Reklama

Pani Mikołaj spełnia marzenia

07/11/2018 08:46
Cztery lata temu Monika Sikorska zapytała swoją półtoraroczną wówczas córeczkę, co chciałaby dostać na Gwiazdkę. Rezolutna Maja bez wahania powiedziała, że nic, bo ma już „wszyćko”. – Właśnie wtedy zrozumiałam, że najwyższy czas zacząć coś robić dla innych – wspomina od czego zaczęła się Akcja Gwiazdka.
Kiedy Maja stwierdziła, że już ma „wszyćko”, Monika skontaktowała się z rodzinnym domem dziecka na osiedlu, gdzie wtedy mieszkała. – Zaproponowałam, że zrobię dla dzieci prezenty gwiazdkowe. Zdecydowaliśmy z mężem, że w tym roku nie przygotujemy dla siebie upominków, tylko dla ośmiorga dzieciaków. Opowiedzieliśmy o tym swoim znajomym, przyjaciołom i ruszyła lawina. Każdy chciał włączyć się do naszej akcji. Skoro okazało się, że ósemka maluchów to za mało, a prezentów było znacznie więcej, zgłosiliśmy się do innych instytucji, by wskazały dzieci potrzebujące pomocy. W sumie akcja rozwinęła się do wielkich rozmiarów, paczki dostała ponad setka dzieci – opowiada wzruszona tak wielkim odzewem.
W ten sposób powstała Akcja Gwiazdka. Zasady były proste. Dzieci pisały do Moniki listy, co chciałby dostać na gwiazdkę. Osoby, które zechciały te marzenia spełnić, dostawały napisane przez dzieci listy, a potem kupowały „zamówione” przedmioty lub wpłacały pieniądze na ich zakup.
Całością dyrygowała Monika, która wraz z mężem na potrzeby akcji w swoim 38-metrowym mieszkaniu przygotowywała i przechowywała paczki. Logistycznie było to ogromne przedsięwzięcie, dlatego korzystała z pomocy znajomych. Ktoś udostępnił swój garaż, ktoś inny część domku jednorodzinnego, gdy był potrzebny duży samochód do rozwiezienia większych paczek, ktoś oddawał swój pojazd. Najważniejsze, że wszystkie dzieci, które napisały do Moniki list i zdradziły swoje marzenia, otrzymały paczkę świąteczną.
W sumie w trzech edycjach Akcji obdarowanych zostało ponad 300 dzieciaków. – W listach są prośby o najróżniejsze rzeczy, także drogie. Dzieci marzą o rowerach, konsolach do gry, komputerach, ale to nie ich wina, że rodzice nie mogą zrobić im takich prezentów. My mamy różnych darczyńców, jednych stać na komplet klocków, inni spełniają te najdroższe marzenia. Pomoc od ludzi, zwłaszcza tych, których wcześniej nie znaliśmy, a ufają nam i pomagają, jest niezwykle wzruszająca – tłumaczy.
Finał Akcji w grudniu
Monika prowadzi Akcję ze swoim mężem Łukaszem, przy wsparciu wolontariuszy, którzy pomagają nie tylko przy przygotowywaniu paczek, także w organizacji finałowej imprezy. W ubiegłym roku wręczenie upominków odbyło się w auli Małachowianki. Dzieci cieszyły się nie tylko z prezentów, także ze wspaniałego koncertu Pueri Cantores Plocenses. Anna Bramska obiecała występ swoich podopiecznych także w tym roku.
Akcja Gwiazdka już się rozpoczęła, jest już około 100 listów od dzieci.


J. Marciniak
fot. Archiwum Moniki Sikorskiej

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości