Nowy sklep Polo-Market, który od około roku istnieje przy ul. Dobrzyńskiej, na brak klientów nie narzeka. Niestety, dojść do niego bezpiecznie nie sposób. Ruch przy Dobrzyńskiej odbywa się non-stop, piesi muszą więc niemal przedzierać się przez jezdnię, żeby dotrzeć do sklepu. Interweniującym w tej sprawie czytelnikom „TP” marzą się dwie rzeczy: pasy oraz przystanek autobusowy. Przystanek przy stacji paliw (sąsiadującej obecnie z Polo-Marketem) podobno kiedyś był, ale go zlikwidowano. Pasów nie było nigdy, a te są niezbędne. Dla sklepu spokojnie nie mogą przedostawać się ani mieszkańcy domków jednorodzinnych przy ul. Szpitalnej, ani działkowcy z pobliskiego ogrodu działkowego.
Do kierowniczki sklepu Polo-Market sygnały o braku przejścia dla pieszych trafiają często, ale dotychczasowe interwencje w tej sprawie nie przyniosły rezultatów. Nie inaczej ma się rzecz z przystankiem autobusowym. Do kierownika Sławomira Pakulskiego z Komunikacji Miejskiej trafiło pismo z prośbą o usytuowanie przystanku obok sklepu, ale odpowiedź była odmowna: – Nie mogliśmy wyrazić zgody na lokalizację przystanku w tym miejscu – mówi S. Pakulski. – Przystanek nie może bowiem znajdować się na samym wierzchołku wzniesienia, z którego autobusy skręcają w ul. Medyczną. W naszej opinii byłoby to więc zbyt niebezpieczne.
Tak więc pasażerowie, którzy chcą wejść do tego akurat sklepu, muszą nadal wysiadać na najbliższym przystanku przy ul. Dybowskiego. Przystanku więc nie będzie, a co z pasami? Małgorzata Witczewska, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg uspokaja, że pasy będę. Najpierw trzeba jednak sporządzić projekt organizacji ruchu, potem w miejscu pasów powstanie chodnik, wreszcie pomalowane zostaną same pasy. Na początek prac trzeba tylko czekać do ustabilizowania się pogody. I to jest niewątpliwie dobra wiadomość dla wszystkich klientów sklepu spożywczego przy ul. Dobrzyńskiej.
(eg)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze