Reklama

Ostrożnie z zakupami

17/08/2005 10:48
Cegły, metalowy złom lub bezużyteczne części komputerowe zamiast nowoczesnych twardych dysków – na takie niespodzianki można trafić, robiąc zakupy za pośrednictwem internetowych aukcji. Można też kupić wirtualne buty lub zamówić inny towar, którego nie dostaniemy. Jeśli wpłacimy pieniądze, możemy je stracić bezpowrotnie, dlatego przed każdą transakcją, do której dochodzi za pośrednictwem sieci internetowej, warto poważnie się zastanowić i spróbować nawiązać osobisty kontakt ze sprzedającym.
Policjanci z Gostynina prowadzili już kilka spraw dotyczących oszustw dokonanych w internecie. Obecnie ścigają osobę, która na serwisie aukcyjnym chciała sprzedać sprzedać damskie sandałki. Pokrzywdzony wpłacił na podane konto bankowe 185 złotych. Kiedy przesyłka nie nadchodziła, próbował skontaktować się telefonicznie ze sprzedającym, ale podany wcześniej numer telefonu komórkowego był już nieaktywny. Policja ustaliła już, że sprawca posługiwał się skradzionymi dokumentami.
Możliwości techniczne, jakimi dysponują stróże prawa, pozwalają na wykrywanie sprawców przestępstw internetowych. Tak było na przykład na początku tego roku, gdy do gostynińskich policjantów zgłosił się mieszkaniec Lidzbarka Warmińskiego. Zamiast części komputerowych za 160 złotych dostał bezużyteczny złom. Kiedy policjanci zaczęli wyjaśniać sprawę, okazało się, że sprawca znalazł pokrzywdzonego na jednej z aukcji internetowych. Przestępca był jednak na tyle nieostrożny, że całą korespondencję dotyczącą transakcji prowadził przy użyciu poczty elektronicznej. Policjanci analizując treść poszczególnych e-maili i adresy spod których były wysyłane jak po nitce do kłębka, dotarli do podejrzanego. Okazało się, że oszukał on 47 osób oraz 15 podmiotów gospodarczych. Sprawcy postawiono zarzut oszustwa oraz złamania ustawy o prawie autorskim.
Pecha mial także 24-letni mieszkaniec Gostynina, który oferował do sprzedaży twarde dyski. Jednak zamawianego na serwisach aukcyjnych towaru nie wysyłał, a na podane konto bankowe wpływały pieniądze. Oszukał w ten sposób pięć osób, na łączną kwotę 336 złotych. Oszust działał jednak do czasu, gdy na jego ślad wpadli cyberpolijanci z gostynińskiej komendy.

Funkcjonariusze niechętnie odsłaniają kulisy swojej pracy. Pewne jest tylko to, że po internetowej sieci poruszają się równie pewnie jak przestępcy. Nie chcą zdradzać, czy do pościgów w wirtualnym świecie potrzebne jest specjalne szkolenie czy w ten sposób wykorzystują pozasłużbowe zainteresowania.
Chętnie natomiast policjanci radzą jak nie stać się ofiarą internetowych oszustów. Przede wszystkim do każdej transakcji trzeba podchodzić rozważnie. Najlepiej poprosić sprzedającego o osobisty kontakt lub przynajmniej numer telefonu stacjonarnego, ponieważ telefony komórkowe często są nieaktywne, gdy oszust wie, że na podane przez niego konto wpłynęły pieniądze. Warto też zapoznać się z komentarzami internautów o oferowanym towarze oraz sprawdzić ilość wcześniejszych aukcji.
(ja)

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości