Trzech uczniów płockich szkół ponadgimnazjalnych zostało zatrzymanych przez policję w środę, 16 lutego, kiedy niszczyli cudze mienie. Cała trójka była pijana, więc w oczekiwaniu na przesłuchania trzeźwieli w policyjnym areszcie.
Zaczęło się na ulicy Dąbrówki. Około godziny 21.30 pijany osiemnastolatek malował graffiti na bloku. Jego wyczyny malarskie zostały przerwane przez przejeżdżający patrol policji. Niespełna półtorej godziny później dzielnicowi złapali dwóch 20-latków, którzy próbowali zniszczyć budkę telefoniczną na Kobylińskiego przy Centrum Edukacji Przemysłu Naftowego. Przy młodzieńcach znaleziono słuchawkę, którą prawdodopobnie wyrwali wcześniej z innego aparatu telefonicznego.
– Cała trójka została zatrzymana na gorącym uczynku, byli w stanie nietrzeźwości. Są co prawda pełnoletni, ale nadal są uczniami. W takich sytuacjach możemy o zaistniałej sytuacji powiadomić szkoły. Sprawa na pewno trafi do Sądu Grodzkiego, który może orzec grzywnę nawet do wysokości 5 tysięcy złotych oraz pokrycie kosztów usuwania szkody – powiedziała kom. Katarzyna Lorens z Sekcji Prewencji Komendy Miejskiej Policji w Płocku.
Policja zapowiada, że dla wandali nie będzie taryfy ulgowej. Chociaż stłuczona szyba, wyrwana słuchawka, czy pomazana ściana to zgodnie z polskim prawem wykroczenia, jednak są one bardzo dokuczliwe. Dlatego wandale będą karani z całą surowością.
(jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze