczewski, Lemezis, Lemanowicz (65 Kwiatkowski), Bielecki, Szychowski, Sudomir. Od początku widać było wyraźną przewagę gospodarzy, przypieczętowaną zdobytym golem. Po przerwie zaś zaczęli dominować goście i stwarzać groźne sytuacje. Wyrównująca bramka zakończyła się akcja z 69 min., kiedy to Sudomir podał na 7 m do Szychowskiego, a ten umieścił piłkę w siatce. W 80 min. piękna akcja Sudomir – Szychowski – Sudomir zakończyła się golem zdobytym głowa przez Sudomira. Jeszcze w ostatniej minucie gospodarze mieli szanse na wyrównanie, ale strzał na bramkę Ostrowskiego zablokowali obrońcy. W zespole Kasztelana debiutowali: Tomasz Sudomir, były gracz ORLEN-u i Stoczniowca oraz Vibmantas Lemezis z Wilna. Po meczu trener Zbigniew Cytryniak tak podsumował pojedynek: - Jestem zadowolony z punktów, zwycięstwo to przesunęło mój zespół na V miejsce, ale z gry nie jestem do końca zadowolony. Dużo błędów popełnili obrońcy, dobrze, ze swój dzień miał nasz bramkarz Mariusz Ostrowski. Pozostałe wyniki Grom Sobieski – Stoczniowiec 9:2, Ostrovia Ostrów Maz. – Olimpia Warszawa 0:4, MKS Ciechanów – Dolcan II Ząbki 0:1, KS Łomianki – GKS Strzegowo 1:2, GKP Targówek – Nadnarwianka Pułtusk 1:0. Jol.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości