Reklama

Pączuszek czy Sarenka

27/09/2007 08:56
mija właśnie 4,5 roku działalności najliczniejszego w Polsce Klubu Kwadransowych Grubasów, osób z nadwagą, które chcą walczyć z otyłością. Płocki Klub liczy 220 czynnie odchudzających się kobiet i mężczyzn. Kobiet jest więcej, szybko przekonują się, że szczupłemu łatwiej i dłużej trwają w swoich postanowieniach.

Spotkanie w salonie kosmetycznym prezes Klubu Danuty Rączkowskiej odbyło się z okazji nagrania „Kwadransu na kawę”, audycji przygotowywanej przez Barbarę Markowską dla TVP2. Członkowie Klubu opowiadali przed kamerą o swoich osiągnięciach i składali zobowiązania.
Pan Roman z grupy „Batono – biedronek”, opowiadał o konieczności połączenia grup, ponieważ wielu „Batonów” straciło zapał do odchudzania. – Mężczyźni swoją rezygnację tłumaczą brakiem czasu, ale prawda jest inna, schudną kilka kilogramów i myślą, że już wystarczy – tłumaczy. – Brak im dalszej motywacji i chęci.
Grupa „Pszczółki” liczy 20 osób, niektóre przychodzą na zajęcia od początku istnienia klubu. – Kiedyś byłyśmy takie wypasione pszczółki, średnie i grubsze, teraz widać, że warto trenować. Nasze sylwetki są coraz lepsze – mówiły z dumą klubowiczki.
W grupie „Pączuszków” jest między innymi pani Kasia, która schudła 28 kg. – Musiałam przeszufladkować całe swoje życie, bo odchudzanie zaczyna się w głowie – mówi. A liderka grupy pani Maria dodaje, że w 4,5 roku schudła 18 kg. – Ostatnio trochę chorowałam i przytyłam, ale znów biorę się za siebie.
Pani Monika z „Sarenek” cieszy się, że choć schudła niewiele, to ubyło jej centymetrów w pasie – Jak na sarenki przystało, robimy wszystko byśmy były zgrabne. Jedna z „Niteczek” opowiada, że nawet dieta nie jest tak ważna, jak systematyczne ćwiczenia. Panie cieszyły się, że już dawno mogły zabrać swoje zdjęcia z drzwi lodówek, bo to także dobra motywacja, patrzeć na siebie z czasów sprzed odchudzania.
Prezes Danuta Rączkowska musiała uroczyście przysiąc, że bierze się za siebie. – 4,5 roku temu ważyłam 134 kg, zrzuciłam 30, ale ostatnio znów odzyskałam kilkanaście – tłumaczy. – To z powodu obowiązków zawodowych, ale teraz już będę regularnie ćwiczyć.
Największym niepowodzeniem w działalności Klubu było odejście ludzi najbardziej otyłych. – Przyznaję, że nie powinniśmy łączyć ludzi o różnej wadze – wyznaje pani Danuta. – Dziś wiem, że to był błąd i dlatego chcemy go naprawić. Stworzymy grupę specjalnie dla tych osób, by nie wstydziły się rozbierać, by przychodziły na basen bez kompleksów i wspólnie ćwiczyły. Przygotujemy dla nich specjalne, lżejsze ćwiczenia.
Wszyscy zainteresowani powinni skontaktować się z Danutą Rączkowską, której salon został podporządkowany walce z kilogramami, a mieści się w pawilonie przy ul. Piaska 1, tel. 602 732 572. Spotkania Klubu odbywają się w każdą ostatnią środę miesiąca od godz. 17.00 do 19.00. Zajęcia odbywają się regularnie, dwa razy w tygodniu na pływalni Jagiellonka. Najpierw są ćwiczenia, a potem pływanie. Jeśli dodać do tego dietę, stratę kilogramów widać z każdym dniem. 
Jol.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości