Reklama

Obiekt mieszkańcom niepotrzebny

21/01/2009 08:22
W grudniu 2007 roku, kiedy w mieście działały trzy lodowiska, ówczesny dyrektor Miejskiego Zespołu Obiektów Sportowych zadecydował, że na terenie Miejskiego Centrum Sportu, zamiast sztucznego lodowiska, powstanie syntetyczne. Czym ono różni się od tego prawdziwego? Zdaniem użytkowników tym, czym prawdziwe lody od tych sztucznych, ciepłych.

Młodzi użytkownicy szybko przekonali się, że choć jazda na syntetycznym lodowisku jest bezpieczniejsza od jazdy na sztucznym, że mniej bolesne są upadki, jest ciepło i można jeździć po lodzie nawet w lekkim ubraniu, a na dodatek jego utrzymanie zimą jest bardzo tanie, to jednak nie ma co porównywać tych dwóch obiektów. Stąd było coraz mniejsze zainteresowanie, nawet latem brakowało chętnych, by szusować po lodzie. Trzeba w tym miejscu dodać, że po lodowisku syntetycznym jeździ się dużo wolniej, ciężej, trudniej kręci się piruety, a o jeździe figurowej można właściwie zapomnieć.

Ogromną zaletą syntetycznego lodowiska jest niski koszt jego utrzymania, możliwość wykorzystywania obiektu przez cały rok bez konieczności płacenia ogromnych sum za pobierany przez agregat prąd. Lodowisko łatwo się składa i rozkłada, a jednocześnie może z niego korzystać około 120 osób. Niski koszt eksploatacji, to niższe ceny korzystania z obiektu.

Żeby jednak lodowisko utrzymać, muszą być chętni, żeby na nim się ślizgać. Tymczasem z dnia na dzień było ich coraz mniej, by w ostatnim czasie nie przychodził tam prawie nikt. Stąd nie pozostawało nic innego jak podjąć decyzję o sprzedaży, czego efektem jest ogłoszony przez MZOS nieograniczony przetarg.

Lodowisko może być sprzedane za nie mniej niż 694.026,28 zł. W tej cenie są panele, bandy i bramki. Po rozłożeniu powstaje lodowisko o wymiarach 19,1 x 41 m. Do 2 lutego chętni powinni składać oferty z ceną, za którą są gotowi zakupić lodowisko. MZOS od razu informuje, że obiekt nie zostanie sprzedany za cenę mniejszą niż wywoławcza.

W Płocku nie brakuje amatorów łyżwiarstwa. Wystarczy o dowolnej porze wybrać się, choćby na Stary Rynek lub na Podolszyce Południe, gdzie zawsze jest dużo chętnych do jeżdżenia. Już teraz wiadomo, że w czasie ferii zimowych trudno będzie się tam dostać, tak wielkim zainteresowaniem cieszy się obiekt.

Lodowisko syntetyczne nie znalazło uznania w oczach mieszkańców miasta. – Płocczanie zweryfikowali jego potrzebę – odpowiada na pytanie, dlaczego lodowisko zostanie sprzedane Wioletta Kasztelan, dyrektor MZOS w Płocku. – Pokazali, że nie chcą takiego obiektu, stąd decyzja o sprzedaży. Być może znajdzie się nabywca. Mieliśmy kilka zapytań o sposoby użytkowania lodowiska, zainteresowanie było spore, ale czy za tym pójdą oferty, trudno powiedzieć.

MZOS chce za lodowisko otrzymać minimum 700 tys. zł. Jeśli znajdzie się nabywca, który zapłaci za ten obiekt, jak zostaną wykorzystane pieniądze? – Nie będzie problemu z ich wydaniem – mówi W. Kasztelan. – Być może zakupimy nowe lodowisko na osiedle Podolszyce Północ, bo to, które istnieje, służy mieszkańcom od 2004 roku i jego jakość stale się pogarsza. A na miejscu lodowiska pod dachem, pewnie powstanie kolejne boisko wielofunkcyjne. Pod warunkiem, że nie będzie lepszych pomysłów.

Na razie, przynajmniej do dnia otwarcia ofert, lodowisko jest czynne normalnie i można z niego korzystać. To na pożegnanie obiektu, który być może będzie lepiej służył mieszkańcom innego miasta.   

Jol.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości