18-letni Kamil M. został tymczasowo aresztowany pod zarzutem zranienia nożem młodego mężczyzny przed pubem Zamek Graala przy Placu Narutowicza. Kolejny uczestnik bójki 24-letni Paweł M. został oddany pod dozór policji. Funkcjonariusze poszukują jeszcze trzeciej osoby zamieszanej w pobicie.
- Wiemy już kto to jest, teraz musimy jeszcze tę osobę znaleźć – mówi podkomisarz Karol Dmochowski, oficer prasowy komendanta miejskiego policji w Płocku.
Do zdarzenia doszło w pierwszy majowy weekend. Wychodzący z zamku Graala 26-letni student, stanął w obronie napadniętego kolegi. W pewnym momencie poczuł trzy uderzenia. Jak się okazało rany zadano nożem. Wezwani na miejsce policjanci nie zdążyli złapać żadnego z napastników, którzy uciekli do jednej z pobliskich bram. Bójce przyglądali się podobno z drugiej strony ulicy strażnicy miejscy, ale nie podjęli interwencji.
Policja nie zdradza, w jaki sposób wpadła na trop podejrzanych, ale prawdopodobnie zdarzenie zostało zarejestrowane przynajmniej na jednej z dwóch kamer monitorujących ulice, znajdujących się w sąsiedztwie pubu. Pikanterii całej sytuacji dodaje fakt, że według nieoficjalnych informacji aresztowany osiemnastolatek to syn jednego z oficerów płockiego CBŚ.
(jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze