„Głos Bożenny Czowgan, mimo że delikatny i nieśmiały, przepełniony lękiem i zmęczeniem, ciągłymi porażkami w walce z otaczającym ją magicznym kręgiem świata realnego i nierealnego, jest ciągle słyszalny w środowisku płockiej bohemy, a to świadczy o wielkiej sile jej jakże osobistej poezji” – napisała w posłowiu do najnowszego na płockim rynku tomiku poezji pod tytułem „W każdej chwili” – Małgorzata Płoszewska. Tymi słowami najlepiej ujęła jego sens.Jego premiera odbyła się tuż przed świętami wielkanocnymi w kawiarni artystycznej „Chimera”. Zjawili się przyjaciele, kilka przypadkowych osób. Była też autorka z Bożenna Czowgan. Jej wiersze czytali Barbara Misiun i Krzysztof Świerad. Piosenkami przeplatała lirykę Jagoda Kowalska. W sumie miły nastrojowy wieczór, który jak się okazało, nie tylko we mnie pozostawił niedosyt. A wszystko przez to, że nie było tutaj miejsca na przesadę. To raczej nie w stylu naszej uzdolnionej, aczkolwiek skromnej płockiej poetki. Na szczęście jednak w każdej chwili mogę sięgnąć po jej tomik wierszy, którym zostałam obdarowana. Wyboru wierszy dokonała Małgorzata Płoszewska. Przełożyła też każdy na język niemiecki. W ten oto sposób mamy kolejną dwujęzyczną poezję potwierdzającą autentyczność artystycznego paktu płocko-darmstadzkiego. Czy to oznacza, że nasza poetka będzie promować swoją twórczość za zachodnią granicą naszego kraju? Małgorzata Płoszewska, osoba dzięki której mogłoby do tego dojść, nie wyklucza takiej możliwości. Swój udział w powstaniu tomiku miał też Jan Sulimierski. Gdyby nie jego upór i zaangażowanie, wiersze Bożenny Czowgan wciąż czekałyby w roboczych zeszytach na „lepsze czasy”. Jan Sulimierski opracował też tomik graficznie. A nielicznie dość smutne grafiki stworzył na tę okazję Krzysztof Świerad. Jednak takie są na tym świecie prawa, że w tomiku poezji najważniejsze są wiersze. Obok nich znajdują się także „Myśli 2000”. Są to bardzo prawdziwe myśli np. „Ile razy zajrzymy w głąb siebie, zawsze znajdziemy powód do wstydu”, albo „Chcemy być za wszelką cenę oryginalni. Tak bardzo, że przestaliśmy rozumieć rzeczy najprostsze”. W końcu przyszła pora na najlepsze. Prezentujemy jeden wybrany wiersz. Po resztę warto zajrzeć „W każdej chwili”... Blanka Stanuszkiewicz Fot. Jan Sulimierski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze