Reklama

Parkingi dla urzędników?

23/05/2007 10:40
Podobno problem jest nierozwiązywalny, bo nikt nie zmieni zabudowy miasta. Przed urzędami i instytucjami użyteczności publicznej brakuje miejsc do parkowania. Często (choć nie jest to regułą) najbliższy parking zajmują pracownicy urzędu. A petent, cóż, jeździ sobie dookoła budynku urzędu z nadzieją, że gdzieś ujrzy lukę między stojącymi autami. Są jednak takie instytucje, które wprost zakazują pracownikom parkowania na miejscach przeznaczonych dla petentów. Miejsc na nowe parkingi jak na lekarstwo, a nawet gdyby ktoś wpadł na pomysł wyburzania starych kamienic, to w obliczu oporu konserwatora zabytków niewiele zdziała.
Solą w oku wielu osób udających się do ratusza jest parking przy ul. Zduńskiej. Położony w sąsiedztwie Urzędu Miasta, codziennie dokładnie zastawiony jest samochodami. Większość z nich należy do pracowników urzędu, ale przyznać trzeba, że nie tylko – parkują na nim także samochody mieszkańców pobliskich kamienic i bloków. W tej sytuacji nie ma szansy, że w porze pracy urzędu uda się tam wcisnąć jakiemuś petentowi: – Klienci urzędu mogą parkować na parkingach przy ulicach Okrzei, Zduńskiej czy Kwiatka. Sześć miejsc parkingowych, przeznaczonych na 15-minutowy postój, z których mogą korzystać na przykład osoby niepełnosprawne, znajduje się nieopodal głównego wejścia do ratusza. Niebawem urząd przejmie także parking PERN-u przy ul. Kazimierza Wielkiego – mówi Małgorzata Kansy z biura prasowego Urzędu Miasta. – W niedalekiej przyszłości na Starym Mieście przybędzie miejsc do parkowania.
Przy ul. Sienkiewicza (na placu naprzeciwko Płockiej Galerii Sztuki) oraz przy ul. Kościuszki (w pobliżu deptaka) powstaną parkingi wielopoziomowe. Trwają także starania o stworzenie dodatkowych miejsc parkingowych przy ul. Zduńskiej.
Z drugiej jednak strony słychać i takie opinie: – Czy to nie jest zwykłe wygodnictwo, że ktoś koniecznie musi zaparkować tuż przy wejściu do urzędu? – zastanawia się indagowany przez nas płocczanin. – Kiedy idę do Urzędu Miasta, z reguły parkuję przy ul. Kwiatka. Jeszcze mi się tak nie zdarzyło, żeby tam nie było wolnego miejsca.
Na ewidentny brak miejsc do parkowania narzekają płocczanie, którzy muszą skorzystać z pomocy policji. Parking przy Komendzie Miejskiej Policji przy ul. Słowackiego nie odpowiada potrzebom interesantów. Owszem, jest sześć miejsc dla nich przed głównym budynkiem policji po lewej stronie (w tym jedno dla osoby niepełnosprawnej), ale to wszystko. Dalej parkują samochody służbowe policji i ABW. Dziedziniec zarezerwowany jest tylko dla policji. Samochody cywilne dostają zgodę na parkowanie tam bardzo rzadko (na przykład gdy na naradę przyjedzie prezydent czy starosta): – Komenda nie dysponuje środkami na to, żeby budować parkingi – stwierdza Anna Klekowicka z Komendy Miejskiej Policji w Płocku. – Swego czasu kierowaliśmy wnioski do miasta, żeby zwiększyć liczbę miejsc parkingowych przy policji, ale sprawa utknęła w martwym punkcie.
Na parkingową ciasnotę skarżą się także klienci Poczty Polskiej. Przy usytuowanym przy ul. Bielskiej głównym urzędzie poczty urządzono dla interesantów zatoczki. Mieści się w nich maksymalnie 5-6 samochodów.: – Nikt się nie skarżył do tej pory, że nie mógł zaparkować – mówi Mariusz Buczyński z Poczty Polskiej. – Natomiast nasi pracownicy wiedzą, że nie mogą parkować w miejscach, które są przeznaczone wyłącznie dla interesantów. Takie wytyczne otrzymali od swoich kierowników i dostosowują się do nich – zapewnia Buczyński.

ZUS – wyłącznie dla klientów
Instytucją, która rygorystycznie przestrzega tego, aby na miejscach dla klientów nie parkowali pracownicy, jest płocki ZUS. Dotyczy to zwłaszcza siedziby przy ul. Piłsudskiego 2b, gdzie znajduje się sala obsługi interesantów: – Dysponujemy wystarczającą powierzchnią parkingową dla interesantów, nikt nam do tej pory nie sygnalizował, że miejsc do parkowania jest za mało. Poza tym na bieżąco monitorujemy potrzeby naszych interesantów – zapewnia Barbara Smardzewska-Czmiel, rzecznik płockiego ZUS. – Szczególnie zwracamy uwagę na parking przy ul. Piłsudskiego, ponieważ zależy nam na tym, żeby osoby, które przyjeżdżają, by tam coś załatwić, (zwłaszcza niepełnosprawne) nie miały problemu z zaparkowaniem samochodu. Na tym parkingu znajduje się tabliczka informująca, że jest on przeznaczony tylko dla klientów ZUS. Nasi pracownicy mają do dyspozycji odrębny parking, wiedzą, że nie mogą parkować w miejscach przeznaczonych dla klientów.
Rzecznik dodaje także, że gdyby miejsc parkingowych było kiedyś za mało, to w żaden sposób nie mogłoby się to odbywać kosztem klientów.
Jako takiego parkingu dla petentów nie ma przy KRUS przy ul. Otolińskiej. Jednak rolnicy parkują, gdzie znajdą miejsce i formalnie nie zgłaszają tego problemu: – Rolnicy wjeżdżają na nasz wewnętrzny, niewielki parking. Pozwalamy im na to, traktujemy jako rzecz naturalną. Mogą też parkować naprzeciwko, ale za opłatą. Formalnie rolnicy nie zgłaszają problemów związanych z brakiem parkingu, ale na pewno woleliby mieć konkretne miejsce do parkowania. W naszym przypadku jednak jest problem z dojazdem do siedziby KRUS, ponieważ kierowcy parkują po obu stronach ulicy dojazdowej – mówi Aleksandra Czupryn, dyrektor OR KRUS w Płocku.
W sąsiedztwie KRUS są jednak miejsca, które, jak by im się dobrze przyjrzeć, na parking mogłyby się nadawać, na przykład duży trawnik przy „Mariocie” czy pas zieleni przy „Wektrze”. Co ciekawe, w „Wektrze” mieści się wydział komunikacji Urzędu Miasta, który też nie ma miejsc parkingowych.
Nie najgorzej parkingowo przedstawia się sytuacja przy płockim Urzędzie Skarbowym. Petenci „skarbówki” mogą korzystać z miejsc parkingowych znajdujących się przy ul. 1 Maja, 3 Maja, Królewieckiej oraz tuż przy urzędzie: – Na parkingu przy Urzędzie Skarbowym może jednocześnie zaparkować około 20 aut. Parking ten najbardziej jest oblegany w okresie rozliczeń, czyli 20 i 25 dnia każdego miesiąca, także w końcowym okresie składania rocznych zeznań podatkowych (w końcu stycznia oraz od połowy kwietnia). Czasami klienci ustnie zgłaszają brak miejsc parkingowych, ale typowych skarg na piśmie nie mieliśmy – stwierdza rzecznik Agnieszka Ostrowska.
Obiektywnie rzecz ujmując – w Płocku często brakuje miejsc do parkowania tam, gdzie są one najbardziej potrzebne. Wiadomo, że kamienicy pod parking się nie zburzy, a bloku nie przesunie, ale może warto byłoby rozważyć, gdzie, co i w jaki sposób parkingowo można jeszcze zagospodarować. 
Elżbieta Grzybowska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości