Pijany, 42-letni obywatel Ukrainy za kierownicą jaguara wpadł w ręce mundurowych na ul. Wyszogrodzkiej. Wszystko dzięki czujności świadka.
- Zgłaszający, podejrzewając, że kierujący może być nietrzeźwy, powiadomił policję. Na miejsce natychmiast udał się patrol płockiej drogówki. Podejrzenia świadka okazały się słuszne – mówi sierż. szt. Monika Jakubowska z Komendy Miejskiej Policji w Płocku.
Kierowca jaguara był kompletnie pijany. Badanie wykazało, że miał on ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie.
Ale to nie jedyna historia z alkoholem za kółkiem, która przydarzyła się w ten weekend.
W Blichowie (pow. płocki) 46-letni mieszkaniec powiatu płockiego kierował ciągnikiem rolniczym mając blisko 2,5 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna posiadał również dożywotni sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Również został zatrzymany przez policjantów dzięki obywatelskiemu zgłoszeniu
Z kolei w Gąbinie (pow. płocki) 49-letni kierujący nissanem zapomniał włączyć świateł w pojeździe po tym, jak wsiadł za kierownice, mając ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie.
Plaga pijanych kierowców to nie tylko zmora Płocka i okolic.
- Praktycznie codziennie, tylko na drogach powiatu sierpeckiego, policjanci zatrzymują kolejnych nietrzeźwych kierowców. Dzieje się tak pomimo świadomości zagrożeń, jakie powodują pijani za kierownicą oraz konsekwencji prawnych – mówi asp. Katarzyna Krukowska z Komendy Powiatowej Policji w Sierpcu.
Reklama
Jak to wygląda w praktyce?
W czwartek, 7 marca policjanci zostali wezwani do zdarzenia drogowego na terenie Sierpca. 32-letni kierujący samochodem renault stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w przydrożne drzewo. Badanie stanu trzeźwości wykazało że mieszkaniec powiatu sierpeckiego miał ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie.
Dzień później policjanci - podczas patrolu na terenie gminy Zawidz - zauważyli kierującego motorowerem, który miał ewidentnie problem z utrzymaniem prostolinijnego toru jazdy. Natychmiast policjanci zatrzymali 47-letniego kierującego do kontroli. Badanie stanu trzeźwości wykazało ponad 2 promile alkoholu w organizmie.
Niechlubnym wyczynem może „pochwalić” się 27-letni kierujący BMW, który pod działania alkoholu wjechał do głębokiego rowu. Badanie stanu trzeźwości szybko wyjaśniło przyczynę zaistniałego zdarzenia. Urządzenie wskazało prawie 2 promile alkoholu w organizmie.
Wszyscy zatrzymani kierujący odpowiedzą za swoje czyny przed sądem. Grozi im kara do 3 lat pozbawienia wolności, zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi oraz dotkliwa kara finansowa.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kolega Sylwestra?
Kolega Sylwestra?