Reklama

Perła do likwidacji

27/07/2021 16:32

Kiedy w maju br. duchowni niemieccy na masową skalę błogosławili grzeszne z punktu widzenia Objawienia Bożego związki homoseksualne, powodując zgorszenie wśród wiernych na całym świecie, papież Franciszek ani jednym słowem, ani jednym gestem w trosce o jedność Kościoła i czystość doktryny nie upomniał zbuntowanych księży i hierarchów. Sam takich zresztą ostatnio ustanowił dla niektórych diecezji Austrii czy Szwajcarii. Dlatego tak nieszczerze zabrzmiały słowa Biskupa Rzymu, jak lubi siebie nazywać obecny zwierzchnik Kościoła, wyrażone w liście apostolskim „Traditionis custodes”, ograniczające sprawowanie Mszy Świętej w starym rycie rzymskim zwanym popularnie mszą trydencką i likwidujące powstawanie nowych grup wiernych przywiązanych do tej formy liturgii. Sprawowanie tej pięknej formy liturgicznej, także w naszym mieście, ma w większym stopniu zagrażać „zgodzie i jedności Kościoła” niż niemiecka droga synodalna naszpikowana heretyckimi propozycjami modernizacji nie tylko struktur Kościoła, ale także podstaw wiary i moralności. Nie chcę być złośliwy, ale podejrzewam, że rozpoczynający się w październiku br. z inicjatywy papieża synod na temat synodalności zaowocuje zapewne kolejnymi Franciszkowymi rewelacjami, po których dezorientacja wśród wiernych będzie jeszcze większa niż obecnie.
Znam wiele osób, które zniechęcone postępującą erozją Kościoła, wprost proporcjonalną do erozji świata, we wspólnotach celebrujących mszę trydencką znalazły azyl pozwalający na autentyczne doświadczenie sacrum, ożywienie wiary i zdyscyplinowanie moralności. Szkoda, że takiej samej troski, jak o likwidację starej liturgii eucharystycznej, nie przejawia Franciszek o podniesienie poziomu kształcenia księży w seminariach, o należytą katechizację młodzieży (pojedyncze głosy nawoływania o pilne działania w tej dziedzinie nie docierają do Franciszkowych progów), a także o właściwą ewangelizację dorosłych, którzy poganieją na masową skalę w całej Europie, nie rozumiejąc już, w co mają wierzyć i po co. Fajny, lajtowy Kościół w tęczowych barwach, jaki zdaje się coraz mocniej promować Franciszek, nie wszystkich zadowala, a wielu wprost gorszy, dlatego szukają ucieczki do wspólnot celebrujących tradycyjną liturgię z tradycyjnym nauczaniem.
No cóż, można by te wszystkie sprawy odpuścić, niech się nimi zajmują duchowni, my zajmiemy się pracą i biznesem. Ale tak się nie da, bo ostatecznie dotyczą one nas wszystkich. W tej części świata od dwóch tysięcy lat, czy tego chcemy czy nie, głębszy, duchowy wymiar życia pozwala nam odkryć religia chrześcijańska i współistniejący z nią Kościół. I teraz kiedy w sercu dotkniętego potężnym kryzysem Kościoła narodziła się autentyczna perła, mająca szansę stać się prawdziwym zarzewiem odrodzenia (poprzez doświadczenie najwyższej staranności celebracji liturgicznej, prawdziwe odczucie spotkania ze świętością, i w końcu poprzez doświadczenie wymagającego, nieskażonego chęcią przypodobania się światu przekazu wiary i moralności), papież tę perłę likwiduje. Niby nie od razu, za jednym zamachem, ale sprytnie, stopniowo, aż do wymarcia ostatniego wiernego (bo nowych wspólnot tworzyć nie wolno). Zamiast głowić się nad tym, jak ożywić wiarę i ustrzec miliardy ludzi w poganiejącym świecie przed utratą zbawienia, papież głowi się nad zmianami klimatycznymi, agitacją wolnych ludzi do szczepień, tropieniem pedofilii i zmianą zarządzania Kościołem. Są to z pewnością sprawy ważne, ale do ważniejszych spraw został wybrany Franciszek. I boli, kiedy daje ciche przyzwolenie na to, co gorszy, a likwiduje to, co budzi szacunek i podziw. 

Wiesław Kopeć

Reklama

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości