Reklama

Oczekuję od siebie znacznie więcej

12/09/2018 09:19

Z Arkadiuszem Recą, byłym obrońcą Wisły Płock, aktualnie
zawodnikiem Atalanty Bergamo i reprezentantem Polski rozmawia Jola Marciniak


– To jest dla ciebie niesamowity rok. Świetne występy w Wiśle w rundzie wiosennej i mistrzowskiej, zawarcie związku małżeńskiego, kapitalny transfer do Włoch, a wreszcie powołanie do kadry narodowej. Zapomniałam o czymś?
– Rzeczywiście dużo się działo i w większości bardzo pozytywnie – służbowo i prywatnie. To był dobry czas, choć mógłby być lepszy. Mam tu na myśli choćby pechowe przegranie przez Wisłę pucharów w ostatniej kolejce. Ogólnie 2018 na razie na plus i pełen emocji.
– Takie sukcesy w tak młodym wieku mogą nieco przewrócić w głowie. Stąpasz twardo po ziemi?
– Sodówka na pewno mi nie odbije, pamiętam jaką drogę przeszedłem, ile ciężkiej pracy kosztowała mnie dzisiejsza pozycja. Nie chcę tego co już osiągnąłem zniszczyć, a wiadomo, że takie przypadki wśród piłkarzy często się zdarzają.
– Spodziewałeś się takiego sezonu tak szybko?
– Chyba nie. Mój pierwszy sezon w Ekstraklasie był bardzo średni, potrzebowałem jakiegoś impulsu, indywidualnego zainteresowania i pracy. No i nastąpiła zmiana trenera. Ale u Jerzego Brzęczka też nie było łatwo, on zobaczył we mnie lewego obrońcę, ale początki miałem trudne i były momenty zwątpienia. Na szczęście zaufałem trenerowi. Z każdym tygodniem było lepiej, to i humor był lepszy, i nadzieje większe.
– Jakie były pierwsze dni we włoskiej Atalancie? Jak cię przyjęli koledzy?

J. Marciniak
fot. D. Ossowski


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości