Jeśli ktoś spodziewał się, że mecz będzie trudny, to miał rację. Bo przez pierwszy kwadrans rywale dotrzymywali kroku Orlen Wiśle. W 16. min na tablicy był wynik 7:8, ale widać było wyraźnie, że gospodarze dopiero się rozkręcali i jeszcze pokażą na co ich stać.
I pokazali, jak zamierzają zwyciężać i zdobywać punkty w Lidze Mistrzów w kolejnych spotkaniach . Zagrało wszystko, Mirko Alilovic w bramce, obrona i atak. Oczywiście zdarzały się błędy, ale kto ich nie popełnia. Mirko nie tylko bronił piłki z akcji, ale trzykrotnie zatrzymał rywali w rzutach karnych.
Taką drużynę chcemy oglądać w każdym spotkaniu.
A za tydzień, PSG w Orlen Arenie i wielkie emocje, bo ostatni mecz z mistrzem Francji w Paryżu wygrała Orlen Wisła.
Fot. Dariusz Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze