Początek sezonu 2020/2021 nie był dla zawodników Orlen Wisły zbyt udany. I nie chodzi tu o pierwszą od wielu lat porażkę z zespołem Sandra SPA Pogoń w Szczecinie, ale o kontuzje i zarażenie koronawirusem, które nawiedzają płockich zawodników.
Nie odbył się zaplanowany na pierwszy weekend października turniej finałowy Pucharu Polski. Powód? Gry w zawodach w obawie o swoje zdrowie odmówili zawodnicy Łomży Vive Kielce. A ponieważ mistrzom Polski wolno znacznie więcej niż pozostałym zespołom, najprawdopodobniej to trofeum nie zostanie wręczone żadnej z drużyn. Znalezienie wolnego terminu na rozegranie trzech spotkań graniczy z cudem.
Wielka szkoda, że działacze ZPRP nie wpadli na pomysł, by rozegrać jednak jeden mecz półfinałowy, a jego zwycięzca mógłby zmierzyć się z Górnikiem Zabrze, który mimo problemów kadrowych stawił się na zawody.
Warto w tym miejscu przypomnieć, że w zakończonej rundzie 2019/2020 Superligi Vive Kielce miało jeden mecz doliczony więcej, rozegrany awansem. W ten sposób drużyna miała więcej punktów od Orlen Wisły, co dało jej złoty medal Mistrzostw Polski.
Ale to już historia. Wiele wskazuje na to, że turniej już nie zostanie rozegrany. Nie zadziałało powiedzenie, że do trzech razy sztuka. W wyznaczonym po raz trzeci terminie również nie rozegrano spotkań.
Niektórzy kibice cieszyli się z takiego rozstrzygnięcia, bo nie da się ]ukryć, że do Lublina na finał Pucharu Polski Orlen Wisła pojechała w mocno osłabionym składzie. Praktycznie brakowało praworozgrywających, choć nie tylko na tej pozycji brakowało zawodników.
Ponieważ stan zdrowia kontuzjowanych zawodników nie rokował zbyt dobrze na przyszłość, klub musiał się rozejrzeć za wzmocnieniem zespołu, przynajmniej do końca roku. W ten sposób do Płocka trafił 18-letni praworozgrywający Telekom Veszprem Zoran Ilić, który właśnie do końca tego roku, czyli do 31 grudnia będzie występował w Orlen Wiśle Płock.
– Jest to transfer, który wymusiły na nas kontuzje Predrga Vejina oraz Davida Fernandeza. Obaj leczeni są na razie metodą nieinwazyjną, ale nie mamy pewności, czy nie będą musieli iść „pod nóż”. Z tego względu skorzystaliśmy z możliwości i sięgnęliśmy po Zorana, którego dobrze zna Xavi Sabate. Wykorzystaliśmy dobre kontakty z drużyną Veszprem i w zasadzie w kilka dni sfinalizowaliśmy transakcję. Na pewno da to trenerowi jakieś pole manewru na pozycji prawego rozegrania. Zoran jest z nami już od tygodnia i trenuje z naszym zespołem – mówi dyrektor sportowy SPR Wisły Płock Adam Wiśniewski.
I zapewnia, że w pierwszej kolejności klub robił rozeznanie polskiego rynku, ale zawodnicy, którymi się interesował, mają obowiązujące kontrakty. – Jest październik i nikt nie będzie pozbywał się tak łatwo zawodników, którzy prezentują już jakąś konkretną jakość. Dlatego cieszymy się, że w tych niesprzyjających warunkach podpisaliśmy kontrakt z zawodnikiem, który ma za sobą debiut w Telekom Veszprem, w Lidze Mistrzów i jest w stanie nam realnie pomóc – tłumaczy Wiśniewski.
Zawodnika dobrze zna trener Xavi Sabate i to on podsunął pomysł, by się nim zainteresować. – To utalentowany piłkarz, przed którym jest ciekawa przyszłość. Znam go całkiem dobrze. Jest młody, więc na pewno musimy okazać trochę cierpliwości wobec niego, ale przychodzi nam pomóc i jestem pewien, że da radę. Veszprem zależy, aby ten zawodnik się rozwijał, co pomogło nam szybko porozumieć się w sprawie wypożyczenia. Dziękuję również władzom naszego klubu za sprawną reakcję i szybkie dopięcie formalności – mówi trener Xavier Sabate.
Zoran Ilić (197 cm; 86 kg) do zespołu Veszprem dołączył w sezonie 2018/2019, w którym występował głównie w drużynie U21 oraz w drużynie juniorów. Rok później zadebiutował w pierwszym zespole Telekom Veszprem, a na regularne występy mógł wciąż liczyć w drużynie U21. W minionym sezonie jego statystyki zakończyły się na 22 meczach oraz 97 bramkach. Jest również regularnie powoływany do drużyn młodzieżowych reprezentacji Węgier. W Orlen Wiśle Płock węgierski zawodnik będzie występował z numerem 74.
Jol.
fot. D. Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze