Reklama

Odeszli z Wisły Płock

31/08/2005 13:55
Po meczu z Lechem Poznań prezes Krzysztof Dmoszyński był bardzo zdenerwowany. Zapowiedział rewolucję w drużynie, ale nie zrobił jej od razu, tylko poczekał na powrót z pierwszego meczu pucharowego.Burzy w zespole nie było, rozstał się z nim tylko jeden zawodnik, na dodatek na zasadzie porozumienia stron i to w taki sposób, by mógł znaleźć sobie klub jeszcze przed zakończeniem „okienka transferowego”. Mowa o Mamii Jikii, który rozpoczął przygodę z Wisłą Płock od rundy jesiennej sezonu 2004/2005, a miał podpisany kontrakt do 30 czerwca 2007 roku.

Wcześniej Mamia był zawodnikiem Amiki Wronki, stamtąd właśnie przyszedł do Płocka. Niestety, nie był nigdy zawodnikiem, który potrafił zmienić wynik spotkania. Raczej takim wyrobnikiem, którego za bardzo nie było widać w drużynie. O jego ewentualnym odejściu była już mowa w przerwie między rozgrywkami, ale wtedy pomocnik nie znalazł nowego klubu dla siebie i został w Płocku. Jego słaba gra w pierwszych meczach sezonu 2005/2006 sprawiła, że doszło do porozumienia i kontrakt został rozwiązany.
Nieco inaczej sprawa wygląda z Pawłem Sobczakiem. Choć stąd pochodzi, jest wychowankiem Stoczniowca, to jakoś nigdy w Wiśle nie mógł do końca pokazać swoich możliwości. Po licznych wojażach wrócił do Płocka i choć obiecywał wspaniałą formę, to skończyło się na pojedyńczych wybuchach formy.
Paweł nie miał zbyt wielu szans na to, żeby pokazać jak dobrym jest piłkarzem, a tych które otrzymał, nie wykorzystał. Dlatego nie jest już zawodnikiem Wisły, teraz reprezentuje barwy Podbeskidzia. Życzymy mu dalszej kariery i wielu bramek strzelonych w nowym klubie.
Jol.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości