Reklama

Paweł Wójcik swój wolny czas spędza na strzelnicy

30/10/2019 16:09

W 1974 roku, dokładnie 4 marca zrobił swojej mamie oryginalny prezent imieninowy. Zapisał się do LOK i zaczął realizować swoje największe marzenie w życiu i pasję - strzelectwo sportowe. Od tamtego czasu w każdym tygodniu, dwa, trzy razy, czasem częściej, spędza każdą wolną chwilę na strzelnicy, by poprawiać swoje wyniki sportowe. Choć jest z rocznika 1950, to skutecznie rywalizuje z młodszymi sportowcami, zabierając im miejsca na podium i medale mistrzostw Polski, także Puchary Polski.

Przez lata działania Ligi Obrony Kraju przez strzelnicę przewinęły się setki ludzi. Byli młodzi, bardzo utalentowani, ale wielu kończąc wiek juniora rezygnowało z uprawiania tego sportu. Byli też i są nadal starsi zawodnicy, którzy do dziś jeszcze przychodzą na strzelnicę, by tam sprawdzić, w jakiej są formie.
– Lista osób, o których warto wspomnieć, jest bardzo długa. Wszystkich nie uda mi się wymienić, ale w tym naszym światku doskonale znany jest Ryszard Rokicki, który w kategorii junior był wicemistrzem Polski, także Wojciech Pudlik, znakomity strzelec, który niestety coraz rzadziej przychodzi na strzelnicę – wspomina Paweł Wójcik, zawodnik, który do dziś zdobywa medale mistrzostw Polski, Puchary Polski, znajduje się w czołówce krajowej i jest jednym z najstarszych zawodników.
Pasją Pawła Wójcika jest strzelanie sportowe, bo jak sam mówi, nie interesuje go strzelanie użytkowe. Musi być tarcza i możliwość porównywania wyników. – Dla mnie liczy się sport i współzawodnictwo. Ważne jest także utrzymywanie wysokiej formy, a taką udaje mi się trzymać od 25 lat. Pewnie gdybym bardzo chciał, mógłbym zawojować strzelnicę także poza krajem, ale z małego ośrodka bardzo trudno się wyrwać i podbić choćby Polskę. Dla młodzieży to pewnie nie jest taki wielki wysiłek, ale ja jestem już w tym wieku, że mogę strzelanie potraktować jako hobby, na które dokładam z własnej kieszeni. Amunicja kosztuje, także wyjazdy. Dobrze że mam dostęp do strzelnicy – cieszy się.

Młodzi nie garną się do tego sportu
I żałuje, że młodzież nie bardzo garnie się do tego sportu. – Mam pod opieką troje utalentowanych młodych zawodników, którym pomagam w rozwoju tej pasji. Dwoje juniorów młodszych – Krzysztofa Kostrzewskiego i Barbarę Boraczyńską oraz młodzika Franciszka Sztupeckiego. Strzelają z broni pneumatycznej i kto wie, być może jest przed nimi kariera. Potrzeba tylko wytrwałości i czasu spędzonego na strzelnicy. Bardzo chciałbym, żeby 23 listopada pojechali wraz ze mną do Sulmierzyc, na mistrzostwa województwa łódzkiego. Przydałby im się sukces u progu kariery – mówi.
Pewnie niewiele osób wie, że Paweł Wójcik to utytułowany zawodnik, który ma na swoim koncie wiele tytułów mistrza Polski, zwycięstw w zawodach, także z dużo młodszymi zawodnikami.

Reklama

Jola Marciniak
fot. archiwum

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości