Reklama

Pięć minut przed FeMEV

11/08/2005 18:15
Festiwal Muzyki Elektronicznej i Wizualizacji rozpoczął się w Płocku już w środę. W Domu Darmstadt ruszyło wtedy biuro festiwalowe. W sali wystawowej stanęły faksy, komputery, telefony. Policja i Straż Miejska organizowała spotkania informacyjne dla kilkudziesięciu wolontariuszy z Płocka, którzy zgłosili się, by pomagać w przebiegu festiwalu. Wszak Płock spodziewał się tłumu ludzi z całej Polski. Wielu osobom potrzebne były różnego rodzaju informacje. Wolontariusze pomagali też pracownikom wrocławskiej firmy Interart - organizatorowi festiwalu. Łatwo było ich rozpoznać po zielonych koszulkach i indentyfikatorach. W czwartek na plażę nad Wisłą wjechał ciężki sprzęt. Ze wzgórza dokładnie widać było jak stają kolejno szkielety metalowych konstrukcji i barierki odgradzające teren festiwalu. Największa scena w podstawie miała 12 x 12 metrów i aż pięć telebimów. W piątek przed południem rozpoczęły się próby dźwięku i światła. Opasane taśmami pole namiotowe czekało na pierwszych gości. Tych nie brakowało już w czwartek. Na ulicach Płocka pojawiało się coraz więcej młodych ludzi z wypchanymi plecakami, śpiworami i karimatami. Celem ich wędrówki była oczywiście plaża, a potem schroniska, internaty, sale gimnastyczne płockich szkół.
Zainteresowanie tego typu noclegami było spore. Już na kilka dni przed festiwalem telefony do płockiego Centrum Informacji Turystycznej urywały się. Z drugiej strony, kusząca była też wizja noclegu obok scen festiwalowych, na polu namiotowym, tym razem pod zwiększoną ochroną i ze specjalnym depozytem na cenne rzeczy.
Wcześniejsze zainteresowanie miejscami noclegowymi w Płocku w terminie od 5 do 7 sierpnia wskazywały, że jest duże zainteresowanie imprezą. Organizatorzy odetchnęli z ulgą. Astigmatic w Gdyni nie zabrał całej publiki. FeMEV ma więc szansę odbić się szerokim echem po Polsce. Kto nie mógł się pojawić w weekend na płockiej plaży, mógł i tak być na bieżąco. Dzięki najnowszym zdobyczom techniki na stronie FeMEV transmitowany był na żywo. Obok koncertów, były też wywiady. Na taki pomysł promocji imprezy wpadł Urząd Miasta Płocka wraz z Petrotelem, który umożliwił też wszystkim dostęp do internetu w komputerach przenośnych.
Warto też dodać, że zanim festiwal się na dobre rozpoczął, szczególnie przygotowywały się płockie lokale i kluby, które poczyniły większe niż zazwyczaj zapasy. Zwiększyły również liczbę obsługi na wypadek szczególnego natłoku festiwalowych gości.
Tekst i fot. BeeS

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości