Reklama

Ostatnia taśma na jubileusz

16/08/2012 08:51
Kończy się wakacyjna przerwa i zespół płockiego teatru wraca do pracy. We wrześniu zobaczymy kilka znanych spektakli i premierowe przedstawienie – monodram Samuela Becketta. Jacek Mąka będzie obchodzić jubileusz 30-lecia pracy zawodowej.
W ramach Festiwalu SkArPa poświęconego twórczości i osobie Stefana Themersona nie będzie tym razem premiery na dużej scenie. Jacek Mąka przygotowuje monodram Samuela Becketta Ostatnia taśma w reżyserii Piotra Bogusława Jędrzejczaka. Premiera odbędzie się 12 września, także z okazji jubileuszu 30-lecia pracy aktora na scenie. Bohaterem spektaklu jest 69-letni człowiek, który rozlicza się z przeszłością. W każde urodziny Krapp nagrywał na taśmę opinie na temat bieżących wydarzeń i dyskutował z wcześniej nagrywanymi taśmami. Teraz znowu odsłuchuje przypadkowo wylosowaną taśmę, opowiada o swoich ówczesnych poglądach, sprawdza, jak zmieniły się jego przekonania po 30 latach. Czasem śmieje się ze swojej naiwności, czasem kłóci ze sobą. Ciągle żyje przeszłością. Publiczność słyszy dwa monologi: Krappa dzisiejszego i Krappa opowiadającego o wydarzeniach z dawniejszych czasów, w którym toczyła się walka między naturą a intelektem. Spektakle odbędą się 12, 13, 15 i 16 września na scenie kameralnej.
21 i 22 września zostanie powtórzony spektakl Być jak Kazimierz Deyna Radosława Paczochy, w reżyserii Michała Kotańskiego. Główny bohater sztuki rodzi się w październiku 1977 roku, w momencie kiedy Kazimierz Deyna strzela Portugalczykom gola z rzutu rożnego. Dzięki temu golowi Polska jedzie do Argentyny na mundial, a w życiu naszego bohatera piłka zajmie bardzo ważne miejsce. Będzie towarzyszyła mu w czasach komunizmu, „Solidarności” i kapitalizmu, podczas życiowych porażek i wzlotów. Bohater się zakocha, ożeni, skończy studia, a córka urodzi mu się tego samego dnia, w którym Polska wygra z Portugalią po dwóch bramkach Smolarka, i pierwszy raz pojedzie na Euro. Dlaczego warto być jak Kazimierz Deyna? Odpowiedzi trzeba szukać w finale spektaklu.
Cieszące się dużą popularnością przedstawienie z piosenkami Agnieszki Osieckiej – Słodkie rodzynki, gorzkie migdały teatr pokaże 29 i 30 września. Z sopockiego Grand Hotelu, gdzie przed wojną grywał pianista Wiktor Osiecki wyruszymy w podróż, w której towarzyszyć nam będą mniej i bardziej znane teksty Agnieszki Osieckiej. Usłyszymy m.in.: Dziś prawdziwych Cyganów już nie ma, Małgośkę, Sztuczny miód, Ucisz serce, Beskidzie, Beskidzie. W spektaklu muzykę na żywo gra zespół. Autorką scenariusza jest Renata Putzlacher – poetka i tłumaczka, przez kilka lat kierownik literacki Sceny Polskiej Těšínského Divadla w Czeskim Cieszynie. Słodkie rodzynki, gorzkie migdały wyreżyserował Bogdan Kokotek.
We wrześniu teatr zaprasza również najmłodszych widzów. Będzie można zobaczyć Królewnę Śnieżkę wg Braci Grimm w reżyserii Karola Suszki, ze scenografią Mariana Fiszera. Królewna Śnieżka musi uciekać z dworu swojego taty-króla przed prześladującą ją macochą. Trafia do domku krasnoludków, a potem odnajduje ją przystojny książę. W znanej baśni występuje dwudziestoosobowa grupa płockich aktorów. Rolę tytułową gra Katarzyna Wieczorek. W spektaklu wykorzystano piosenki ze znanej wersji animowanego filmu Walta Disneya, a piękną scenografię stworzył Marian Fiszer. Po wakacyjnej przerwie kontynuowane będą również cykle „W starym teatrze” i „Scena dramatu współczesnego”.
Lena Szatkowska
fot. m.a.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości