Reklama

Obywatel liryk

19/11/2003 11:17
Można pisać wiersze o niczym, można rejestrować uliczne sytuacje albo nastrój zmierzchu. Na koniec dodać do obrazka zgrabną puentę i jedną metaforę, by wiersz był drukowalny. Ot, bywać czasem poetą, a jeśli nas stać, wydać to, co się napisało za własne pieniądze.Stanisław Nawrocki, którego najnowszy tomik Wymarsz chochołów ukazał się właśnie nakładem Stowarzyszenia Autorów Polskich (oddział w Płocku) do powyższego opisu nie przystaje. Autor pozostał wierny poezji, której o coś chodzi. Jego obywatelska, niemodna dziś liryka, w świecie, w którym na topie są limeryki i haiku, zakrawa na utopię. Poeta może bronić nawet sprawy przegranej, może nie mieć racji, ale nie sposób odmówić mu żarliwości i zdecydowanych przekonań. Nawrocki stawia diagnozy niekoniecznie oryginalne, o braku przywództwa, korupcji, słomianym (chocholim) zapale społeczeństwa, w którym przyszło mu żyć. W akcie oskarżenia mówi: oskarżam świat wielkich autorytetów/ o to że złotem tak dziś zarosły ich ludzkie odruchy/ iż udrożnić je może jedynie cud - najtragiczniejsza z opcji/oskarżam także i mój Naród/ o to że tak po błazeńsku próbuje zamilczeć krzywdy/jakich doznał i nadal doświadcza/od innych oskarżonych.

Korzenie obywatelsko-społecznej liryki Stanisława Nawrockiego autor posłowia do tomiku, Jacek Kajtoch upatruje w odległych tradycjach literackich, od Kochanowskiego począwszy: (...) po prostu wyeliminowano poezję społeczną, może niebezpieczną w okresie transformacji, I zniknęło słowo Polska, zastąpione poręczniejszym “ten kraj”. Wymazano z gatunków lirycznych takie jak: patriotyczna, obywatelska, różnych używano określeń. A przecież w naszej tradycji literackiej pełniły one bardzo ważną rolę. Definiowały nie tylko tożsamość narodowo-kulturalną, ale określały w każdej epoce trochę inne powinności obywatelskie- pisze profesor Kajtoch.
Nawrocki utrzymuje za romantykami (nie przypadkiem należał kiedyś do grupy poetów Nowego Romantyzmu), że poezja może jeszcze zmienić zjadaczy chleba w aniołów. Inaczej niż romantycy podchodzi jednak do procesu tworzenia, bo jak mówił podczas promocji wierszy “pisanie to nie sprawa natchnienia, to zabranie głosu i trzeba wiedzieć, co się mówi”. Nawet w wierszu list prywatny do Stwórcy nie zabrakło społecznych rozterek: a u nas wciąż wojny i wojny/ciągle ten sam ich scenariusz i reżyserzy/gdy się to wszystko już skończy wpadnę do ciebie/ na kawę a przy okazji porozmawiamy sobie o sprawach które/ dzisiaj znasz jedynie z plotek okołokościelnych. Właśnie z powodu zamieszczenia w tym tomiku obok liryki obywatelsko-patriotycznej wierszy metafizycznych, obrazków z podróży do Egiptu i kilku liryków płockich, zbiór Wymarsz chochołów może usatysfakcjonować czytelników.

jeśli

jeśli
nie kochałeś miłością bez dna
nie szeptaj o tym nawet do lustra

jeśli
oczy mrużysz idąc pod słońce
nie pomyśl sobie że cię kokietuje

jeśli
nie chciałeś powstrzymać zła bo nie ciebie dopadło
nie czuj się niewinny

jeśli
uciekłeś od świata
nie miej złudzeń że schronisz się w próżni
on pójdzie za tobą

jeśli
dobiegłszy mety nie zobaczyłeś śladów Boga
to najpewniejszy dowód
że szliście w tym samym kierunku

albowiem
Jesteśmy dopóki wadzą się w nas byty
których nie potrafiliśmy zniewolić

Nawrocki urodził się w Przasnyszu. Od 1968 roku mieszka w Płocku, wykonuje zawód adwokata, nauczyciela szkół policealnych i publicysty. Jest założycielem i prezesem płockiego oddziału Stowarzyszenia Autorów Polskich i przewodniczącym Rady Miasta Płocka. Uprawia malarstwo sztalugowe, akwarelę i rysunek. Tomik Wymarsz chochołów jest dziesiątą książką poetycką autora. Dochód ze sprzedaży przeznaczył na budowę pomnika Króla Bolesława Krzywoustego.

(lesz)


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości