Wszystko idzie zgodnie z planem. Paweł Szkopek po III i IV rundzie Wyścigowych Motocyklowych Mistrzostw Polski rozegranych na węgierskim torze Panoniaring jest liderem. W sobotę był najszybszy wśród Polaków, z kolei w niedzielę – podczas Alpe Adria Cup – trafił na drugie miejsce.
W sobotę, mimo startu z szóstej pozycji, Paweł sukcesywnie przebijał się do przodu, obejmując prowadzenie wśród Polaków i utrzymując je do mety. Niedziela przyniosła natomiast nieszczęśliwe wydarzenia. Podczas wyścigu wypadek miał brat Pawła – Marek. Z toru został odwieziony do szpitala. – Pomimo że znacznie lepiej wypadłem na niedzielnych kwalifikacjach osiągając drugi czas, sam wyścig nie ułożył się modelowo. Skończyły mi się hamulce, od szóstego kółka nie byłem w stanie wyprzedzać, wynosiło mnie poza tor. Musiałem odpuścić, nie chciałem niepotrzebnie ryzykować. Cały czas w głowie miałem to, co dzieje się z Markiem, psychicznie na pewno to nie pomogło. Irek Sikora wyprzedził mnie właśnie na hamowaniu, a ja postanowiłem nie podejmować dużego ryzyka i bezpiecznie dojechać do mety. Przekroczyłem ją jako drugi Polak – opowiada Paweł Szkopek. To jeden z najbardziej utytułowanych polskich wyścigowych zawodników motocyklowych. Jest pierwszym Polakiem, który wystąpił w motocyklowych Mistrzostwach Świata Superbike i Supersport. Jest zdobywcą Pucharu Europy, a także wielokrotnym mistrzem i wicemistrzem Polski w wyścigach motocyklowych. W sezonie 2015 reprezentuje barwy Yamaha Motor Polska. Obecnie zajmuje pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej WMMP oraz trzecie w klasyfikacji generalnej Alpe Adria Cup. Jego głównym celem sportowym jest walka o tytuł Mistrza Polski. BeeS
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze