Jeszcze nie ucichły wrażenia z finałowego spotkania Pucharu Polski, którego Wisła nie zdołała wywalczyć, a tu już rozpoczyna się runda play off. Najpóźniej 28 maja kibice poznają drużynę, która zdobędzie ten najcenniejszy tytuł rozgrywek ekstraklasy piłki ręcznej. Czy będzie to płocki zespół?W najbliższą sobotę, 22 kwietnia rozegrany zostanie pierwszy mecz ćwierćfinałowy. Zgodnie z zasadami, drużyna, która zajęła I miejsce w tabeli zagra z ósmą, zespół z II pozycji spotka się z siódmą ekipą, trzecia z szóstą, a czwarta z piątą.
Pary ćwierćfinałowe utworzą: Wisła z Travelandem Olsztyn, VIVE Kielce z Olimpią Piekary Śląskie, Chrobry Głogów ze Śląskiem Wrocław, a Zagłębie Lubin z MMTS Kwidzyn. Drużyny grają do dwóch wygranych, dlatego mecze rewanżowe zaplanowano na 29 na godz. 15.30 i ewentualnie, gdy żadna z drużyn nie będzie miała na swoim koncie dwóch zwycięstw, na 30 kwietnia. Za bilet na ten mecz kibice będą musieli zapłacić 10 zł.
3 maja rozegrane zostaną pierwsze mecze półfinałowe. W rozgrywkach będą już tylko cztery zespoły, które znów zagrają, tym samym systemem, do dwóch wygranych. Jeśli Wisła zwycięży Traveland w ćwierćfinale, a chyba nikt nie wątpi, że tak będzie, w następnej fazie spotka się ze zwycięzcą pojedynku Zagłębie – Kwidzyn. 3 maja płocczanie rozegrają mecz na wyjeździe, zaś 6, i ewentualnie 7 maja, jeśli w sobotę nie będzie rozstrzygnięcia, odbędą się mecze w Płocku.
Rzecz jasna płoccy kibice nie mają złudzeń, że Wisła pokona i ten etap rozgrywek i poradzi sobie ze zwycięzcą meczów: Zagłębie – Kwidzyn. Oznaczać to będzie, że podopieczni trenera Krzysztofa Kisiela znajdą się w finale rozgrywek, a ich rywalem będzie…, oczywiście VIVE.
Tu potrzebne są już trzy wygrane zespołu, któremu przypadnie tytuł Mistrza Polski. Właśnie dlatego tak ważne było I miejsce w tabeli na koniec II rundy, bo pierwszy pojedynek rozegrany zostanie w hali lidera tabeli, potem dwa na boisku przeciwnika i dwa ostatnie, być może decydujące, znów w hali lidera. Oznacza to, że jeśli Wisła dojdzie to finału, a raczej nie ma w Płocku kibica, który by sądził inaczej, to ostatnie, te dwa być może decydujące spotkania, zagra u siebie, przed własną publicznością. Ma to ogromne znacznie, bo jak wiedzą kibice, w tym sezonie i Wisła, i VIVE, wygrywały wszystkie mecze w swoich halach.
Pierwszy mecz został zaplanowany na 13 maja i będzie rozegrany na parkiecie lidera, czyli prawdopodobnie Wisły. Dwa kolejne pojedynki odbędą się w hali drugiego finalisty, czyli najprawdopodobniej w Kielcach, 20 i 21 maja. Jeśli żadna z drużyn nie będzie miała na swoim koncie trzech zwycięstw, a raczej można być tego pewnym, sprawa tytułu Mistrza Polski rozstrzygnie się w dwóch kolejnych spotkaniach, 27 i 28 maja. Najpóźniej więc 28 maja zostaną rozdane medale Mistrzostw Polski.
Kibiców piłki ręcznej czekają więc ogromne emocje. Wisła musi udowodnić swoją klasę. Piłkarze w kiepskim stylu przegrali pierwszy mecz w Pucharze Polski, co, mimo znakomitej gry w drugim meczu, nie pozwoliło na zdobycie trofeum. Nie będzie więc dubletu. Ale tytuł Mistrza Polski sprawi, że kibice zapomną o nieudanych pojedynkach. Ważne będzie tylko to, że płocki zespół wywalczy złote medale.
Jola Marciniak
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze