Dopiero we wtorek 10 stycznia 2006 roku spotykają się po krótkiej przerwie w rozgrywkach, piłkarze nożni Wisły Płock. W jakim składzie? Na pewno na treningu nie pojawi się Dariusz Gęsior, który odszedł z klubu, za to wezmą udział w zajęciach: Paweł Magdoń, były zawodnik Pogoni Szczecin, Maciej Truszczyński z Kujawiaka Włocławek oraz 20-letni Łukasz Jasiński z Obry Kościan. Trudno na dziś stwierdzić, czy to wszystkie zmiany, jakie czekają drużynę. Okno transferowe dopiero zostało otwarte, a zmiany barw klubowych będą dozwolone do końca lutego. Choć trener drużyny Josef Csaplar twierdził, że po przerwie nastąpi zmiana w sztabie szkoleniowym, to dziś już wiemy, że nadal drugim trenerem zespołu Wisły będzie Bogdan Pisz. Przynajmniej do końca sezonu, a kto wie, czy nie dłużej, jeśli współpraca będzie się układać poprawnie.
Krótki okres przerwy trener Csaplar spędził w rodzinnych stronach, ale już przeprowadza się do Płocka. Zamieszka tu z całą rodziną na czas kontraktu. Na razie niestety, chociaż obiecywał to na pierwszej konferencji prasowej, nie chce mówić po polsku. Oczywiście rozumie wszystko, ale z mówieniem jest trudniej.
Na pomeczowych konferencjach prasowych oceniał spotkania II trener drużyny. Po ostatnim ligowym pojedynku stwierdził, że to on będzie przychodził tłumaczyć się dziennikarzom, jeśli zespół zdobędzie punkty w meczu. Jeśli drużyna przegra, na konferencję przyjdzie pierwszy trener. Trudno się więc dziwić, że wszyscy mają nadzieję na rzadkie kontakty z trenerem Csaplarem. Po prostu życzymy drużynie, by odrobiła straty poniesione w pierwszej rundzie rozgrywek i zajęła miejsce w górze tabeli.
Aby to było możliwe, zespół ma przygotowany dokładny plan na niemal dwa miesiące okresu przygotowawczego. Pierwsze po przerwie spotkanie zaplanowano na 10 stycznia na godz. 15.00. Trening odbędzie się na boisku. Przez kolejne dni, do 14 stycznia, zawodnicy będą trenować dwa razy dziennie, o godz. 11.00 i 16.00. Zaplanowane są zajęcia na boisku i na siłowni.
15 stycznia drużyna będzie miała tylko jeden trening, o godz. 11.00, a w poniedziałek znowu dwa. Po popołudniowych zajęciach cała ekipa jedzie na zgrupowanie do Zaździerza, gdzie trenować będzie także dwa razy dziennie. O godz. 10.30 zaplanowano zajęcia w terenie, a o godz. 16.00 w hali sportowej.
Powrót z Zaździerza zaplanowano na piątek 20 stycznia, w sobotę piłkarze trenować będą w Płocku, a w niedzielę będą mieć pierwszy wolny dzień, który powinni przeznaczyć na odpoczynek. W poniedziałek 23 stycznia cała ekipa znów przenosi się do Zaździerza, gdzie będzie trenować z małymi przerwami do 4 lutego.
W tym czasie zaplanowano rozegranie kilku spotkań kontrolnych. Już dziś zapraszamy czytelników 25 stycznia o godz. 12.00 na spotkanie w Płocku z zespołem MKS Mława. 28 stycznia o godz. 12.00 powinien się rozpocząć pojedynek z Concordią, zaś 1 lutego, także o godz. 12.00, z Polonią Warszawa. Na sobotę, 4 lutego, zaplanowano mecz z ŁKS-em, zaś ten etap przygotowań piłkarze Wisły zakończą spotkaniem z KSZO Ostrowiec, które ma odbyć się we wtorek 7 lutego o godz. 12.00.
Po jednym dniu wolnego, 9 lutego, drużyna wyjedzie na zgrupowanie na Cypr, gdzie trenować będzie do 23 lutego. Na razie nie są znane szczegóły tego wyjazdu, nie wiadomo też z jakimi rywalami zespół się spotka. O tym będziemy dokładnie informować czytelników na bieżąco.
Po powrocie i jednym wolnym od zajęć dniu, czyli po piątku 24 lutego, w sobotę zawodnicy będą trenować na własnych obiektach, a w niedzielę 26 lutego, o godz. 12.00 lub 17.00 odbędzie się mecz z Kujawiakiem Włocławek. Przez kolejne dni piłkarze trenować będą na swoim stadionie, a 3 marca zagrają pierwszy mecz w rundzie rewanżowej. Przeciwnikiem Wisły będzie Lech Poznań i nie będzie to łatwy pojedynek. Przypomnijmy, że jesienią Lech pokonał Wiślaków 3: 2. Warto więc teraz powalczyć o rewanż.
Budowany przez Mirosława Jabłońskiego dwa i pół roku zespół właśnie teraz, na rundę wiosenną, już pod nowym kierownictwem, powinien być zgrany i powinien zacząć odnosić sukcesy. Gra w tym samym składzie od dłuższego czasu, a na dodatek drużynę opuścił Gęsior, który zdaniem wielu kibiców, był źródłem konfliktów w zespole.
Czy tak będzie rzeczywiście, przekonamy się po występach piłkarzy w rundzie rewanżowej. Mamy nadzieję, że będzie ona emocjonująca, dostarczy kibicom wielu wrażeń i zakończy się dobrym rezultatem. Po spełnieniu tych warunków być może piłkarzom uda się odbudować zaufanie kibiców i znów na trybunach zasiądzie ich więcej niż to było pod koniec ubiegłego roku. Tego płockiej piłce nożnej potrzeba najbardziej.
Jola Marciniak
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze