W środę ORLEN zagra z Mistrzem Polski i potencjalnym kandydatem do zdobycia tego tytułu – Wisłą Kraków. Jednak z taką grą, jaką piłkarze zaprezentowali podczas ligowego meczu z Hutnikiem, nie ma co marzyć o awansie.Na II ligę, było to przyzwoite spotkanie. Goście mieli szanse już w 2 min. zdobyć gola, ale szybko Jarosław Krupski pokazał, że będzie najsilniejszym i najpewniejszym punktem w drużynie. On jeden mógł schodzić z boiska w pełni zadowolony. Reszta piłkarzy miała dobre, ale i słabsze momenty w grze. Zdecydowanie najciekawszym fragmentem spotkania, była końcówka I połowy meczu, kiedy to padły dwa, jak się okazało, jedyne gole w tym pojedynku. Wcześniej kibice, a było ich wyjątkowo dużo, mieli okazję oglądać szarże Wahana Geworgiana oraz Dondo Avaa i sędziego bocznego z uniesioną do góry czerwoną chorągiewką oznaczająca spalonego. W 38 min. egzekwował rzut wolny z 17 m Paweł Woźniak. Piłka poszybowała wprost na głowę Mariusza Woronieckiego, a ten umieścił ją idealnie w okienku. Bramkarz gości nawet nie zdążył zareagować. Drugi gol pojedynku padł po akcji Geworgiana. Przytomnie przejął piłkę tuż za linią środkową, nie oglądając się na sędziego popędził do przodu, poradził sobie z wychodzącym bramkarzem gości Rafałem Skórskim i strzelił. Piłka odbiła się od słupka i wpadła do siatki. Kibice raz jeszcze cieszyli się z umieszczenia piłki w bramce. W 71 min. z rzutu wolnego Przemysław Boldt strzelił idealnie do bramki. Szybko jednak sędzia uspokoił płockich kibiców, pokazując na rzut wolny, a nie środek boiska. Wcześniej bowiem podyktował rzut pośredni, a Boldt strzelił bezpośrednio do bramki. Najgroźniejszą sytuację goście stworzyli w 64 min. Mieli wtedy szansę na zdobycie kontaktowego gola, bowiem zaszło nieporozumienie między Krupskim a Woronieckim i bezpańska piłka potoczyła się wprost pod nogi Grzegorza Jasiaka, który nie wykorzystał tej idealnej sytuacji. Dwukrotnie jeszcze w końcówce meczu Krupski wybił przeciwnikom z głowy myśl, że mogą go pokonać. W 78 min. Tomasz Bernas strzelał z 13 m wprost w okienko, a w 80 min. Marcin Chmiest musiał pogodzić się z tym, że Krupski jest w bardzo dobrej formie. W środowym meczu Pucharu Polski w zespole ORLEN-u nie zagra Sławomir Gula. Powód? W tej edycji występował już w tych rozgrywkach w zespole Widzewa. ORLEN – Hutnik 2:0 (2:0) Bramki: Woroniecki 38 min., Geworgian 43 min. ORLEN: Krupski – Woroniecki, Boldt, Rogalski (59 Wojnecki), Mouzie, Strąk, Łobodziński, Woźniak (71 Maćkiewicz), Gula, Avaa (53 Nosal), Geworgian Hutnik: Skórski – Janev, Księżyc, Powroźnik, Kostera, makuch, Bernas (81 Kołodziej), Przytuła, Jasiak, Rączka (58 Madejski), Chmiest (81 Wiącek) Sędziowali: Marcin Pracz oraz R. Pieniężny i M. Dzioba z Zachodniopomorskiego Żółte kartki: Mouzie oraz Makuch, Bernas, Wiącek Widzów: ok. 3 tys. Pozostałe wyniki Odra Opole – Hetman Zamość 3:0, Lech Poznań – Ruch Radzionków 1:0, Górnik Polkowice – Polar Wrocław 1:1, KS Myszków – ŁKS Łódź 1:0, Szczakowianka Jaworzno – Zagłębie Sosnowiec 1:1, GKS Bełchatów – Górnik Łęczna 3:1, Świt Nowy Dwór – Włókniarz Kietrz 0:1, Tłoki Gorzyce – Ceramika Opoczno 0:1, Jagiellonia Wersal Podlaski Białystok – Arka Gdynia 0:0. Jola Marciniak Fot. D. Ossowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze