Tylko cudem nikt z podróżujących dwoma ciężarówkami i dwoma samochodami osobowymi nie doznał obrażeń w karambolu, do którego doszło w miejscowości Szumanie Pejory na krajowej dziesiątce pod Sierpcem.Kiedy zdarzył się wypadek, było jeszcze ciemno. Kierowca ciężarowego mana z ładunkiem wody mineralnej zauważył, że coś niepokojącego dzieje się z jego pojazdem. Zatrzymał się na poboczu i właśnie wtedy na tył jego naczepy najechał ciężarowy volvo przewożący meble. Jakby tego było mało, na rozbite ciężarówki najechały dwa osobowe ople.
– Kiedy dojechaliśmy na miejsce, wszystkie osoby podróżujące uszkodzonymi samochodami były na zewnątrz. Kiedy już byliśmy pewni, że nikt nie został ranny, przystąpiliśmy do usuwania skutków karambolu – relacjonują sierpeccy strażacy.
Pracy starczyło strażakom na ponad sześć godzin. Przez część tego czasu ruch na krajowej 10 był wstrzymany. Strażacy musieli usunąć z drogi nie tylko rozbite pojazdy i substancje chemiczne, które z nich wyciekły. Na drodze znalazło się oprócz fragmentów rozbitych aut także siedemnaście palet z wodą mineralną. Według wstępnych ustaleń przyczyną karambolu było niezachowanie ostrożności przez kierowcę ciężarowego volvo, którym były przewożone meble.
(jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze