Reklama

Ogl?da? ka?d? z?ot?wk?...

03/01/2002 13:28
Rozmowa z Wojciechem Hetkowskim, prezydentem miasta P?ocka. - Dlaczego zgodzi? si? pan na obj?cie tej bardzo odpowiedzialnej, cho? zaszczytnej funkcji prezydenta miasta, na kilka miesi?cy przed wyborami samorz?dowymi? - Wiele os?b zadaje mi takie lub bardzo podobnie sformu?owane pytanie. Odpowied? jest stosunkowo prosta: musia?em wype?ni? obowi?zek, kt?ry mia?em wobec naszych wyborc?w, ale tak?e wobec Rady Miasta. Prezydent Jakubowski otrzyma? propozycj? zmiany pracy. Zdecydowano, ?e nowym prezydentem miasta P?ocka b?dzie Wojciech Hetkowski, nie mog?em odm?wi?. Cho?, musz? przyzna?, jakby dodatkowo motywuj?c swoj? decyzj?, poci?ga?o mnie to wyzwanie. Wydaje mi si?, ?e potrzebowa?em nowego bod?ca intelektualnego, pewnych nowych, stawianych przed sob? zada?. Do?? powiedzie?, ?e zn?w si? poczu?em m?odszy, mimo wej?cia w wiek 50 lat. - Podobno nie wchodzi si? dwa razy do tej samej rzeki. Pan, ju? w urz?dzie przy Starym Rynku kilka lat sp?dzi?, jako wiceprezydent. By?o to bodaj w 1990 roku. Czy urz?d zmieni? si? od tego czasu? - Zmieni? si? tak bardzo, ?e nie mo?na nawet m?wi? o tej samej rzece. Jest to zupe?nie inny nurt i ca?kowicie inna woda. Urz?dowi przyby?o kompetencji, zmieni?a si? struktura w?adzy, zmieni? si? r?wnie? sam spos?b wype?niania funkcji samorz?dowych. W?adza w mie?cie, w czasie kiedy ja by?em wiceprezydentem, szczeg?lnie pierwsze pi?? lat, by?a typu nakazowo – rozdzielczego, gdzie pole manewru dla samorz?dno?ci w dzia?aniu by?o niewielkie. Przeszed?em nast?pnie roczn?, bardzo dobra szko?? ?wie?o rodz?cej si? demokracji. Po??czenie do?wiadcze? z tamtego okresu a tak?e trzech lat spo?ecznej pracy na stanowisku przewodnicz?cego Rady Miasta, daje mi dobre przygotowanie do normalnej, wydajnej pracy. - Jak rozumiem, fakt, i? by? pan do tej pory przewodnicz?cym Rady Miasta, sta? si? jednym z argument?w, kt?re sk?oni?y pana do przyj?cia obecnej propozycji obj?cia prezydentury? - Niew?tpliwie, jako przewodnicz?cy Rady Miasta, dosy? g??boko umocowany by?em w realiach sprawowania w?adzy wykonawczej. Ca?e szcz??cie, ?e moja wsp??praca z zarz?dem uk?ada?a si? na tyle dobrze, ?e zapraszano mnie do wsp??uczestniczenia w podejmowaniu niekt?rych decyzji. Liczono si? z moim zdaniem i opini?. My?l? zatem, ?e fakt mojego przewodniczenia Radzie bardzo mi teraz pomo?e. - Jaka to b?dzie prezydentura: nowoczesnych pomys??w, z kt?rych pan znany jest jak rzadko kto, czy realizowania okre?lonej linii politycznej, b?d?cej wiod?c? w ugrupowaniu, kt?re pan reprezentuje? - Wiod?ca linia partii, kt?r? prezentuj?, jest bardzo nowoczesna, pragmatyczna, wychodz?ca naprzeciw oczekiwaniom spo?ecznym. Fakt, ?e Sojusz Lewicy Demokratycznej powr?ci? po wielu latach do w?adzy w wielu samorz?dach, a dzisiaj sprawuje j? na szczeblu rz?dowym, ?wiadczy o tym, ?e partia ta posiada program akceptowany przez spo?ecze?stwo. Szczeg?lnie widoczne jest to w P?ocku, bior?c pod uwag? zar?wno wybory prezydenckie jak i parlamentarne. Potwierdzi?y one zaufanie do lewicy. Sadz?, ?e m?dro?? mieszka?c?w P?ocka jest tak du?a, ?e g?osuj? bardziej na programy ni? przyzwyczajenia do partii starego typu. - Pa?ski program na najbli?sze siedem miesi?cy to... - Po pierwsze, bardzo du?a koncentracja na ocenie wydawanych pieni?dzy. Jest to kwestia najwa?niejsza, priorytetowa, bior?c pod uwag? aktualny bud?et miasta. ?rodki finansowe musz? by? zatem wykorzystywane bardzo oszcz?dnie. Nie mo?emy pozostawi? po sobie miasta w takiej kondycji, kt?ra spotka si? z totalna krytyk?. Druga wa?na kwestia to przyjrzenie si? strukturom organizacyjnym w Urz?dzie. Mi?dzy innymi z tego powodu odroczyli?my wprowadzenie uchwa?y w sprawie nowego regulaminu i nowej struktury. Kolejna wa?na sprawa polega na kontrolowaniu wszystkich dzia?a? zwi?zanych z budow? mostu w P?ocku. B?dziemy temu tematowi bardzo dok?adnie si? przygl?da?. Brak podpisanego kontraktu wojew?dzkiego budzi w wielu ?rodowiskach okre?lony niepok?j. Zbadamy dok?adnie, na ile ten niepok?j jest zasadny. Z panem Marsza?kiem Wojew?dztwa Mazowieckiego Adamem Struzikiem ustalili?my, ?e tu? po ?wi?tach skonfrontujemy nasze pogl?dy na temat przeprawy. Chcemy si? tak?e w??czy? w sprawy, kt?re nie nale?? do miasta a w ustawie kompetencyjnej s? przypisane innym organom samorz?dowym. Chodzi o Muzeum Mazowieckie i Teatr Dramatyczny. Musimy przecie? my?le? o P?ocku nie jako o arenie, na kt?rej b?dziemy si? spiera? kompetencyjnie, tylko o miejscu, gdzie b?dziemy realizowali wa?ne kwestie dla mieszka?c?w tego miasta. Dotyczy to tak?e s?u?by zdrowia. Bardzo wa?nym elementem jest wdra?anie uchwa?y dotycz?cej, umownie m?wi?c, zwalczania bezrobocia. Ta uchwa?a niesie ze sob? wiele potencjalnych niebezpiecze?stw. Postaramy si? je wyeliminowa? na najbli?szej sesji Rady Miasta. - Tajemnic? poliszynela jest, ?e bud?et miasta w pozycji „przychody”, w por?wnaniu z rokiem ubieg?ym, nie drgn?? ani troch?. Jak zatem spe?ni? wszystkie te zamierzenia, o kt?rych pan przed chwil? wspomnia?? - Miejski bud?et jest wynikow? tego, co si? dzieje w polskiej gospodarce. Wiadomo, ?e g??boki regres, kt?ry j? dotkn??, bardzo bole?nie uderza w samorz?dy. Spadaj? dochody w?asne gminy wynikaj?ce z zapis?w r??nego rodzaju ustaw. W zwi?zku z t? sytuacj? musimy bardzo racjonalnie wydawa? pieni?dze, uwa?nie ogl?da? ka?d? z?ot?wk?, prowadzi? wielka dyscyplin? finansow?, na bie??co monitorowa? wszystkie wydatki, bez czekania na rutynow? ocen? ze strony Rady Miasta. Takie w?a?nie zadanie postawi?em na ostatnim posiedzeniu zarz?du, pierwszym, kt?ry ja osobi?cie prowadzi?em. Musimy wiedzie?, co si? dzieje z wydatkami bie??cymi, interweniowa? szybko tam, gdzie to jest potrzebne. Nie ukrywam jednak, ?e b?d? takie pozycje bud?etu, kt?re b?d? musia?y by? zmieniane, ograniczane po to, ?eby nie pogarsza? sytuacji finansowej miasta. - Jest pan zwolennikiem wybierania prezydent?w miast w wyborach powszechnych, czy z nominacji Rady? Pytanie to zadane jest w kontek?cie wybor?w samorz?dowych w roku 2002. Jako pragmatyk nie my?li pan przecie? kategoriami siedmio-, o?mio- czy dziewi?ciomiesi?cznymi... - Osobi?cie ch?tnie bym si? podda? wyborom bezpo?rednim, nie ?ywi? przed tak? procedur? obaw, co oczywi?cie nie znaczy, ?e by?bym pewny zwyci?stwa. Ka?dy z kandydat?w m?g?by bowiem zaprezentowa? w?asn? tw?rcz? osobowo?? i udowodni? mieszka?com miasta, ?e to jest w?a?nie ta kandydatura, na kt?r? mog? postawi?. Pozycja takiego prezydenta, autorytet, mo?liwo?? oddzia?ywania by?yby w?wczas znacznie wi?ksze. Jednak trudno mi jest wyobrazi? sobie w praktyce funkcjonowanie prezydenta z wyboru powszechnego, wsp??pracuj?cego z Rad?, kt?ra mog?aby w og?le nie odzwierciedla? uk?adu politycznego. Je?li chodzi o czas, jaki pozosta? do przysz?orocznych wybor?w samorz?dowych, to chc? go spo?ytkowa? jak najlepiej dla miasta. Pokaza? swoj? przydatno??, udowodni?, ?e potrafi? dobrze wykonywa? t? prac?. Je?li si? sprawdz?, uzyskam spo?eczn? akceptacj?, w?wczas - by? mo?e – pokusz? si? o pr?b? udzia?u we w?adzach miejskich w nast?pnej kadencji. - Jak pan ocenia swojego nast?pc? na stanowisku przewodnicz?cego Rady Miasta? - Andrzej Rokicki jest bardzo sprawnym samorz?dowcem. Ma wielkie do?wiadczenie, by? przecie? pos?em na Sejm, jest radnym drugiej kadencji, cz?owiekiem, do kt?rego mam zaufanie, zreszt? rekomendowa?em go na funkcj? przewodnicz?cego Rady. Nie ma w?tpliwo?ci co do tego, ?e b?dzie to przewodnicz?cy bardzo dobry. Wprawdzie Andrzej przez kurtuazj? stwierdzi?, ?e nigdy mi nie dor?wna, jestem jednak pewny, ?e b?dzie lepszy ode mnie. - Czy w nawale prezydenckich obowi?zk?w znajdzie pan czas na kibicowanie swojej ulubionej dru?ynie pi?ki no?nej? - Nie wyobra?am sobie weekendu, kt?rego nie sp?dzi?bym na stadionie. Jest to moja wielka pasja, kt?rej oddawa?bym si? nawet wtedy, gdybym mia? do czynienia z trzeci? czy czwart? lig?, do czego, mam nadziej?, nie dojdzie. - Czy dla mieszka?c?w miasta, mimo og?lnego pogorszenia nastroj?w spo?ecznych, rysuj? si? jakie? ja?niejsze perspektywy? - My?l?, ?e P?ock jest akurat w do?? szcz??liwej sytuacji, bo kryzys ekonomiczny tego miasta tak bardzo nie dotkn??. Mamy Orlen, kt?rego funkcjonowanie ma okre?lone prze?o?enie na poziom ?ycia miasta. Mam nadziej?, ?e nied?ugo rozpoczn? si? w tym zak?adzie nowe inwestycje, szczeg?lnie w pionie petrochemicznym, ?e znacznie szerzej ni? do tej pory b?d? podejmowane prace zwi?zane z modernizacj? i remontami i zostan? przy tym wykorzystane p?ockie przedsi?biorstwa. Od lat Orlen, czy wcze?niej Petrochemia, by? motorem nap?dowym tego wszystkiego, co dzia?o si? w P?ocku. Liczymy zatem, ?e uda si? nada? troch? inny kszta?t wizji parku technologicznego, taki, w kt?rym mo?na by by?o wykorzystywa? p??produkty petrochemiczne. Chcieliby?my ju? w tym roku przeznaczy? na to spore pieni?dze po to, ?eby powstawa?y nowe miejsca pracy. My?l? tak?e, ?e dzia?ania zwi?zane z budow? mostu spowoduj? pewien boom inwestycyjny, czyli inwestowanie w nieruchomo?ci, powstawanie nowych obiekt?w na trasach dojazdowych do mostu. Jest to du?a perspektywa, o kt?rej musimy m?wi? i my?le?. - Miejmy nadziej?, ?e nie by?y to tylko ?wi?teczne ?yczenia. Dzi?kuj? za rozmow?. Tomasz Szatkowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości