Reklama

Paulina Kret - Przed Mistrzostwami Europy

22/05/2003 15:11
Swój największy sukces Paulina Kret zanotowała w tym roku. Było to podczas zimowych Mistrzostw Polski juniorów 15-letnich, gdzie zdobyła trzy złote medale, wprawiając w ogromną radość całą płocką ekipę. Takiego wyniku nikt się nie spodziewał, ani ona sama, ani jej trener Wojciech Ostrzycki, ale warto było ciężko pracować, by przeżyć taka radość.Paulina nauczyła się pływać w III klasie, kiedy była uczennicą SP nr 23. IV klasa była już sportowa, do której wybrane zostały dzieci rokujące nadzieje na sukcesy w pływaniu. Trenerem w tej klasie został Wojciech Ostrzycki, który prowadzi zajęcia z zawodnikami do dziś. Teraz wszyscy są uczniami klasy II Gimnazjum nr 8, ale sportową klasą są już tylko z nazwy. Zresztą z 30 osób, które chciały pływać, zostało tylko pięć: obok Pauliny jeszcze Kasia Kowalczyk, Piotr Gałka, Damian Pora i Damian Sierankowski. Kasia oraz troje starszych zawodników: Jakub Dobies, Wojciech Bziuk i Michał Kaczmarczyk trenują u Jurija Szyczkowa, ale razem jeżdżą na obozy na zawody, rywalizują między sobą i dopingują się do lepszych wyników. - Medale w Mistrzostwach Polski - opowiada Paulina Kret - były dla mnie ogromną niespodzianką i sprawiłam sobie nimi ogromną radość. To zaplata za te wszystkie dni, zwłaszcza zimowe, kiedy muszę wstawać o 5.45, by na 6.45 zdążyć na trening. To najtrudniejsze jest zimą, kiedy wstajemy jak jest ciemno, a potem trzeba wskakiwać do wody, gdy koledzy jeszcze smacznie śpią. Trudno jest także wrócić do treningów po wakacjach. Zwykle mamy w sierpniu kilka dni odpoczynku, a potem, jak zaczyna się szkoła, zaczynamy z zajęcia. Wtedy przychodzą do głowy takie myśli, że może z tym skończyć, lepiej się wyspać, mieć więcej czasu dla znajomych. Paulina wraz z Kasią mają zajęcia na basenie na Podolszycach do godz. 8.15. Potem idą do szkoły. Po lekcjach, około godz. 15 jest drugi trening. Do domu wraca około 17.30 i wtedy musi odpocząć, odrobić lekcje, przygotować się na następny dzień do szkoły. Tylko w sobotę ma jeden trening i wolną niedzielę. Oczywiście pod warunkiem, że nie są na obozie ani na zawodach. Sezon w pływaniu jest długi. Dziewczyny muszą znaleźć więc jeszcze czas na przepisywanie lekcji. Ponieważ tylko kilkoro z nich trenuje, nie jest to klasa sportowa z prawdziwego zdarzenia. Dlatego każdy wyjazd na zawody czy zgrupowanie wiąże się potem z koniecznością odrabiania zaległości. - Trener tak się stara zaplanować - tłumaczy Paulina, - że obozy są zwykle w ferie zimowe, byśmy jak najmniej tracili zajęć w szkole. Teraz też byliśmy na zgrupowaniu tygodniowym, z czego połowa to był długi weekend. A musieliśmy wyjechać, bo przed nami są bardzo ważne zawody. Od 23 do 25 maja w Gorzowie będziemy mogli uzyskać minima, które dadzą nam prawo startu w Mistrzostwach Europy. 16 maja wyjeżdżamy do Gorzowa na obóz, bo zawody odbędą się na basenie długim, 50 metrowym, a w Płocku takiego nie ma. Paulina do kadry trafiła po tym, kiedy zdobyła trzy złote medale Mistrzostw Polski juniorów. Wcześniej pływała w finałach A, ale nigdy nie udało jej się zająć miejsca na podium. Stąd ta ogromna niespodzianka, którą wszystkim sprawiła. - To było moje najwspanialsze, na razie - wspomina - przeżycie sportowe. Najpierw pływałam kraulem, potem delfinem, a od roku grzbietem. Razem z trenerem Ostrzyckim pracowaliśmy nad techniką i tak byłam przygotowana, by wreszxcie stanąć na podium. Najbardziej liczyliśmy na mój start na 100 m, a zawody rozpoczęły się od wyścigu na 200 m. Do finału Paulina weszła z trzecim czasem, ale nowym rekordem życiowym. Trener Ostrzycki powiedział tylko, żeby popłynęła tak samo w finale i to wystarczy na podium. Tymczasem okazało się, że w finale popłynęła o 5 sek lepiej. - To było coś niesamowitego - tłumaczy, - takiej formy nie miałam nigdy w życiu, nie mogłam uwierzyć, że tak popłynęłam, a na dodatek wygrałam wyścig i zdobyłam złoty medal. Drugiego dnia był wyścig na 50 m. Tu najważniejszy był start, bo potem zwykle czasy są bardzo zbliżone do siebie. W eliminacjach Paulina była czwarta, a w finale uzyskała taki sam czas jak Paulina Kolasinska z Koszalina. Obie zdobyły złote medale. Nie trzeba chyba dodawać, ze radość panowała w całej ekipie, bo przecież nie były to jedyne medale jakie płoccy pływacy zdobywali na tych Mistrzostwach. Wreszcie trzeciego dnia zawodów paulina wystartowała na swoim koronnym dystansie 100 m. - Wtedy wszyscy mówili mi, że przydałby się trzeci złoty medal do kolekcji i gdzieś tam w głębi serca na to liczyłam. Trener Ostrzycki uspokajał mnie, bo byłam bardzo zdenerwowana i mówił tylko, żebym popłynęła najlepiej jak potrafię. W eliminacjach byłam czwarta, a w finale, już po połowie dystansu wiedziałem, że wygram i tak się stało. Byłam najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi. Dzięki temu trafiłam do kadry. Mistrzostwa Europy odbędą się w tym roku w lipcu w Anglii. Żeby się tam dostać, trzeba wypełnić minimum. Dlatego zawody w Gorzowie będą dla niej bardzo ważne. Bardzo ważne będą także Mistrzostwa Polski, które zaplanowano na 15 lipca. Razem z Pauliną do kadry została powołana Kasia Kowalczyk, która podczas poprzednich mistrzostw zdobyła dwa złote i dwa srebrne medale. Obie się przygotowują do tej ważnej imprezy. - Te najbliższe tygodnie będą bardzo ważne dla mojej kariery - tłumaczy młoda pływaczka. - Marzę o występie na Mistrzostwach Europy. Nigdy nie byłam na takich zawodach, to musi być ogromne przeżycie. Na pytanie o marzenia, Paulina odpowiada, że nie ma marzeń. Chciałaby dobrze wypaść w Anglii, a co potem, to się okaże. Może wreszcie będzie miała choć trochę więcej czasu dla siebie. Tak na co dzień żyje w ogromnym rygorze, musi wypełniać swój plan z ogromną dokładnością, nie może sobie pozwolić na leniuchowanie, a czasem bardzo by chciała. Na każdym kroku, podczas rozmowy podkreśla zasługi trenera Wojciecha Ostrzyckiego, który towarzyszy w jej karierze pływackiej przez te wszystkie lata, jest cały czas przy niej i zawsze ma dobre słowo, takie które pomoże przezwyciężyć słabości i dać z siebie jeszcze więcej. Jola Marciniak Fot. archiwum Paulina w Taj Pej podczas Międzynarodowych Igrzysk Młodzieży Szkolnej
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości