Reklama

Piękna, zaśmiecona rzeka

25/05/2011 08:10
Jest szansa na dodatkowe pieniądze na oczyszczenie Skrwy na terenie gminy Brudzeń Duży. To ważne, aby udało się to zrobić przed wakacjami, zanim na rzece pojawią się kajakarze.
Skrwa to jedna z najpiękniejszych rzek północnego Mazowsza. 40 kilometrów rzeki wije się na terenie gminy Brudzeń Duży, głównie w Brudzeńskim Parku Krajobrazowym. Rzeka jest malownicza, ale co roku jest problem z jej sprzątaniem. Skrwa po wiosennych roztopach podmywa brzegi i zabiera wszystko, co pozostawili na nich turyści i mieszkańcy. Niestety, dla wielu rzeka wciąż jest wysypiskiem śmieci. – Tylko na jednym z przewałów wyłowiliśmy prawie 300 plastikowych butelek – mówi Krzysztof Górdziński, mieszkaniec gminy. – W dosyć trudnej sytuacji są rolnicy z naszej gminy, którym co roku Skrwa zabiera dziesiątki hektarów łąk. Rzeka ma niemal górski charakter i nie mamy żadnego wpływu na jej bieg.
Najgorszą sprawą są drzewa, które nie wytrzymują naporu wody i przewracają się do rzeki. Właśnie w ten sposób powstają przewały. Wstrzymują one swobodny przepływ rzeki. Szybko doprowadzają do powstania prowizorycznych tam, zatrzymujących oprócz śmieci również ciała martwych zwierząt, które utopiły się podczas przeprawy przez rzekę. – Kilka dni temu z jednego z przewałów wyciągnęliśmy dwie martwe sarny i dzika – mówi Marcin Piotrowski, radny powiatowy z Brudzenia. – Najgorsze jest to, że tak naprawdę nie bardzo wiadomo, co robić z tą padliną. Na szczęście, pomimo bardzo skąpych środków finansowych, pomaga nam gmina, która pokrywa koszty utylizacji martwych zwierząt.
Sporą pomoc niosą mieszkańcy gminy, którzy za własne pieniądze oczyszczają Skrwę. Jednym z nich jest Krzysztof Graczykowski. Już od kilku tygodni udrażnia on przewały i wyławia z rzeki śmieci. Dzięki jego pracy udało się już wyłowić ze Skrwy na terenie gminy prawie 3 tony śmieci. – Jednak teraz trzeba znaleźć pieniądze na szybkie usunięcie ich z brzegów rzeki. Według wstępnych szacunków, na naszym terenie na oczyszczenie ponad 40 kilometrów Skrwy potrzeba 15 tys. zł. Niestety, dla gminy są to duże pieniądze. A czas nas goni, bo już wkrótce wakacje, a wtedy na rzece, jak co roku, zaroi się od kajakarzy – mówi Marcin Piotrowski.
Pomoc w znalezieniu pieniędzy obiecał senator Eryk Smulewicz.
– Byłem na miejscu i widziałem zarówno przewały, jak i steki kilogramów śmieci zalegających na brzegach Skrwy. Po konsultacjach z mieszkańcami, jak i władzami gminy doszliśmy do wniosku, że konieczna jest pomoc z zewnątrz. Mam już gotowe pismo w tej sprawie, które jak najszybciej wyślę do Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie. Mam nadzieję, że w ten sposób uda się znaleźć pieniądze na oczyszczenie Skrwy. Wiem, że sprawa jest pilna i dlatego na bieżąco będą ją monitorował – zapewnia senator.     GSZ
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości