Praca opiekunek osób starszych nie jest łatwa. Trzeba podopiecznego odwiedzić, porozmawiać, umyć, posprzątać w mieszkaniu, czasem ugotować obiad, zrobić zakupy. Lista rzeczy kryjących się pod nazwą usługi opiekuńcze jest bardzo długa. Niektóre z nich zabierają kilka minut, inne kilkanaście, a jeszcze inne o wiele dłużej. Nie sposób wszystkiego robić po kolei, najlepiej zgodnie z doświadczeniem.
Do redakcji Tygodnika zgłosiły się opiekunki osób starszych, które obawiały się o swoją pracę. Miały umowę zlecenia tylko do końca roku, a jak głosiły powtarzane przez koleżanki plotki, niektóre z nich mogły stracić pracę z końcem grudnia.
Plotki zostały wywołane obowiązkowym testowaniem aplikacji, która została wprowadzona przez MOPS i zapisana na prywatnych telefonach opiekunek. Chodziło o to, żeby sprawdzić, czy rzeczywiście wykonują swoją pracę w takim wymiarze czasu, za jaki dostają wynagrodzenie.
Jak można się spodziewać, nie wszystkie panie mają telefon, na którym można zapisać aplikację, nie wszystkie też korzystają z internetu. Tymczasem i internet, i telefon do testowania był prywatny. Opiekunki obawiały się, że te, które nie korzystają ze smartfonów i nie mają dostępu do internetu, nie będą miały przedłużonej umowy o pracę, bo z aplikacji miały korzystać i podlegać kontroli wszystkie opiekunki.
To pierwszy problem. Drugi dotyczy korzystania z aplikacji. – Naszym obowiązkiem było zalogowanie się po przyjściu do podopiecznej i wylogowanie po ukończonej pracy. Nie było opcji, że po drodze często robimy podopiecznym zakupy. Zgodnie z aplikacją powinno to wyglądać tak, że przychodzę do domu mojej podopiecznej, włączam aplikację i wychodzę z listą zakupów do sklepu. A dodam, że wiele osób mieszka na wyższych piętrach budynków. Przecież to absurd i szkoda czasu. Poza tym mamy poważne wątpliwości, czy to jest legalne, że na naszych prywatnych telefonach zamontowana jest aplikacja, która nas kontroluje w pracy – tłumaczy opiekunka.
Testowanie trwa od września, w trakcie wprowadzone były zmiany, aplikacja sama się wyłączała, nie rejestrowała czasu pracy. Poza tym mimo zapewnień informatyka, że aplikacja pobiera mało internetu, to jednak trzeba mieć wykupiony pakiet.
– Czujemy się podglądane i szantażowane. Jeśli podopieczny nie jest zadowolony z naszych usług, to ma prawo złożyć skargę. A tu jesteśmy cały czas podglądane, sprawdzane, czy jeszcze jesteśmy na schodach, czy już w mieszkaniu podopiecznej. Ale to jeszcze mały problem. Gorzej, że kilka z nas może stracić pracę, bo choć są dobrymi opiekunkami, to nie korzystają z internetu i raczej się tego nie nauczą, a to oznacza, że nie będą mogły świadczyć usług. Czy to jest w porządku? – pytają.
I dodają, że podobno w warszawskim MOPS też próbowano wprowadzić taką aplikację, ale opiekunki się nie zgodziły i z pomysłu się wycofano. W Płocku jest trudniej o pracę, więc pewnie większość się zgodzi na zainstalowanie aplikacji w prywatnym telefonie.
Poprosiliśmy o wyjaśnienie tego problemu. „Przez początkowe miesiące 2022 roku, do Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej zgłaszane były uwagi mieszkańców miasta Płocka dotyczące realizacji usług opiekuńczych. Dotyczyły one m.in. skracania wymiaru realizowanych godzin w celu przemieszczenia się opiekuna do kolejnego podopiecznego, wypracowywania jednorazowo dużej liczby godzin, co powodowało, że usługi świadczone były w znacznych odstępach czasowych” - czytamy w odpowiedzi.
„W związku z tym, że świadczenie usług opiekuńczych jest formą pomocy społecznej, za którą mieszkańcy muszą ponosić odpłatność, podjęte zostały działania zmierzające do racjonalizacji ich realizacji. Jedną z form sprawdzenia tych okoliczności była podjęta przez tutejszy Ośrodek próba analizy sposobu, jak i czasu sprawdzenia realizacji usług. W tym celu zakupiona została przez MOPS w Płocku aplikacja obsługiwana na telefonach mobilnych osób świadczących usługi opiekuńcze. Aplikacja ta wskazuje czas, okres, jak i miejsce świadczenia konkretnych usług opiekuńczych. Od września wykorzystanie tej aplikacji w celu dokumentowania świadczonych zadań, prowadzone jest na zasadzie pilotażu. Po okresie trzech miesięcy używania tej formy rozliczania zleconych zadań wykonawcy zewnętrznemu (wyłonionemu w postępowaniu przetargowym) w ocenie MOPS w Płocku jej dalsze użytkowanie jest zasadne. Od września 2022 r. nie otrzymujemy żadnych uwag czy skarg na sposób świadczonych usług na rzecz mieszkańców Miasta Płocka” - wyjaśniają.
„Podejmując decyzję o próbie wdrożenia do użytkowania aplikacji, MOPS w Płocku brał pod uwagę przede wszystkim interes osób, na rzecz których świadczone są usługi opiekuńcze, ale też nie bez znaczenia jest fakt, że aplikacja ta stanowi także element bezpieczeństwa dla opiekunek. Zarówno MOPS w Płocku jak i wykonawca usług opiekuńczych (Agencja Służby Społecznej) ustaliły, że od 1 stycznia 2023 r. usługi opiekuńcze świadczone na rzecz mieszkańców Miasta Płocka realizowane będą z wykorzystaniem przedmiotowej aplikacji. Sposób zapewnienia możliwości korzystania z tej aplikacji dla osób je realizujących spoczywa na wykonawcy usług opiekuńczych, który jest pracodawcą osób świadczących usługi. MOPS w Płocku dopuścił między innymi możliwość wypłacania zatrudnionym przez ASS pracownikom ekwiwalentu za wykorzystywanie prywatnych urządzeń do celów służbowych”.
Tyle wyjaśnienia MOPS. Wkrótce się przekonamy, czy opiekunki, także te bez umiejętności obsługiwania smartfona i nie mające wykupionego pakietu internetu, nadal będą świadczyć usługi.
Jol.
Fot. www.freepik.com
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Szanowny Pan redaktor niech się zastanowi czy taka aplikacja jest zgodna z prawem. Znowu są naruszane prawa pracownika. Opiekunki są zastraszane utrata pracy jak się nie zgodzą na zainstalowanie takiej aplikacji na swój prywatny telefon. Dodam, ze wygrywając taka aplikacje nasz pracodawca ma dostęp do wszystkiego co jest na naszym telefonie m.in. nawet moga uzyskać dostęp do naszego konta bankowego.
nigdy nie bedzie wilk syty i owca cała grabie grabia w iedna strone a co maja powiedziec kolerzanki koledzy co maja umowe cywilno prawna nie na umowe
Ekwiwalent? Dokładnie 5 gr za przepracowaną godzinę...śmiech na sali...jak ktoś się nie zgodzi to jest groźba nie przedłużonej umowy.Szkoda tych "starszych" opiekunek z np.20letnim stażem i szkoda podopiecznych, którzy po tylu latach na pewno się przywiązały do swoich opiekunek...
To jest straszne jak można tak postępować z pracownikiem ??? Szantażować, zastraszać ... PRACOWNIK SOCJALNY JEST OD KONTROLOWANIA ,A NIE APLIKACJA !!!!!
Prywatne telefony szok? Niech kupią opiekunkom telefony jak są tacy mądrzy , a nie na ich prywatnych gdzie płaca za internet
A dlaczego mops nie zastanowił się nad tym że może by zacząć aplikację mobilną od własnych pracowników i wtedy wiedział by co robią panie wychodzące zekomo w teren .a robione zakupy w galerii lub innym sklepie .My opiekunki mamy swoją godność i nie pozwolimy tak się upokarzac a t ym bardziej poniżać . najpierw zacząć od siebie !!???. I zastanowic się że nasi podopieczni zrezygnują z usług mopsu i zobaczymy kto na tym zyska jak będzie kasa pusta!!???
Racja.Nie wiem jak u innych ,ale u moich podopiecznych od czasów COVID-owych nikt osobiście nie był z pracowników socjalnych,zadzwonią tylko ,aby faktury donieść i nikt nie interesuje się czy podopieczny żyje i w jakich warunkach!!!! A Nas będą kontrolować na prywatnych telefonach! Za te marne grosze,które dostajemy!
*Komentarz usunięty ze względów regulaminowych*
Wykupienie aplikacji to koszty za które zapłacą podopieczni bo godzina usług wzrosła do 31 zł. Gdy było PCK nikt nie skarżył się na czas pracy opiekunek, o dziwo! Dopiero teraz jak jest nowa firma. A gdzie pracownicy socjalni? Nadal ukrywają się przed COVID-em? Opiekunki w czasie pandemii pracowały narażając zdrowie A pracownicy socjalni interesowali się losem starszych osób,,zdalnie,,- WSTYD. Tyle tylko, że to z opiekunek zrobiono te złe, a szlachta i tak dostanie premie.
Cxy opieka seniora może być e godzinach wieczornych czy nocnych. Czy tylko dzienna
Szanowny Pan redaktor niech się zastanowi czy taka aplikacja jest zgodna z prawem. Znowu są naruszane prawa pracownika. Opiekunki są zastraszane utrata pracy jak się nie zgodzą na zainstalowanie takiej aplikacji na swój prywatny telefon. Dodam, ze wygrywając taka aplikacje nasz pracodawca ma dostęp do wszystkiego co jest na naszym telefonie m.in. nawet moga uzyskać dostęp do naszego konta bankowego.
nigdy nie bedzie wilk syty i owca cała grabie grabia w iedna strone a co maja powiedziec kolerzanki koledzy co maja umowe cywilno prawna nie na umowe
Ekwiwalent? Dokładnie 5 gr za przepracowaną godzinę...śmiech na sali...jak ktoś się nie zgodzi to jest groźba nie przedłużonej umowy.Szkoda tych "starszych" opiekunek z np.20letnim stażem i szkoda podopiecznych, którzy po tylu latach na pewno się przywiązały do swoich opiekunek...